Burmistrz Polic nie jest kłamcą lustracyjnym

PIT
Władysław Diakun nie skłamał w oświadczeniu lustracyjnym - uznał Sąd Okręgowy.
Władysław Diakun nie skłamał w oświadczeniu lustracyjnym - uznał Sąd Okręgowy. Sebastian Wołosz
Udostępnij:
Sąd Okręgowy uznał, że Władysław Diakun nie skłamał w oświadczeniu lustracyjnym. - Zabrany materiał dowodowy, dokumenty, zeznania świadków nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić, że Władysław Diakun współpracował w sposób świadomy i tajny ze służbami bezpieczeństwa państwa - uzasadniała sędzia Małgorzata Puczko. - Jest wiele wątpliwości, a te zgodnie z zasadą in dubio pro reo - muszą być rozstrzygnięte na korzyść oskarżonego.

Jolanta Jędrzejowska, prokurator oddziałowy Biura Lustracyjnego przy IPN w Szczecinie domagał się od sądu uznania burmistrza Polic kłamcą lustracyjnym i pozbawienia pełnienia funkcji publicznych przez 3 lata.

- Złożę apelację - zapowiedziała pani prokurator.

Wyrok nie jest prawomocny.

Z notatek ubeków
W 1984 r. Wydział V Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych prowadził sprawę o kryptonimie "Automatyk". Waldemar K., pracownik wydziału rozpracowywał Władysława Diakuna, czołowego działacza "Solidarności" w ZCh Police, podejrzewanego o kolportowanie materiałów o wymowie niepodległościowej. W notatce, którą sporządził, stwierdził, że Diakun był tajnym współpracownikiem o pseudonimie "Jan".

W lipcu 1976 roku Władysław Diakun został zarejestrowany przez Wydział III A Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Szczecinie jako kandydat na tajnego współpracownika (TW).

Był wówczas pracownikiem ZCh Police. Inny ubek Waldemar W. miał go nakłaniać do współpracy przed jednym z wyjazdów szkoleniowych za granicę.

Z innej notatki ubeków wynika, że w lipcu 1977 r. podjął współpracę przyjmując pseudonim "Jan". Z ewidencji tajnego współpracownika został wykreślony w lutym 1981 r. Materiałów archiwalnych dotyczących aktywności "Jana" nie ma.

Zachował się wypis z dziennika rejestracyjnego Wydziału "C" KW MO, protokół oględzin mikrofilmu SOS "Automatyk", kopia analizy akt tajnego współpracownika "Jan", kopie notatki Waldemara W. (miał zwerbować lustrowanego) z 24 maja 1978 r., zeznania pracowników bezpieki.

Informacje przekazywane przez lustrowanego miały być wykorzystywane do dwóch akcji operacyjnych o kryptonimach "Cekop" oraz "Soda". Nie zachowały się dokumenty dotyczące akcji "Cekop".

Przetrwały archiwalia sprawy o kryptonimie "Soda", m.in. zapis: "W dniu 23 maja 1978 r. TW "Jan" spotkał się z oficerem prowadzącym - Władysławem W., któremu - na potrzeby SOS "Soda" - przekazał informacje dotyczące warunków socjalnych i BHP na Wydziale Bieli Tytanowej, a w szczególności problemu prania ubrań roboczych i zwrotu kosztów środków piorących, niedostosowania charakteru (niewłaściwe materiały) ubrań do panującej pory roku. Tajny współpracownik podczas tego spotkania przekazał funkcjonariuszowi również wiadomości związane z uruchomieniem pompy próżniowej przez obywatela RFN z firmy "Neuman", a także wiadomości dotyczące uruchomienia, w tym również terminu, drugiej nitki wytwórni oraz osiągnięcia pełnej planowanej na nich mocy produkcyjnej".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
mmm

Strzeżmy się watachy "PO" z Michnikiem na czele. To on miał dostęp do teczek i mógł "wszystko" z nimi robić! A "PO" 1989r. był ścierwo sekretarzem Jaruzelskiego - szpiega Moskiewskiego.

P
Policzaninnnn

Brawoooo. prawda wyszła na jaw. Gratuluje Panu Burmistrzowi  cierpliwości. trzymałem kciuki. POkażmy prawdę, pokazmy naszemu narodowi ze mozna byc dobrym włodarzem i uczciwym włodarzem. 

panie Burmistrzu szacunek.

 

ps. szkoda ze głos z takim samym entuzjazmem nie podaje tej informacji o niewinności jak poprzednie... no coz a i nakład coraz mniejszy...

s
stargard

Za chwilę uwierzę w Sądy !

Brawo, urato po raz kolejny nosa POmawiaczom !

Wiemy wszyscy śledzacy ten proces kto za tym stoi !

Cieszę się , że nie zgnojono kolejnego niewinnego .

Władek tak trzymaj !

x
xyz

daliby już facetowi spokój. tyle czasu ciągają go po sądach, przed wyborami wyjmują na niego brudy, a policzanie i tak na niego głosują, bo to dobry burmistrz.

W
Wlodek

a ja szanuje tego faceta,bo jak zaden burmistrz tak wiele zrobil dla Polic

g
gość

pocieszny gość

O
Olo
Panie redaktorze ! Ubecy istnieli od 1945-1956r kiedy to rozwiązano Ministerstwo Bezpieczenistwa Publicznego . Od 1957 roku istniała SB -Służba Bezpieczeństwa i jej funkcjonarusze byli sbekami :))))))). To tyle na temat.
Przejdź na stronę główną Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie