Butem w kanara. W Stargardzie biją i wyzywają kontrolerów biletów. Jeden pobity poszedł na zwolnienie

Wioletta Mordasiewicz
Kontrolerzy biletów mówią, że niemal każdego dnia wysłuchują przykrości ze strony pasażerów. Czasem żeby ratować sytuację muszą wzywaćstrażników miejskich lub policjantów.
Kontrolerzy biletów mówią, że niemal każdego dnia wysłuchują przykrości ze strony pasażerów. Czasem żeby ratować sytuację muszą wzywaćstrażników miejskich lub policjantów. Fot. Archiwum
W autobusie zaatakowano kontrolera biletów. Urazy były na tyle poważne, że mężczyzna musiał pójść na zwolnienie lekarskie.

Kontroler Miejskiego Zakładu Komunikacji został napadnięty przez pasażera, po tym jak zażądał, by ten pokazał mu bilet. Odmówił, bo nie miał. Wyzywał pracownika MZK od różnych, a następnie go pobił. M.in. zaatakował go głową.

- Sprawca został do nas doprowadzony przez straż miejską - potwierdza Krzysztof Orzechowski ze stargardzkiej policji. - Dopuścił się naruszenia nietykalności cielesnej. Odpowie za to przed sądem. Prowadzimy w tej sprawie postępowanie.

Przemoc fizyczna w stosunku do kontrolerów nie zdarza się w stargardzkich autobusach często. Od 2007 roku takie sytuacje miały miejsce dwa razy.

- Ale zdarza się, że kontrolerzy muszą wezwać do interwencji patrol straży miejskiej lub policji - mówi Jan Gumuła, dyrektor stargardzkiego MZK. - Za niewłaściwe zachowania pasażerowie dostają mandaty. Mam nadzieję, że sprawca ostatniej napaści na kontrolera zostanie surowo ukarany.

Strażnicy miejscy są wzywani do autobusów średnio dwa razy w miesiącu. - Jak strażnicy przyjeżdżają to awanturnicy zazwyczaj się uspokajają - mówi Wiesław Dubij, komendant stargardzkiej straży miejskiej. - Zazwyczaj są to osoby, które nie mają biletów.

Ale nie zawsze. Stargardzcy kontrolerzy biletów od jakiegoś czasu mają problem z 18-latkiem, który ma bilet miesięczny, ale nie chce go im pokazywać. Kolejny raz sprzeciwił się okazaniu biletu w poniedziałek. Podobny incydent był tydzień temu.

- Jest wobec kontrolerów agresywny, używa obelżywych i wulgarnych słów - mówi Wiesław Dubij. - Gdy strażnicy interweniują w autobusie, bezczelnie pokazuje miesięczny bilet.

Ten nastolatek zostanie ukarany za używanie nieprzyzwoitych słów i przeklinanie. Sprawę rozstrzygnie sąd.

Kontrolerzy biletów mówią, że ich praca do lekkich nie należy. - Dla nas, a szczególnie dla tego kontrolera, ostatni incydent był bardzo przykry - mówi Przemysław Cybulski, szef kontrolerów. - Dlatego selekcja kandydatów do tej pracy jest szczególna. Nie każdy może być kontrolerem.

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
boby
W dniu 18.10.2009 o 10:31, vivid napisał:

Jak bardzo podły charakter trzeba mieć żeby zatrudnić sie jako kanar czy komornik-pojąć nie moge-???!!!???!!!



Zawod jak kazdy inny, jakim trzeba jednak byc idiota aby publicznie cos takiego napisac.

trzeba być życiowym nieudacznikiem żeby zostać kanarem ludzie śmieją się opluwają ich a oni nawet z tego se sprawy nie zdają, że chodzą z flegmą na plecach . kanar to taki człowiek który od dzieciństwa był wyśmiewany przez rówieśników nigdy nie mieli przyjaciół i teraz mają takie kurewskie charaktery pewno większości to nawet właśni rodzice nie lubią współczuję ich rodzinom jeżeli takie mają


Wiesz to z autopsji ? Jakim trzeba byc zyciowym nieudacznikiem aby nie miec na bilet ? To co opisales wyzej nie robia ludzie a BYDLO

W dniu 22.10.2009 o 07:32, sdf napisał:

dokladnie, jak mnie jeszcze kanar spisze to znajde go tam na uslugowej cicha ulica w sam raz.



Przekozak

Sa pewne regoly gry, jadac komunikacja jest chyba ogolnie wiadomo, ze bilet trzyma sie nie w plecaku czy w innym miejscu, tylko w miejscu latwodostepnym. mnie jakos nigdy nigdzie nie wywiezli, nie jechgalem nigdzie dalej.

ruszcie troche tymi waszymi pustymi bankami, reakcja powoduje antyreakcje.
R
Rafał
Dobrze mu tak pedałowi ebanemu.Kiedyś jechałem "12" i choć miałem bilet to mnie spisał.WY CHUJE PO CO WY JESTEŚCIE W TYCH AUTOBUSACH.AŻ JUŻ BOJĘ SIĘ JEŻDZIĆ TYMI je***YMI ZŁOMAMI!!!!!
G
Gość
W dniu 18.10.2009 o 12:54, ka napisał:

TO WSZYSTKO DLATEGO,ŻE NASZE PRAWO JEST ZBYT TOLERANCYJNE,gDYBY TAKI DELIKWENT DOSTAŁ ODPOWIEDNIĄ DOLĘ DO ZAPŁACENIA ORAZ PRACE SPOŁECZNE NA RZECZ MZK Z KAMIZELKĄ NA ,KTÓREJ BYŁOBY NAPISANE UWAGA NA HULIGANA TO NA PEWNO 95% PSEUDO BOHATERÓW SCHOWAŁO BY SIĘ POD STÓŁ


to cho sprawdzimy sie jak mowisz o pseudo bohaterach. wku***aja mnie takie wasze gadki ... Co to ku*** jest kanar? zwykly czlowiek ... tez w zeby moze dostac jesli zasluzy xd
G
Gal Anonim
sam pyszczyl przy strazy miejskiej...
p
preczzkomuna
Kamery na przystankach, w autobusach .. ? może gdzie jeszcze? może u każdego w domu w kiblu ma sprawdzać kamera czy nie narobił ktoś na podłogę? chcesz wszystko sprowadzić do big brothera? przez takich jak ty cały zachód staje się jednym wielkim big brotherem, bez wolności i prywatności pod pozorem publicznego bezpieczeństwa. A socjaliści na tym korzystają, im tylko w to grać, choć mimo badań np. w UK, że kamery wcale nie poprawiają bezpieczeństwa dla ciemnego ludu pod pozorem bezpieczeństwa to dobre rozwiązanie za ich pieniądze, bo przecież nie rządzących!
Jeden, czy dwa przypadki pobicia i wielkie halo. Jaki to jest % wszystkich korzystających z usług? skoro od 2007 dwa przypadki? Zwykłe pobicie - policja ma złapać - sąd skazać, a nie montować kamery na każdym kroku bo raz czy dwa ktoś kogoś pobił!
M
Marcin
Gdybyś kupił bilet, takich problemów byś nie miał.
s
sdf
W dniu 21.10.2009 o 20:14, xman napisał:

ch*** im w nosy bo w dupę to lubią



dokladnie, jak mnie jeszcze kanar spisze to znajde go tam na uslugowej cicha ulica w sam raz. kiedys juz dostalem mandat wreczany z usmiechem na twarzy i przez glupotego kanara (niepotrafil pisac/zle slyszal) prawie wywiezli mnie na lotnisko. huje
x
xman
ch*** im w nosy bo w dupę to lubią
x
xxxxxx
ch*** im w nosy bo w dupę to lubią
G
Go to hell
W dniu 18.10.2009 o 19:14, pi napisał:

zobacz jak to dziala w UK czy IE : autobus ,kierowca sprzedaje bilety , jedno wejscie/ wyjscie i wszystko dziala jak trzeba, to tylko brak checi i slabosc kogos kto zarzadza zkm czy mzk doprowadza do takiej sytuacji . Kamery i nny system sprzedazy biletow, i jedno /wejscie wyjscie - dziala na swiec bedzie dzialac i w PL . Kanary out , a kierowca to nie swiet krowa nic mu nie bedzie jak sprzeda czy zapyta o bilet , dziwi mnie jeszcze jedno ,ze ja wysiadam z autobusu mowie do kierowcy :Dziekuje to ten patrzy sie na mnie jak na kretyna...co tak kochanym Londynie czy Dublinie jest normalnie i nawet bedacy tam polacy czy jako pasazerowie czy jako kierowca autobusu to praktykuja , dziwne tam jestesmy inni ?? pi


Tak tylko zapomniałaś dodać,że tam autobus NIGDY nie jest zgodnie z rozkładem. Wielominutowe, a nawet kilkugodzinne opóźnienia to normalka. Puknij sie w ten durny łeb, pobyłaś trochę za granicą robolu i komunikacje miejska w Polsce na wzór tego Irlandzkiego bydła chcesz ustawiać...
a
anty pzpn
trzeba być życiowym nieudacznikiem żeby zostać kanarem ludzie śmieją się opluwają ich a oni nawet z tego se sprawy nie zdają, że chodzą z flegmą na plecach . kanar to taki człowiek który od dzieciństwa był wyśmiewany przez rówieśników nigdy nie mieli przyjaciół i teraz mają takie kurewskie charaktery pewno większości to nawet właśni rodzice nie lubią współczuję ich rodzinom jeżeli takie mają
c
cyklop
Witam. Na pewno trzeba coś w tej sprawie zrobić, bo zarówno pasażerowie jak i kontrolerzy nabawią się nerwicy na całe życie. Byłem świadkiem wielu wykroczeń w komunikacjach miejskich, ale najczęściej to właśnie kanary stwarzali głupie problemy. Uważam że jeśli pasażer ma skasowany bilet, ale o mniejszym nominale lub minute temu skończył się limitowany czas, nie powinien być traktowany jak jadący na gapę. Różne są sytuacje. Ale to już kwestia życzliwości i zrozumienia kanara, a takich niestety mało. Oni dostają świetną prowizję za każdego złapanego pasażera, wiec zachowują się jak na polowaniu, nie ma zlituj. Miałem dwa przypadki którymi zachowuje uraz do kanarów. Jeden jak na wyjściu z tramwaju w szczecinie, nagle wyrósł przede mną kanar, a ja miałem bilet w plecaku, dość dużym bo wracałem z urlopu.... miałem nawet bilet za bagaż... niestety kanar na moje słowa że mam bilet w plecaku ale wysiadam, głupio się zaśmiał i zagrodził wyjście. Skończyło się tak że w końcu drałowałem z następnego przystanku pieszo. Drugi przypadek z bagażem. Szczególnie w szczecinie się czepiają... miałem torbę sportową, prawie pustą, a kanar zaczął ją mierzyć, rozkładając ją jakby była pełna. Normalnie szlak mnie trafił i jeszcze się dureń kłócił. Ciekawe czy rozłożyłby namiot gdybym miał Jakoś wywalczyłem swoją słuszność, mówiąc że jak chcą niech dzwonią na policje i zrobią z siebie baranów, bo ja żadnego dowodu nie pokaże. Tym razem nie upolowali zwierzyny, ale ile osób pada ich ofiarą?
Jeszcze dodam że w Szczecinie jest o wiele gorzej z kanarami. Wystarczy popatrzeć na ich ubiór i tatuaże, więc wiadomo skąd oni się biorą, a ciągle się zmieniają. Ciekawe dlaczego? Może za wykroczenia? ;/Pasażerowie stargardzkiej komunikacji znają swoich kanarów którzy od lat się nie zmieniają. To uważam za plus. Ciekawe kiedy im pukawka wysiądzie. Bo przecież pasażerowie nie bywają lepsi od kanarów. I jak można oklaskiwać brawami kogoś kto jechał na gapę i jeszcze dołożył kanarowi za to że chciał go zatrzymać? Totalny brak zrozumienia. Pasażerowie sami sobie wychowują kanarów.
Pozdrawiam
~STARGARDZIANIN~
KANARY NIETYKALNOŚĆ ZA CO ???????? SAMI ŁAPIĄ CZŁOWIEKA ZA RĘCE NIE WYPUSZCZAJA Z AUTOBUSU JAK CZŁOWIEK WYSIADA MIAŁEM TAK DWA PRZYPADKI
OCZYWIŚCIE MIAŁEM BILET W KIESZENI I NA BUCZKA PRZY ZODIAKU PAN KANAR CZEKAJACY NA PRZESTANKU NA AUTOBUS LINI 8 ZŁAPAŁ ZE OBY DWIE OBRĘCZE DRZWI I NIE CHCIAŁ WYPUŚCIC LUDZI WYSIADAJĄCYCH NA TYM PRZYSTANKU PARODIA JAK SIE ZACHOWUJA TAK JAK KIEROWCY MZK ZATRZYMUJACY SIĘ PODCZAS JAZDY W POŁOWIE DROGI BO AKURAT KANARY NIE MOGŁY ZDĄŻYĆ DOJŚĆ NA MIEJSCE ZATRZYMANIA POJAZDU ŻENADA MZK W STARGARDZIE KASUJE 2,00 zł GDZIE W SZCZECINIE ZA 2,20 JEŻDŻE 20 MINUT KILKOMA LINIAMI A W STARGARDZIE 20 MINUT MOGE MIASTO PRZEJECHAC ŻENADA DLATEGO CHODZE NA PIECHOTĘ KANARY TRZEBA ZMIENIAC CO TYDZIEŃ JAK W SZCZECINIE ZAROBICIE WIĘCEJ BO TU ICH WSZYSCY ZNAJĄ LASECZKA BLONDYNEK SZKODA GADAĆ I MŁODY HEH
m
mm
W pracy kanarów najbardziej wnerwia mnie jedno - dziesiątki razy byłem świadkiem sytuacji w której kanary dowalały się do studentów i zwykłych ludzi, a napakowanego drecha w kapturze bali się nawet zapytać o bilecik - wniosek jeden za kasę na miesięczny lepiej kupić sobie karnet na siłownię efekt ten sam.
p
pi
zobacz jak to dziala w UK czy IE : autobus ,kierowca sprzedaje bilety , jedno wejscie/ wyjscie i wszystko dziala jak trzeba,
to tylko brak checi i slabosc kogos kto zarzadza zkm czy mzk doprowadza do takiej sytuacji .
Kamery i nny system sprzedazy biletow, i jedno /wejscie wyjscie - dziala na swiec bedzie dzialac i w PL .
Kanary out , a kierowca to nie swiet krowa nic mu nie bedzie jak sprzeda czy zapyta o bilet , dziwi mnie jeszcze jedno ,ze ja wysiadam z autobusu mowie do kierowcy :Dziekuje to ten patrzy sie na mnie jak na kretyna...co tak kochanym Londynie czy Dublinie jest normalnie i nawet bedacy tam polacy czy jako pasazerowie czy jako kierowca autobusu to praktykuja , dziwne tam jestesmy inni ??
pi

W dniu 18.10.2009 o 15:21, tk napisał:

Jak sobie wyobrażasz wymianę pasażerów tylko pierwszymi drzwiami w 18-metrowym przegubowcu? 75 z Krzekowa na Dworzec jechałby chyba ze 2 godziny. Poza tym co niby ma zrobić kierowca, jak ktoś go oleje i nie pokaże albo nie kupi biletu? Ma odmówić jazdy? To przecież kompletnie sparaliżowałoby komunikację, na przystankach w całym mieście stałyby autobusy i tramwaje oczekujące na interwencję służb do tego uprawnionych. W ogóle zrzucanie na kierowcę całego tego bajzlu ze sprzedażą i sprawdzaniem biletów to nieporozumienie. Kierowca ma jechać a nie bawić się w sprzedawcę i kasjera. Od sprzedaży biletów i ich kontroli powinien być konduktor. W pociągach są konduktorzy i raczej mało kto jedzie pociągiem bez biletu. Podejrzewam, że koszt zatrudnienia takich osób w komunikacji miejskiej szybko zwróciłby się z nawiązką.

Dodaj ogłoszenie