reklama

Bohaterski strażnik uratował życie ofiarom wypadku!

Pomorski Dywizjon Straży GranicznejZaktualizowano 
SG Sebastian Grzesiak - tylko on i sanitariusz wojskowy pomogli ofiarom wypadku.
SG Sebastian Grzesiak - tylko on i sanitariusz wojskowy pomogli ofiarom wypadku. Pomorski Dywizjon Straży Granicznej
Samochód w rowie z zakleszczonym nieprzytomnym mężczyzną i nieprzytomnym dzieckiem napotkał na drodze krajowej nr 3 między Miękowem a Babigoszczą 26 grudnia wieczorem jadący na służbę do Pomorskiego Dywizjonu Straży Granicznej w Świnoujściu st. bosm. SG Sebastian Grzesiak.

Był to efekt wypadku drogowego, w którym uczestniczyły trzy auta.

Funkcjonariusz bez wahania ruszył poszkodowanym na ratunek. Uwolnił zakrwawionego mężczyznę z pasów bezpieczeństwa, a gdy ten zaczął samodzielnie oddychać zajął się około dwuletnim dzieckiem, które nie oddychało.

Okazało się, że dziecko miało w buzi coś, co blokowało mu oddech (mógł to być smoczek albo guma do żucia). Starszy bosman Grzesiak usunął przeszkodę i dziecko zaczęło oddychać.

Przybyli na miejsce ratownicy medyczni i strażacy zajęli się poszkodowanymi, a funkcjonariusz im w tym pomagał.

Zanim przyjechali, zdarzeniu przyglądał się tłum gapiów. Zareagowały tylko dwie osoby: st. bosm. SG Sebastian Grzesiak i przejeżdżający drogą sanitariusz wojskowy…

Więcej o tej sprawie oraz relacja st. bosmana Grzesiaka w czwartkowym papierowym wydaniu "Głosu Szczecińskiego.

Czytaj e-wydanie »

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 26

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
To MNIE chodziło o kpt. Wronę, skoro został przywołany przykład pilota.

Czytaj posty innych ze zrozumieniem Krzysiu. Owszem, został przywołany przykład pilota, ale takiego który lądował na wodzie. Kapitan Wrona nie lądował na wodzie, tylko na lotnisku.
G
Gość
Wykażę się daleką niekonsekwencją, bo odpowiem... To MNIE chodziło o kpt. Wronę, skoro został przywołany przykład pilota. Nie wiem, jak zachowywał się tamten US-pilot ,bo tego nie widziałem -nie czytałem.
Gdzie tu logika, że tylko jeden jest faworyzowany przez media? Po prostu -czasy, gdy wszyscy mieli "po równo" dawno już minęły. Widzę, że znaleźli się już chętni przyłożyć swoistym "domiarem" temu ,co ma "więcej"...niektórzy żałują, że tamto już nie wróci, że nie ma np ORMO
A w kwestii myślenia... Myślę, że teraz naprawdę zakończę swe wypowiedzi ,bo parafrazując pewne powiedzenie: nigdy nie dyskutuj z mądrym "inaczej" -sprowadzi cię do swego poziomu, a potem pokona doświadczeniem. Poza tym ostrzegano mnie przed nieznajomymi, którzy zwracają się do mnie "drogi" ...
Bez odbioru.

Ładnie potrafisz odwrócić kota ogonem Sebastianie (z tym Wroną)...ups przepraszam "Krzychu" oczywiście, ale mniejsza z tym.
Nie wiem tylko dlaczego piszesz o czasach "gdy wszyscy mieli po równo", o ORMO itd. nie rozumiem co chcesz przez to powiedzieć, nie widzę związku z tematem.
Ja też zakończę rozmowę z tobą, gdyż jest ona bezcelowa jak widać i nie rokuje nadziei na zrozumienie z twojej strony.
Rozumiem że to taki żargon w Straży Granicznej to "bez odbioru" tak ? W takim razie ja też napiszę do ciebie "bez odbioru" starszy bosmanie...ups "Krzychu" oczywiście.
K
Krzychu

Wykażę się daleką niekonsekwencją, bo odpowiem... To MNIE chodziło o kpt. Wronę, skoro został przywołany przykład pilota. Nie wiem, jak zachowywał się tamten US-pilot ,bo tego nie widziałem -nie czytałem.
Gdzie tu logika, że tylko jeden jest faworyzowany przez media? Po prostu -czasy, gdy wszyscy mieli "po równo" dawno już minęły. Widzę, że znaleźli się już chętni przyłożyć swoistym "domiarem" temu ,co ma "więcej"...niektórzy żałują, że tamto już nie wróci, że nie ma np ORMO
A w kwestii myślenia... Myślę, że teraz naprawdę zakończę swe wypowiedzi ,bo parafrazując pewne powiedzenie: nigdy nie dyskutuj z mądrym "inaczej" -sprowadzi cię do swego poziomu, a potem pokona doświadczeniem. Poza tym ostrzegano mnie przed nieznajomymi, którzy zwracają się do mnie "drogi" ...
Bez odbioru.

