Błękitni prawie gotowi, trener ma komfort

Maurycy Brzykcy
W środku strzelec pierwszego gola w sparingu z Pogonią, Michał Magnuski. Z prawej gratuluje mu Robert Gajda.
W środku strzelec pierwszego gola w sparingu z Pogonią, Michał Magnuski. Z prawej gratuluje mu Robert Gajda. Sebastian Wołosz
Już w sobotę Błękitni Stargard spotkają się z ekipą Małapanew Ozimek w Pucharze Polski. Do sezonu wydają się coraz bardziej gotowi, zwłaszcza po ograniu Pogoni Szczecin 2:0.

Z pośród trzech naszych klubów w ligach centralnych, Błękitni wydają się być aktualnie w najlepszej sytuacji. Flota Świnoujście przeżywa spore problemy finansowe, ale ostatecznie przystąpi do rozgrywek I ligi. Z kolei Pogoń już w piątek zagra z Podbeskidziem w Bielsku-Białej na inaugurację. Jednak to, jak zaprezentuje się zespół trenera Dariusza Wdowczyka, jest dla wszystkich sporą niewiadomą. Z kolei w Stargardzie futbol oddycha pełną piersią. Zespół jest na fali, bowiem wiosna była niezwykle udana i udało się zająć bardzo dobre czwarte miejsce w rozgrywkach. Stadion jest przebudowywany, zaś do Błękitnych dołączyła kolejna grupa zdolnych piłkarzy, co niezmiernie cieszy trenera Krzysztofa Kapuścińskiego.

Błękitni od lat budowani byli w oparciu o wychowanków klubu, a tych nigdy nie brakowało. Klub ponad 10 lat temu grał już w II lidze, wówczas było to jednak bezpośrednie zaplecze ekstraklasy. Z powodu braków w klubowej kasie, Błękitni dość szybko musieli wycofać się z ligi i budować zespół niemal od podstaw. To się udało, po latach Błękitni znowu znaleźli się na szczeblu centralnym. Trener Kapuściński zbudował zespół, którego kręgosłupem są doświadczeni gracze, w większości wychowankowie.

Mowa o bramkarzu Marku Ufnalu, stoperze Tomaszu Pustelniku, pomocniku Macieju Więcku czy napastniku Robercie Gajdzie. Do tego już w poprzednim sezonie dołączył choćby Rafał Gutowski, młody zawodnik wypożyczony z Pogoni. I to właśnie na bazie dobrej współpracy z portowym klubem udało się do Stargardu ściągnąć kolejnych graczy ze Szczecina. W Błękitnych angażu szukają choćby Oskar Fijałkowski, Sebastian Murawski czy Patryk Galoch.

Dwóch pierwszych jest już tego blisko. Do tego dochodzą inni młodzi, czyli Bartosz Flis (swego czasu testowała go Pogoń), Ernest Graś (20- latek z Lecha Poznań), czy najzdolniejsi piłkarze z Chemika: Wojciech Fadecki, Krzysztof Filipowicz czy Patryk Baranowski. Sezon rysuję się więc w optymistycznych barwach dla stargardzian.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie