Błędy pisarskie

Przemysław Sas, 11 stycznia 2005 r.
- Czemu mi pan nie patrzy w oczy - zdaje się pytać Olgierd Moskalewicz (z lewej) kierownika drużyny Ryszarda Mizaka.
- Czemu mi pan nie patrzy w oczy - zdaje się pytać Olgierd Moskalewicz (z lewej) kierownika drużyny Ryszarda Mizaka. Andrzej Szkocki
Wczoraj rano Olgierd Moskalewicz stawił się znowu na trening Pogoni. - W myśl pisma otrzymanego z klubu zostałem zdyskwalifikowany ale w... 2004 roku - mówił piłkarz.

- Spokojnie. To tylko omyłka pisarska. W terminologii prawnej nie jest to pojęcie nieznane - tłumaczy Piotr Baranowski, rzecznik prasowy Pogoni. - Rzeczywiście w piśmie, które otrzymał Moskalewicz były omyłkowo podane daty. Wszędzie wpisany był rok 2004. Jeszcze tego samego dnia wysłaliśmy do piłkarza listem poleconym sprostowanie.

Olgierd Moskalewicz zorientował się, że w przekazanym mu piśmie jest błąd w niedzielę wieczorem.

- Poradziłem się prawnika, który zasugerował, bym stawił się w poniedziałek na trening - mówił zawodnik, którego spotkaliśmy pod szatnią Pogoni w poniedziałek rano. - Tak też zrobiłem. Teraz czekam co się stanie.

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie