Błotnik tak, drzwi nie

Piotr Jasina, 1 marca 2005 r.
Właścicielowi tego auta zakwalifikowano do naprawy tylko błotnik wyceniając szkodę na 534 zł. W warsztacie za te pieniądze można co najwyżej pokryć koszty lakieru i lakierowania.
Właścicielowi tego auta zakwalifikowano do naprawy tylko błotnik wyceniając szkodę na 534 zł. W warsztacie za te pieniądze można co najwyżej pokryć koszty lakieru i lakierowania. Marcin Bielecki
Nasz Czytelnik został poszkodowany w kolizji. Jej sprawca przyznał się do winy i poświadczył listę uszkodzeń. Tymczasem rzeczoznawca do naprawy zakwalifikował tylko cześć z nich.

Do zdarzenia doszło wieczorem, 25 stycznia na parkingu obok hali sportowej przy ul. Siedleckiej w Policach. Jak relacjonuje poszkodowany, właściciel skody octavii cofając wpadł w poślizg i uderzył w bok matiza. Ponieważ znał właściciela auta, odnalazł go i napisał oświadczenie przyznając się do winy i opisując uszkodzenia matiza powstałe na skutek kolizji.

- Uszkodzony został tylny błotnik od strony kierowcy i tylne drzwi z tej samej strony - podkreśla Artur Zagórski, właściciel uszkodzonego auta. - Szkodę zgłosiłem w środę w Centrum Likwidacji Szkód PZU, gdyż tam był ubezpieczony sprawca kolizji. Przyjęto zgłoszenie, ale na oględziny auta miałem przyjechać w piątek.

Rzeczoznawca wie lepiej

Nasz rozmówca zjawił się o umówionej godzinie, podjechał na wskazane miejsce. Nikt jednak do niego nie wyszedł. Zasygnalizował więc w biurze, że czeka. W końcu wyszedł fachowiec. Obejrzał auto i stwierdził, że błotnik jak najbardziej uzna za szkodę powstałą w wyniku tej kolizji, natomiast bocznych drzwi, nie.

- Dlaczego nie? - spytał zaskoczony właściciel auta. - Gołym okiem widać, że uszkodzenia są efektem jednej kolizji, są na tej samej wysokości. Ma pan też oświadczenie sprawcy, który przyznaje które części uszkodził.

Jak mówi nasz rozmówca, rzeczoznawca stwierdził, że takich aut oglądał już tysiące, i jest pewny, że uszkodzenia są wynikiem dwóch innych kolizji.

- "Może pan zasugerował sprawcy, i ten się zgodził?", usłyszałem, kiedy zapytałem wprost, czy mnie uważa za oszusta - dodaje nasz rozmówca.

Po weekendzie Centrum wystawiło kosztorys na 534 zł.

Uwzględniono tylko błotnik.

Zainteresowany zadzwonił do CLSiOR PZU pytając, w jaki sposób za taką kwotę ma naprawić samochód. Usłyszał, że może się odwołać. Może też przynieść rachunki z naprawy i stary błotnik, jako dowód, że został wymieniony na nowy. Wówczas sprawa zostanie rozpatrzona.

- Będę się odwoływał! - zapewnił Artur Zagórski.

Wystarczy na lakier

Zadzwoniliśmy do warsztatu blacharsko-lakierniczego współpracującego z PZU. Specjalista zrobił nam szybką kalkulację napraw.

- Jeśli do wymiany kwalifikuje się kompletny błotnik z ramą, to koszt całkowitej naprawy wyniesie ok. 1,8 tys. zł - stwierdził fachowiec. - Tylko polakierowanie akrylem, to koszt ponad 500 zł netto. Sam błotnik kosztuje ponad 300 zł netto, wymiana części ok. 700 zł.

Zakładając, że drzwi zakwalifikowane zostaną do naprawy: demontaż, naprawę, montaż i lakierowanie specjalista oszacował na ok. 800 zł.

Bez odpowiedzi

Poprosiliśmy przedstawicieli PZU drogą elektroniczną za pośrednictwem dyrektora CLSiOR przy ul. Struga o odpowiedź na kilka pytań dotyczących sprawy. Pytania pozostały bez odpowiedzi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie