Blackout* w Szczecinie. 11 lat od awarii prądu stulecia [ZDJĘCIA, WIDEO]

redZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Rozpoczęło się o godz. 3.30 we wtorek, 8 kwietnia 2008 roku. W nocy. Do awarii doszło na linii energetycznej Krajnik-Glinki zasilającej miasto. Na Lewobrzeżu nie było prądu do godz. 18. To była największa awaria sieci energetycznej od czasów zakończenia II wojny światowej.

Polecamy również! >>> QUIZ:Blackout w Szczecinie. Co wiesz o awarii prądu stulecia?

Awaria stulecia

Kilka godzin po północy 8 kwietnia 2008 roku padły dwie główne linie zasilające Szczecin. Pierwsze informacje o tym, że miasto jest pozbawione prądu zaczęły docierać dokładnie o godzinie 3.30.

Wielu szczecinian tego dnia nie pracowało, uczniowie i studenci nie mięli zajęć. Zamkniętych było większość sklepów. Nie jeździły tramwaje, nie działała sygnalizacja. Problemy były również z telefonami komórkowymi.

Zobacz podsumowanie dnia na gs24.pl: Szczecin 15 godzin bez prądu [WIDEO, ZDJĘCIA, MP3]

Awaria prądu stulecia w Szczecinie. Fotorelacja z "blackoutu"

*Blackout

Rozległa awaria zasilania nazywana jest blackoutem. Awarię taką definiuje się jako utratę napięcia w sieci elektroenergetycznej na znacznym obszarze.

Jak blackout zapamiętali dziennikarze GS24.pl:

Anna Folkman, wtedy w mmszczecin.pl:
Dzwoni budzik w telefonie. Otwieram oko, wciskam „drzemkę”. Ale co to? Wczesna pora, a tu już miga ikonka informująca o tekstowej wiadomości. To od sekretarza redakcji. Czytam coś o wielkiej awarii i polecenie, by skontrolować okoliczne szkoły, sklepy. Jestem już na nogach. Próbuję telefonować, by zapytać o szczegóły...

Sieć nie odpowiada. Wysyłam SMS-y, raport zwrotny informuje o braku możliwości dostarczenia wiadomości. Kataklizm, myślę! W domu nie ma prądu. Nic nie działa, łącznie z automatycznymi roletami zewnętrznymi, więc wewnątrz jest całkiem ciemno. Za oknem sporo śniegu. Na ulicach dziwny spokój, mało aut, ślisko. Zostawiam swoje w zasypanym garażu i idę sprawdzić, co dzieje się w dzielnicy. W warzywniaku pani siedzi przy świeczce, sprzedaje na kartkę tylko najbardziej potrzebne produkty - kasa nie działa.

Pobliski rynek i centrum handlowe prawie puste. Na drodze dojazdowej utknęła ciężarówka. Kierowca próbuje wydostać się z oblodzonego odcinka. Sklepy zamknięte, widać, że ktoś jest w środku, ale klientów nie wpuszczają. Jadę do redakcji autem, które udało się odkopać spod śniegu - ten już zaczyna topnieć. Telefon nadal nie działa. Na drzwiach redakcji kartka - jestem w sztabie kryzysowym przy ul. Grodzkiej. Spotkajmy się o 10. Kiedy wszyscy już dotarli na miejsce, nadal trudno było wykonać jakiekolwiek połączenie, komputery nie działały.

Sieć telefoniczna była przeładowana, każdy próbował skontaktować się z bliskimi. Kiedy okazało się, że na prawym brzegu Szczecina jest prąd, ruszamy w drogę. Prezydent miasta w charakterystycznym, pomarańczowym swetrze, uspokajał mieszkańców w sztabie.

Strażacy informowali o działaniach... Trzeba było wszystko relacjonować. Z pomocną dłonią wyszła szkoła na Prawobrzeżu, która udostępniła naszej redakcji salę komputerową, można było pracować. W sklepach, choć kolejki były spore, można też było zaopatrzyć się w prowiant...

Mariusz Parkitny, GS24.pl, Głos Szczeciński:
Pamiętam, że było ok. 2 w nocy, gdy zadzwonił kolega z zakładu energetycznego z informacją, że jest awaria, która pogrąży w ciemności całe miasto. Mówił, że nie wydamy gazety i żebyśmy szukali czegoś zastępczego. Kilka minut potem zadzwonił ówczesny red. naczelny i powiedział to samo. Pamiętam, że wcześnie rano było jakieś kolegium, a potem ruszyliśmy w teren zbierać materiały.
Redakcję zrobiliśmy w domu na Prawobrzeżu u sekretarza redakcji, bo tam mieszkańcy mieli prąd. Podzieliliśmy się na grupy, bo nie mieliśmy tylu komputerów. Gdy jedni pisali teksty, drudzy zbierali materiały.

Potem była ostra dyskusja, co ma znaleźć się na okładce pierwszej strony. Wygrało zdjęcie dziecka, które urodziło się tej nocy. Nie wszystkim się ten pomysł spodobał, ale z perspektywy czasu trzeba ocenić, że był fajny. A wymyślił go nowy naczelny, który był u nas chyba dopiero od dwóch dni.

Maciej Janiak, GS24.pl, Głos Szczeciński:
Szczeciński blackout? Czyżby wydarzenia wyprzedziły czas? Ile lat minęło od pamiętnych dla miasta dni, zanim usłyszeliśmy słynne "sory, ale mamy taki klimat" minister Elżbiety Bieńkowskiej, po tym gdy pociągi utknęły zimą na torach w szczerym polu, a w pociągach utknęli ludzie.

W końcu prąd w Szczecinie też wyłączyła - jak zawsze zresztą - „zaskakująca” pogoda. Lata mijały i jakby nic się nie zmieniało... Dlatego z blackoutem kojarzy mi się nierozerwalnie wrażenie jakiejś takiej polskiej bylejakości, bo niby te linie energetyczne i cała ta infrastruktura zadbane, ale... I wyżyny absurdu, kiedy rok w rok, to tu to tam, mokry śnieg paraliżuje życie szarego Kowalskiego, bo: sorry Kowalski, ale mamy taki klimat, i innego nie będzie.

Czytaj również: Po energetycznym paraliżu. Ma być lepiej. Na razie w planach(8 kwietnia 2011)

Marek Jaszczyński, wtedy mmszczecin.pl:
Obudziłem się w nocy z 7 na 8 kwietnia, nie świeciły uliczne latarnie. Cóż, zdarza się - pomyślałem. Dopiero rano wiadomość SMS uzmysłowiła mi skalę kataklizmu. Pojechałem na Pogodno, gdzie robiłem materiał do MM Szczecin. W piekarni przy ul. Poniatowskiego nie było chleba. Sprzedawca pozował mi do zdjęcia na tle pustych półek. W spożywczaku pani sprzedawała towar na zeszyt, ale nie dlatego, że brakowało gotówki, ale dlatego, że kasy nie działały.

W redakcji nie było nikogo, bo przenieśliśmy się na Prawobrzeże.

Pamiętam też patrole wojska na ulicy, które pilnowały porządku. Krążyły pogłoski, że dochodziło do prób włamań do sklepów, bo nie działały alarmy.

Blackout kojarzy mi się też z moim synem Adamem. Gdy doszło do wyłączenia prądu, miał raptem miesiąc. Dzielnie zniósł ten dzień.

Jarosław Jaz, wtedy mmszczecin.pl:
W nocy, koło godz. 4 telefon odebrałem dopiero za drugim czy trzecim razem. Dzwonił naczelny i kompletnie nie docierało do mnie, kiedy opowiadał coś o tym, że nie ma prądu i każe wyglądać za okno, czy świecą latarnie. Jest noc, to jest ciemno – mówię. Po co mi prąd w nocy? Powiedział, że będzie jakaś wielka awaria, wszystko zgaśnie i w ogóle „niczego nie będzie”. Umówiliśmy się na telefon koło 6 rano, żeby zdecydować co dalej robimy. Nie pamiętam już czy udało się wtedy zdzwonić. Chyba już było słabo z siecią i niekoniecznie wszystko udało się ustalić telefonicznie. No ale od 5.30 byłem na nogach, trzeba było zacząć działać.

Zadzwoniłem wcześniej rano do rodziców, którzy mieszkają poza Szczecinem, zapytać czy u nich nie ma prądu. Zdziwili się niezwykle, że dzwonię do nich z takim pytaniem o szóstej rano i to w tygodniu. Po piątkowej nocy, czy nawet sobotniej nie byliby tak zaskoczeni, ale wtedy nie wiedzieli o co mi konkretnie chodzi, bo u nich wszystko było OK.

Co dalej? Dziecko pojechało do dziadków zamiast do przedszkola, bo przedszkole zamknięte a dziadkowie z powodu blackoutu nie poszli do pracy. Ja musiałem pójść. Najpierw sztab kryzysowy, później spotkaliśmy się na planowaniu w redakcji. Nic nie zadziałało, udało się więc dogadać z dyrekcją liceum w Dąbiu, która udostępniła nam salę do pracy. Nigdy wcześniej ani później niż tego dnia nie spędziłem tyle czasu na Prawobrzeżu.

Jeździłem wte i wewte z dziennikarzami, zbierać informacje lub po jakiś prowiant, którego zorganizowanie tego dnia nie było proste. Na szczęście miałem zatankowany pełen bak paliwa. Około 20 głodny i zmęczony przyjechałem do domu i natychmiast zasnąłem.

Mala, internautka mmszczecin.pl
- Rewelacyjny dzień - komentowała dwa lata temu "mala" na naszej stronie internetowej. - Cały dzień spędziliśmy w rodzinnym gronie graliśmy w gry planszowe, rozmawialiśmy, śmialiśmy się - było super. Niby nic a tyle pożytku z "kryzysu energetycznego".

Jak Wy wspominacie blackout w Szczecinie? Czekamy na Wasze relacje i zdjęcia na alarm@gs24.pl! Najciekawsze historie nagrodzimy!

Blackout w Szczecinie godzina, po godzinie:

  • 21.25 Pierwsza awaria linii energetycznej Golczewo-Recław. Prądu nie ma Golczewo
  • 22.40 Nowogard bez prądu
  • 00.02 Awaria głównej linii zasilającej Szczecin
  • 3.30 Prąd nie dociera do Lewobrzeża Szczecina oraz Polic i Zakładów Chemicznych
  • 4.30 Prezydent Szczecina zostaje powiadomiony o awarii
  • 5.00 Informacja dociera do komendanta miejskiego policji
  • 6.00 W urzędzie miejskim zbierają się służby odpowiedzialne za funkcjonowanie
  • miasta
  • 7.00 Sztab kryzysowy rozpoczyna pracę w komendzie straży pożarnej
  • 9.15 Do elektrowni Szczecin udaje się doprowadzić prąd. Rozpoczyna się rozruch
  • 12.40 Elektrownia Szczecin produkuje prąd
  • 14.30 Podłączenie głównej linii zasilającej Szczecin
  • 17.10 Linia energetyczna Krajnik - Glinki naprawiona
  • 17.23 Prąd dociera do ZCH "Police”
  • 18.00 Prąd jest już w centrum Szczecina
  • 18.10 Energia dociera do bloków os. Arkońskiego
  • 18.40 Jasno zrobiło się na os. Kaliny i Redy
  • 18.43 Prąd jest już w Policach
  • 19.20 Energia dociera do Wołczkowa i gminy Dobra

Wideo archiwalne dzięki uprzejmości Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie

Gs24.pl

Materiał oryginalny: Blackout* w Szczecinie. 11 lat od awarii prądu stulecia [ZDJĘCIA, WIDEO] - Głos Szczeciński

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 28

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

hahahaha a ja miałem PJ w Mon-ie pamietam do dziś ...dzida do dyżurnego aby podpisał że dzisiaj nie pojade na koszalin - a to koło 8 rano było - przeszło jeden dzien dłużej na chacie ale tak sie pruli na jednostce bo przeciez spalinówki na dworcu wagony zabierały na Stargard o ile dobrze pamietam

A
Anonim

Mieszkam w Storkówku k. Stargardu i u mnie to była katastrofa jak w lesie słupy leżały połamane w pół i przez tydzień lub dwa prądu i wody nie było. Miałem w ten dzień testy szóstoklasisty i pisaliśmy je nie dość ze opóźnieni to jeszcze w kurtkach, bo piec nie chodził. Pamiętam jeszcze ze beczkowozami gmina nam wodę dostarczała a do mycia sie wode brało z rozpuszczonego w garnku śniegu.

A
Aa

Szkoda, że nikt nie pamięta, że na dalekim Prawobrzeżu (dzielnice Plonia, Śmierdnica, Jezierzyce), prądu nie było kilka dni! Pamiętam jak jeździliśmy do rodziny na słoneczne ładować telefony. Cała żywność z zamrażarki popsuta. Całe dnie spedzalismy słuchając radyjka na baterie przy świecach. Na szczęście mieliśmy kuchenkę gazowa która działala bez prądu. Zaraz po tym rodzice kupili swój agregat i teraz są zawsze zabezpieczeni.

G
Gość

Niestety siadło ogrzewanie, a ja z małym dzieckiem. Bardzo źle wspominam ten dzień.

B
Borsq

Ale zaskoczenie! Mój komentarz sprzed roku tu jest!

G
Gość

Mialem rezerwe, stwierdzilem ze rano zatankuje ale na szczescie na prawobrzezu stacja dzialala

e
efwq

A kościoły ile prądu pożerają co niedzielę na wyrost ?

M
Mariusz

W Świnoujściu tego samego dnia prąd o dziwo - był. Udało się włączyć awaryjne zasilanie od strony Koszalina.

G
Ggg

A jadłodajnia z centrum Szczecina działała do końca dnia, żaden towar nie był oenwie wyrzucony.Ale jadłodajni już nie ma;)

M
Marek

Dla niektórych ta klęska, zaczęła się o 3.30, dla niektórych o 7.30, a dla innych o innych porach. Moja "przygoda" związana z tą awarią ( można ją nazwać stulecia),zaczęła się dużo wcześniej, około godziny 20 , na dworcu głównym w Szczecinie. Oczekiwałem na  przybycie pociągu " Malta " nr nie pamiętam, rel. Zielona Góra- Świnoujście ( chyba się nie mylę). Jako maszynista miałem ten pociąg, poprowadzić, na odcinku Szczecin Główny-Świnoujście. Szczecin Główny, zaczął lekko prószyć śnieg, może z deszczem.Szczecin Dąbie, jest już dobrze biało. Goleniów, śnieg przykrywa już niemal szyny. Po wyjeżdzie z Rokity , tak ok. 1/3 do Wysokiej Kamieńskiej, Zaczyna się dopiero prawdziwy "horror". Z za sąsiedniego toru nr 2. spada sosna, koroną zahaczając o czoło zespołu trakcyjnego. Po oględzinach, informuję dyżurnego ruchu, o kilometrze ,w którym miało miejsce zdażenie. Kontynuuję jazdę, na szybkościomierzu ok. 10/h, zanik napięcia w sieci trakcyjnej ( jak się póżniej okazało,za nami drzewa poleciały jak domino). Nikt się nie spodziewał, że ta awaria spowodowana , obfitym opadem mokrego śniegu, ma takie ogromne rozmiary. Stoimy ok. 1 km. od Wysokiej Kamieńskiej, na początku tłumaczenia, informacje, na ile sami te informacje byliśmy w stanie uzyskać. Po ok.1,5- 2 godz. zaczyna być nerwowo, wręcz  agresywnie ( nic dziwnego zimno! ), a ludzie chcą do domu, niektórzy jechali na prom, do Skandynawii. Najgorsze było to, że na pokładzie mieliśmy małżeństwo, z półrocznym dzieckiem, i tak naprawdę nikt pomimo wielu monitów się tym nie interesował. W końcu padła sieć komórkowa, i nikt nikomu nie "zawracał gitary ".  Przedziwna sytuacja : w środku nocy 2,00 może 3,00, złość i agresja uleciała, ludzie ( podróżni) śmieją się żartują, chociaż sytuacja nie była śmieszna, a jednak zadziałała jak gaz rozweselający. Rodzinę z niemowlęciem ewakuowano, ok godziny piątej rano, pozostałych podróżnych ok,dziewiątej. ja podmianę dostałem ok. południa. Póżniej .... informacje! wywiady! jak to sztaby kryzysowe wspaniale działały! ,przykłady jak pracownicy się poświęcali, by ratować sytuację, ( to prawda zwykli pracownicy), bo żadnego sztabu kryzysowego nie było! ( ci co za to odpowiadali, bali się obudzić dyrektorów ).Dyrektorzy zaczęli zarządzać sytuacją kryzysową, jak przybyli rano do pracy!!!. Nie było ich jak byli najbardziej potrzebni, kiedy były potrzebne szybkie i zdecydowane decyzję. Co by było, gdyby warunki atmosferyczne były dużo gorsze,np -15 C, to co ? o godz.6,7 czy 9-tej, a no w tedy tylko czarne worki!. O naszej sytuacji nikt nie pisał, nikt nie udzielał wywiadów, a czym było się chwalić. Wystarczyło tak niewiele! przywieżć koce. termosy z gorącą herbatą. Pozdrawiam wszystkich uczestników tamtych trudnych chwil, a szczególnie jedną starszą, pełną humoru Panią (pomimo nie ciekawej sytuacji), kiedy przed świtem przechodziłem przez skład, padło pytanie ( cytuję): No i co,wywiózł pan na całą noc do lasu i NIC ?!!!

A
Antek
W dniu 08.04.2018 o 17:42, poinformowany napisał:

Pierdu pierdu dla lemingów. Kto był i osobiście widział te rzekome zawalone słupy energetyczne?Nikt wam prawdy nie powie żebyście nie narobili w portki, ale to był atak hakerski na system przesyłu energii. Towarzysz Pućka zrobił sobie poligon doświadczalny, i jak widać mu się udało.

Obejrzyj sobie lepiej Smoleńsk

B
Borsq

A ja miałem zajęcia na studiach tego dnia! Zaliczenie z psychiatrii, na Broniewskiego, w świetle jednej, ledwo świecącej lampy awaryjnej. W butach chlupotala woda, bo musiałem przedrzeć się przez zasypany grubą warstwą topniejącego śniegu Park Kasprowicza (tramwaje nie jeździły).

Q
Qwerty

Lepiej napiszcie kto i jakie nagrody dostał za "rozwiązanie" tego kryzysu energetycznego?

B
Bejred

Dopiero po tej CIEMNICY coś się ruszyło w energetyce ! I to w zarządzaniu jak też w inwestycjach . Nikt wcześniej nie myślał że coś takiego może się stać i co robić w takiej sytuacji . Dojść to by i tak do tego doszło ale ból byłby z tym o wiele mniejszy...Zero awaryjnej łączności , agregatów prądotwórczych (a te co były nikt nie sprawdzał) , instrukcji awaryjnych na ten temat, UPS i to w strategicznych przedsiębiorstwach !!!!

c
cynik

Do dzisiaj nikt nie odpowiedział na pytanie: Dlaczego tuż za granicą z Niemcami, gdzie też spadł śnieg, żaden słup wysokiego napięcia się nie przewrócił? Zapomnieliście również przypomnieć, który to pieszczoszek-komuszek zawiadował wtedy zachpomską energetyką.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3