MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Była muzą Justina Biebera, teraz spotyka się z Lewisem Hamiltonem - poznaj oszałamiającą Cindy Kimberly [GALERIA]

RED/AIP/JN
Cindy Kimberly to podobno nowa miłość Lewisa Hamiltona - tak przynajmniej poinformowały ostatnio brytyjskie media po tym, jak paparazzi "upolowali" modelkę w towarzystwie mistrza Formuły 1 w Barcelonie, przy okazji niedawnych testów przed nowym sezonem. O Kimberly zrobiło się głośno w 2015 roku, gdy słynny piosenkarz Justin Bieber opublikował na swoim Instagramie jej zdjęcie, z podpisem: "O mój Boże, kim ona jest?!". Od tamtego czasu kariera nastoletniej jeszcze wówczas opiekunki do dzieci (i przy okazji fanki Biebera) nabrała gwałtownego rozpędu. Dziś jest popularną modelką.
Cindy Kimberly to podobno nowa miłość Lewisa Hamiltona - tak przynajmniej poinformowały ostatnio brytyjskie media po tym, jak paparazzi "upolowali" modelkę w towarzystwie mistrza Formuły 1 w Barcelonie, przy okazji niedawnych testów przed nowym sezonem. O Kimberly zrobiło się głośno w 2015 roku, gdy słynny piosenkarz Justin Bieber opublikował na swoim Instagramie jej zdjęcie, z podpisem: "O mój Boże, kim ona jest?!". Od tamtego czasu kariera nastoletniej jeszcze wówczas opiekunki do dzieci (i przy okazji fanki Biebera) nabrała gwałtownego rozpędu. Dziś jest popularną modelką. fot. Instagram/wolfiecindy
Cindy Kimberly to podobno nowa miłość Lewisa Hamiltona - tak przynajmniej poinformowały ostatnio brytyjskie media po tym, jak paparazzi "upolowali" modelkę w towarzystwie mistrza Formuły 1 w Barcelonie, przy okazji niedawnych testów przed nowym sezonem. O Kimberly zrobiło się głośno w 2015 roku, gdy słynny piosenkarz Justin Bieber opublikował na swoim Instagramie jej zdjęcie, z podpisem: "O mój Boże, kim ona jest?!". Od tamtego czasu kariera nastoletniej jeszcze wówczas opiekunki do dzieci (i przy okazji fanki Biebera) nabrała gwałtownego rozpędu. Dziś jest popularną modelką.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński