Budżet rodziny - 1290 zł

Ewa Koszur, 29 listopada 2004 r.
Ta rodzina jeszcze żyje wspomnieniami lepszych czasów i nadzieją, że powrócą. Od czasu, gdy Halina dwa lata temu straciła pracę, żyją resztkami dawnego dobrobytu. Krezusami nigdy nie byli, ale dało się w miarę przyzwoicie żyć. Teraz na cztery osoby mają 1290 zł netto dochodu miesięcznie.

Co można zrobić z takimi pieniędzmi, gdy na życie po opłaceniu wszystkich rachunków, zostaje tylko 100 zł na tydzień?

- Da się przeżyć - mówi Halina - choć wszystko trzeba przeliczać z ołówkiem w ręku i każda złotówka jest cenna. Można za nią kupić kilka bułek albo kilogram chleba. A tego w rodzinie, gdzie jest trzech mężczyzn, idzie sporo. Bywa, że w tym samym dniu trzeba chleb dokupić.

Pozostałości luksusu

Z dawnych czasów zostało dwupokojowe mieszkanie z dużą kuchnią, łazienką i przedpokojem, połączonym z jadalnią. Był komputer, doszedł internet, niezbędny w poszukiwaniu ofert pracy i wykonywania sporadycznych zleceń przez Halinę.

To, że siedzi w domu powoduje, że nie musi kupować wyjściowych ubrań czy butów. Chodzi głównie w adidasach lub ciepłych, starych półbutach. Mąż też nie kupuje nowych ubrań, dwaj synowie (2 i 17 lat) muszą się zadowalać koszulkami za 10 zł i zabawkami oddziedziczonymi po synach sąsiadów.

Halina wie, że droższe koszule wytrzymałyby dłużej, ale skąd wziąć kilkadziesiąt złotych naraz? "Zjadłyby" tygodniówkę przeznaczoną na żywność. Cieszy się też, że syn sąsiadki jest o dwa lata starszy od jej małego, bo praktycznie wszystkie zabawki, książeczki i ubranka chłopiec ma właśnie po nim.

A żywność Halina kupuje w tanich supermarketach - w jednym podstawowe produkty spożywcze, w innym wędlinę, bo tam większy wybór. Obiady - jak najtańsze, choć Halina stara się, by były urozmaicone. Ciasto też czasem piecze.

Gołąbki dla gości

Najgorzej, gdy wypadnie niespodziewana wizyta krewnych, np. z powodu pogrzebu a nawet imienin. Niedawno tak było. Dobrze, że goście byli po obiedzie. Na kolację ugotowała gar gołąbków. Wyszło tanio, wszyscy się najedli.

Ewentualnymi grymasami Halina nie zamierzała się przejmować. Wiedzą, ze od półtora roku jest bez zasiłku (przez sześć miesięcy dostawała po 450 zł).

Nowe panele

Mieszkanie po dziesięciu latach przydałoby się choć pomalować. Na razie zamienią tylko linoleum na panele w przedpokoju. Kupili tanio, za dodatkowy zarobek męża Haliny. Na państwowej posadzie Jerzy zarabia mało - niecałe 1100 zł. Dodatkowych zleceń też nie ma zbyt dużo, ale cieszą się każdym dodatkowym groszem.

Większe kwoty, jakie im wpadają, pochodzą ze zwrotu podatku i nadpłatę za ogrzewanie. Dzięki szczelnym, plastikowym oknom rocznie wpada im ok. 1 tys. zł. Tymi pieniędzmi łatają najpilniejsze potrzeby. Za światło też dużo nie płacą - we wszystkich pomieszczeniach założyli energooszczędne żarówki.

Nadzieja na pracę

I tak mija dzień za dniem. Pomocy znikąd, rodzice nie żyją, mogą liczyć tylko na siebie. Książek nie kupują, do znajomych nie chodzą. Gdy do nich ktoś wpada, Halina zawsze jakieś ciasto "upichci". O wyjazdach na wakacje wszyscy zapomnieli. Ale może wreszcie firma, z którą Halina od czasu do czasu współpracuje (raz nawet dostała 500 zł za wykonaną pracę), rozkręci się na dobre.

Może wreszcie zaczną regularnie płacić, choćby i kilkaset złotych. To by było życie!

PRZYCHODY

pensja Jerzego - 1080 zł (netto)
zlecenia dodatkowe - 210 zł
razem - 1290 zł

WYDATKI

czynsz - 320 zł
światło - 80 zł
gaz - 20 zł
telefon - 49 zł
RTV - 75 zł
szkoła - 80 zł (składki, bilety, wyjścia)
sieciówki Haliny i Jerzego - 100 zł
internet - 69 zł
żywność - 460 zł
środki chemiczne - 40 zł
razem - 1293 zł

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie