Biuro Informacji Kredytowej. Postrach wszystkich dłużników

Bogna Skarul (za money.pl)
Wystarczy, że nie zapłacisz za prąd albo czynszu spółdzielni mieszkaniowej a możesz trafić do Krajowego Rejestru Długów.
Wystarczy, że nie zapłacisz za prąd albo czynszu spółdzielni mieszkaniowej a możesz trafić do Krajowego Rejestru Długów. Fot. Marcin Bielecki
Jeśli zalegasz minimum 200 zł i przez przynajmniej 60 dni, możesz mieć problemy. Grozi Ci że trafisz na listę nierzetelnych dłużników.

Ale zanim zostaniesz na nią wpisany wierzyciel musi z miesięcznym wyprzedzeniem wysłać ci pisemne ostrzeżenie.

Czym grozi pojawienie się Twojego nazwiska na liście dłużników:
- będziesz miał kłopoty z uzyskaniem kredytu
- możesz nie móc kupić czegoś w ratach
- nie otrzymasz prawdopodobnie leasingu
- możesz też mieć problem z kupnem telefonu komórkowego
- nie zawsze otrzymasz możliwość dostępu do internetu czy telewizji satelitarnej
- ale także będzie ci niesłychanie trudno wynająć mieszkanie, biuro lub magazyn.

Najbardziej kłopotliwe pewnie są kłopoty z uzyskaniem kredytu w bankach. Musisz pamiętać, że banki i firmy mają zazwyczaj podpisaną umowę z jednym z biur, które zajmują się wpisywaniem na listę dłużników i tam właśnie sprawdzają czy nie figurujemy na którejś z list.

W Polsce mamy trzy firmy, które prowadzą listy dłużników zalegających ze spłatą zobowiązań: Krajowy Rejestr Długów, Biuro Informacji Gospodarczej, InfoMonitor Europejski Rejestr Informacji Finansowej. Firmy te przyjmują, przechowują i udostępniają informacje dotyczące przedsiębiorców i konsumentów.

Ale uwaga - nie każdy może wpisać swojego dłużnika na czarną listę. Do tego, by umieścić na niej kredytobiorcę lub klienta uprawnione są jedynie firmy działające w określonych ustawowo branżach. Są to np. banki i ubezpieczalnie, dostawcy mediów: np. firmy telekomunikacyjne, zakłady energetyczne a także spółdzielnie mieszkaniowe. Od pewnego czasu do BIG-u mogą trafić też nierzetelni alimenciarze, a także osoby które unikają zapłacenia mandatu.

Na szczęście wkrótce także konsument będzie mógł wpisać do BIG-u nierzetelnego dewelopera, biuro podróży czy przedsiębiorcę zalegającego ze zwrotem pieniędzy za wadliwy towar.

Podstawowym wymogiem będzie potwierdzenie wierzytelności tytułem wykonawczym. Oznacza to, że aby wpisać dłużnika na czarną listę, osoba prywatna będzie musiała przedstawić na przykład prawomocne orzeczenie sądu lub ugodę z klauzulą wykonalności.

Jak działa BIG

BIG działają na podstawie ustawy z dnia 14 lutego 2003 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych.
Raz na pół roku można bezpłatnie sprawdzić w dowolnym BIG-u swój status. Normalnie kosztuje to około 25 złotych. Można to zrobić przez internet, pisemnie lub osobiście.

Co to jest BIK

To Biuro Informacji Kredytowej. Prowadzone jest wspólnie przez banki. Gromadzi informacje o kredytach - aktualnych i byłych. Zarówno tych spłaconych w terminie, jak i zaległych. BIK może przechowywać dane nawet 5 lat po spłacie kredytu. Dostęp do nich mają wyłącznie banki, SKOK-i oraz instytucje upoważnione.

Szukasz kredytu hipotecznego, zastanawiasz się nad zmianą mieszkania albo kupnem domu? Wejdź do serwisu Nieruchomości

Co trzeba zrobić aby dostać 13. i 14. emeryturę?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
misialdo

W Polsce zawsze było tak by biednego człowieka normalnego robola upokorzyć. Niech złodzieji z rządu RP i innych instytucji naszego cholernrgo kraju tam powpisuja. Oni maja wiecej na sumieniu niz my prosci ludzie za pare złotych.

m
mms

Jeden wielki kant.

Dodaj ogłoszenie