G
Gość
Dla mnie logiczne jest, że to nie strażnik poszedł do gazety, tylko gazeta przyszła do niego. Zapewne kpt. Wrona też nie zwoływał konferencji prasowej sam ,tylko został na nią zaproszony. Widzę pewną analogię A z narcyzmem to już przesada. I w zasadzie tyle w tym temacie ,bo nie widzę sensu dalszej dyskusji. Pozdrowienia nie były dla Ciebie.

"Krzychu" drogi nie chodzi mi o kapitana Wrone tylko o amerykańskiego pilota samolotu pasażerskiego, który wylądował na wodzie, ale to tak na marginesie żebyś czytał posty innych ze zrozumieniem, zanim na nie odpowiesz.
Ponadto w artykule GS jest napisane że cyt. "Zareagowały tylko dwie osoby: st. bosman SG Sebastian Grzesiuk i przejeżdżający drogą sanitariusz wojskowy."...koniec cytatu !
Zatem gdzie tu jest logika ? Gazeta przyszła tylko do naszego dzielnego strażnika, a sanitariusza olała ? Myśl troszeczkę "Krzychu", jeden jest w blasku fleszy, zdjęcia, artykuły, wywiady, nazwisko, jednostka w której służy, a drugi ...? Do drugiego wg ciebie gazeta nie przyszła ? Widzisz tutaj pewną analogię ? Jeden skromny nie chcący rozgłosu z tego powodu że zachował się normalnie, a drugi "ocierający się o narcyzm". Myśl to nie boli.
W takim razie odwołuję to "dziękuję za pozdrowienia".
Ja również pozdrawiam normalnych (ale nie ciebie "Krzychu").
K
Krzychu

Dla mnie logiczne jest, że to nie strażnik poszedł do gazety, tylko gazeta przyszła do niego. Zapewne kpt. Wrona też nie zwoływał konferencji prasowej sam ,tylko został na nią zaproszony. Widzę pewną analogię A z narcyzmem to już przesada. I w zasadzie tyle w tym temacie ,bo nie widzę sensu dalszej dyskusji. Pozdrowienia nie były dla Ciebie.

G
Gość
Żałosne jest to przypieprzanie się do porządnego gościa. Od razu zaznaczam, że nie jestem i nie byłem żadnym strażnikiem. Ale ratownikiem tak Pozdrawiam normalnych.

Żałosne... to jest mówienie o innych takich rzeczy jak ten "zacny" strażnik.
Patrzcie wszyscy ja pomogłem, a inni tylko stali i się patrzyli, podziwiajcie mnie teraz, tylko nieczuli mogą mnie krytykować, bo i za co ? Prawda czasami jest inna niż ta opisana w artykule przez "skromnego/zacnego/bohatera" strażnika.
Od razu zaznaczam że nie jestem strażnikiem, ani ratownikiem, ale zdarzyło mi się być w podobnej sytuacji i pomóc, ale nigdy nie wpadł bym na to żeby udzielać z tego powodu wywiadów, pozować do zdjęć itd. Czy to jest normalne ? Czy może to pewien rodzaj narcyzmu.
Pilot samolotu pasażerskiego który wylądował na wodzie ratując wszystkich na pokładzie zachowywał się skromniej niż "nasz bohater", cóż brawo dla strażnika, brawo !

Dziękuję za pozdrowienia.
T
Taki Morał

Kiedyś dorywczo spisywałem liczniki - gdybym jako inkasent zaczął pomagać ofiarom wypadku pewnie by mnie tłum zlinczował podejrzewając ze nawet nieprzytomnych wypytuje o stan licznika i sprawdzam czy nie ciągną na lewo. Uwierzcie - czasem lepiej stać z boku albo być bezrobotnym....

K
Krzychu

Czy to takie ważne, smoczek - guma? Może "gościu" przeanalizujesz ,czy dziecko w tym wieku mogło "jeszcze" mieć smoczek ,czy "już" gumę?! Żałosne jest to przypieprzanie się do porządnego gościa. Tak, porządnego, bo zrobił coś ,na co niewielu się zdobyło -jeśli faktycznie tam był tłumek gapiów. Ale tak, czy inaczej wszyscy wiemy, że w takich sytuacjach często tylko jednostki są "wyrywne". Reszta ogranicza się do patrzenia ,a naprawdę "realizują" się pisząc anonimowo durne komentarze w necie... Brawo dla strażnika. I wcale nie przeszkadza mi to, że będzie udzielał wywiadów, że będzie "kometą" medialną ,że nie jest anonimowy.Myślę, że koledzy z SG również są z tego dumni. Od razu zaznaczam, że nie jestem i nie byłem żadnym strażnikiem. Ale ratownikiem tak Pozdrawiam normalnych.

G
Gość
Przecież jechał do pracy w SG i całkiem słusznie napisano w jakim charakterze pracuje,tym bardziej,ze było dużo gapiów,a tylko dwóch pośpieszyło z pomocą i to skuteczną,brawo im za to,jestem bardzo pozytywnie wzruszona postawą tych panów.Straż Graniczna ze Świnoujścia ma powód do dumy,że ma takich dobrze wychowanych pracowników

Wierzysz w tą relację ? To bardzo ciekawe. To miłe że jesteś pozytywnie wzruszona.
Cóż za miły i szczery post Krysiu.
Ach jaki Straż Graniczna ze Świnoujścia ma powód do dumy, ach och !
Jakże oni mają tam dobrze wychowanych pracowników och ach !

Moim zdaniem powinieneś strażniku...ups przepraszam, Krysiu oczywiście napisać książkę o tym niesamowitym zdarzeniu. To na pewno będzie bestseller.
G
Gość
Następnym razem odwróci głowę w druga stronę jak ma czytać takie komentarze. Może będziesz miał okazję się wtedy Ty wykazać swoimi umiejętnościami bo głupotą już zabłysnąłeś!
BRAWO dla strażnika ... oby więcej takich ludzi!

Pewnie że BRAWO !
Tylko dlaczego następnym razem ma odwracać głowę ? ...bo się obraził na komentarze w GS ?
Czy on to zrobił dla sławy ? Z tego wynika że tak, wywiady , zdjęcia, kpienie z innych ludzi itd.
Z artykułu wynika że odpiął kierowcy pasy bezpieczeństwa, a dziecku podobno wyjął coś z ust, sam nawet nie wie co to było, bo nie potrafi odróżnić gumy od smoczka.
...a tłum ludzi się patrzył i ze strachem w oczach podziwiał dzielnego strażnika...ech fantazji mu nie można odmówić, aż strach będzie czytać wywiad z tym bohaterem, prawdziwy zuch !...a do tego jaki skromny.
P
Paweł

BRAWO!!! Oby więcej takich ludzi!!!

k
krysia
Ciekawe dlaczego ten bohater jest traktowany w tym artykule jako st.bosman Straży Granicznej ??? Czy on był wtedy w pracy że tak go tytułujecie ?
Przecież gdyby na jego miejscu był np nauczyciel z tytułem magistra to też byście o tym pisali, że to magister, albo profesor zwyczajny dr itd. ?
Ciekawe czy jakby na jego miejscu był np. piekarz, kominiarz, albo starszy maszynista to też byście tak pisali ?
Po co to całe bicie piany ? Facet zachował się porządnie i chwała mu za to, zuch !

Niestety do skromnych to on nie należy...zdjęcia w prasie, wywiady, autografy, ba pewnie nagroda go nie minie, cóż taki jest ten świat...patrzcie teraz na mnie to ja !...bohater !

Przecież jechał do pracy w SG i całkiem słusznie napisano w jakim charakterze pracuje,tym bardziej,ze było dużo gapiów,a tylko dwóch pośpieszyło z pomocą i to skuteczną,brawo im za to,jestem bardzo pozytywnie wzruszona postawą tych panów.Straż Graniczna ze Świnoujścia ma powód do dumy,że ma takich dobrze wychowanych pracowników
s
s33

SUPPER TAK DALEJ, jednak sa ludzie na ktorych mozna liczyc. pozdrawiam ao
ludzie nie bojcie sie udzielac pomocy, czasami wystarczy tak niewiele, a mozecie uratowac komus zycie.

i
i84
Widzę że zabolało co ? Pewnie sam "bohater" co nie potrafi rozróżnić smoczka od gumy do żucia he he (oj grubymi nićmi są szyte te fantazje) Odpiął pasy gościowi i rżnie bohatera na łamach GS !
Tylko po co tak kpić z niby tego tłumu gapiów którego nie było, chcesz przez to dodać sobie więcej zasługi czy co ?
Do skromnych to ty raczej nie należysz, ale mimo to słowa uznania, zuch !
Ja pewnie bym się schował za tym tłumem, jak piszesz...eh te twoje argumenty.

Następnym razem odwróci głowę w druga stronę jak ma czytać takie komentarze. Może będziesz miał okazję się wtedy Ty wykazać swoimi umiejętnościami bo głupotą już zabłysnąłeś!

BRAWO dla strażnika ... oby więcej takich ludzi!
G
Gość

...pewnie teraz paparazzi nie dadzą mu spokoju.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3