Błękitni Stargard i Arkonia Szczecin straszą rywali

kk
Napastnik Błękitnych, Robert Gajda (ciemny strój, drugi z prawej) mimo dwóch goli z Sokołem Pyrzyce nie był do końca zadowolony ze sparingu.
Napastnik Błękitnych, Robert Gajda (ciemny strój, drugi z prawej) mimo dwóch goli z Sokołem Pyrzyce nie był do końca zadowolony ze sparingu. Tadeusz Surma
Wysoka forma strzelecka dopisywała drużynom z naszego regionu, które rozgrywały w weekend swoje mecze. W wielu spotkaniach nie brakowało emocji i wyniki ważyły się do końca.

Na dwa tygodnie przed rundą wiosenną ostre strzelanie urządzili sobie trzecioligowi Błękitni Stargard, którzy pewnie zwyciężyli 8:2 czwartoligowego Sokoła Pyrzyce.

- Mecz do jednej bramki - z żalem mówił Robert Gajda strzelec dwóch goli i trener Błękitnych. - Do ligi zostało niewiele i nie będzie już czasu na grę z wymagającymi przeciwnikami. Dlatego szkoda, że rywal w drugiej połowie, delikatnie mówiąc, odstawał.

Różnice klas pokazali również piłkarze Iny Goleniów, którzy pewnie pokonali 4:0 u siebie Świt Skolwin. Dwie bramki w tym spotkaniu zdobył Bartosz Paszkowski.
Wyrównany przebieg miało spotkanie w Policach, gdzie Victoria Przecław zremisowała z niepokonaną w sparingach Odrą Chojna 1:1. Bramkę dla chojnian zdobył wychowanek Pogoni Szczecin - Daniel Rynkiewicz, a dla przecławian Arkadiusz Sztadilów.

Emocji nie brakowało w Gryfinie, gdzie czerwona latarnia V ligi, Stal Lipiany podejmowała Masovię Maszewo. Zespół z okręgówki po pierwszej odsłonie prowadził 3:1. W drugiej jednak szaleńcza pogoń Stali pozwoliła doprowadzić do remisu 3:3. Dwie bramki dla drużyny z Lipian zdobył w tym meczu Maks Kozak.

Z dalekiej podróży wrócili również gracze Dębu Dębno. W spotkaniu z Orłem Międzyrzecz do przerwy przegrywali już 0:3. Jednak strzał w okienko Roberta Dudka poderwał zespół do walki. Kolejne trafienia w odstępie zaledwie trzech minut Łukasza Dłubisa i Pawła Majewskiego pozwoliły piłkarzom Dębu uratować remis.

Dobrą formę przed nadchodzącą rundą zasygnalizowała drużyna Arkonii Szczecin, która rozgromiła ligowego rywala Iskierkę Śmierdnica. Po wyrównanej pierwszej połowie i trafieniu Piotra Usowicza Arkonia prowadziła 1:0. Później całkowicie zdominowała plac gry, ostatecznie wygrywając 6:1. Duża w tym zasługa zupełnie nowej linii pomocy, którą tworzyli zawodnicy sprowadzeni zimą: Robert Sylwesiuk, Wojciech Greguła, Łukasz Wójcik i Krzysztof Kornak.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie