Błękitni w lekkim kryzysie, ale mogą liczyć na kibiców

Grzegorz Drążek
Błękitni w ostatnich pięciu meczach wygrali tylko raz, 1:0 z Siarką Tarnobrzeg.
Błękitni w ostatnich pięciu meczach wygrali tylko raz, 1:0 z Siarką Tarnobrzeg. Tadeusz Surma
Błękitni Stargard mają ostatnio problem z wygrywaniem. W pięciu meczach zwyciężyli tylko raz. Przed stargardzkim drugoligowcem jeszcze dwa spotkania w tym roku. Nasi gracze muszą szybko wrócić na zwycięskie tory.

Błękitni zajmują 6. miejsce w tabeli. Stargardzki zespół przestał być skuteczny. W tych pięciu spotkaniach strzelił tylko trzy gole. W minioną sobotę przegrał ważny mecz u siebie ze Stalą Stalowa Wola 1:3.

- My graliśmy do przodu, stwarzaliśmy sobie dużo sytuacji bramkowych, a to rywale zdobyli gola w pierwszej połowie, cofnęli się i nawet w ośmiu bronili dostępu do bramki - mówi Krzysztof Kapuściński, trener Błękitnych. - Graliśmy dobrze w ofensywie, ale brakowało skuteczności. Natomiast tym razem nie wypadliśmy najlepiej w obronie, bo nasze błędy przyniosły Stali gole. To była niesprawiedliwa porażka, ale jak widać, sport nie zawsze jest sprawiedliwy.

Po świetnych występach w Pucharze Polski i awansie do ćwierćfinału tych rozgrywek, w Stargardzie znowu zrobiła się moda na piłkę nożną. Na mecze Błękitnych już nie przychodzi po 100 czy 200 osób, ale nawet grubo ponad 1000.

- Nie możemy zaprzepaścić tego, co zrobiliśmy przez cały rok, w ostatnich meczach w tym roku musimy wygrywać - dodaje trener Kapuściński.

Przed Błękitnymi mecze z Górnikiem Wałbrzych i Wisłą Puławy. Górnik przyjedzie do Stargardu w najbliższą sobotę. Obie te drużyny są w dolnych rejonach tabeli, ale to nie znaczy, że już przed spotkaniami stargardzka drużyna może dopisać sobie komplet punktów.

- Byłem w październiku na meczu Kotwicy z Górnikiem i to Górnik był aktywniejszy, stwarzał większe zagrożenie, a przegrał 0:4 - mówi trener Kapuściński. - Ale jeśli któraś z akcji tej drużynie wyjdzie, to już może nie oddać inicjatywy rywalowi. W poprzednim sezonie zespół z Wałbrzycha był rewelacją II ligi, walczył o awans. Na papierze to cały czas jest mocny zespół i stać go na dobre granie.

Trener Błękitnych przyznaje, że problemem stargardzkiego zespołu jest to, że nie gra on dobrze we wszystkich formacjach.

- Jak idzie nam dobrze w ataku, to są błędy w defensywie, a jak nieźle spisujemy się w obronie, to znowu w ofensywie nie stwarzamy zagrożenia - zaznacza szkoleniowiec. - Musimy uzyskać tutaj równowagę. We wtorek porozmawialiśmy sobie o ostatnich występach, wyjaśniliśmy pewne sprawy. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że nie pożegnamy się w sobotę z naszymi kibicami zwycięstwem.

Sobotni mecz w Stargardzie z Górnikiem rozpocznie się o godzinie 13. To będzie spotkanie pierwszej kolejki rundy rewanżowej. W kolejny weekend Błękitni zagrają jeszcze na wyjeździe z Wisłą Puławy i po tym meczu nastąpi przerwa w rozgrywkach. W spotkaniu z Górnikiem od pierwszej minuty powinien zagrać Robert Gajda, który ostatnio ponad połowę meczu przesiedział na ławce rezerwowych. A kiedy wszedł na boisko, od razu poprawiła się gra Błękitnych w ataku.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie