Biura nie oddają pieniędzy za podróże do Egiptu

Andrzej Kus
Fot. www.sxc.hu
Udostępnij:
- Wszystkie biura podróży wycofują się z kierunku egipskiego. Nie robi tylko tego Alfa Star - mówi Dorota Namirowska - Sznycer, prezes Zachodniopomorskiej Izby Turystyki. - Wciąż oferują zwiedzanie Kairu. Kto zrezygnuje - traci pieniądze.

Gdy kilka miesięcy temu państwo Grzybowscy planowali ferie w Egipcie nie spodziewali się, że kraj owładnięty będzie działaniami wojennymi. Liczyli na dobrą zabawę i zwiedzanie.

- Chciałam jechać z całą rodziną. Zapłaciliśmy za cztery osoby 15 tysięcy złotych - mówi Magdalena Grzybowska. - To miała być wycieczka objazdowa, a w jej trakcie - dwa dni w Kairze. Biuro Alfa Star do samego końca zapewniało, że do wyjazdu dojdzie. Nie ma żadnego zagrożenia. Wcześniej nie zaproponowali wybrania innego kierunku wycieczki, czy późniejszego terminu. Z pewnością bym to rozważyła. Wiedzieli, co tam się dzieje. Przecież nie zabiorę dzieci do Kairu, by narażać ich życie. W tym mieście prowadzone są działania wojenne. Miałam jechać w czwartek, jeszcze w środę poinformowali mnie mailem, że wszystko jest zgodnie z planem. Nie będzie tylko zwiedzania muzeum, które zostało spalone. Chciałam zrezygnować i odzyskać pieniądze. Tymczasem od osoby chcą potrącić prawie tysiąc złotych. Twierdzą, że to są ich koszta własne.

Skontaktowaliśmy się z biurem podróży, które pośredniczyło pani Magdalenie w sprzedaży oferty biura Alfa Star. Okazuje się, że do Egiptu miało wylecieć 12 osób. Lot zaplanowany był z Gdańska. Lotnisko zdecydowało jednak o jego anulowaniu. Start przełożono na Poznań.

- Właśnie dzięki temu uda się odzyskać pieniądze naszych klientów - mówi właściciel. - Napisałem, że nie wyrażają zgody na zmiany miejsca wylotu. W takim przypadku muszą oddać całą sumę. Alfa Star zarzuca mi, że nie jestem ich lojalnym agentem, ale dla mnie liczy się dobro pasażerów. Mówią, że powinienem działać na ich rzecz, namawiać ludzi na zmianę kierunku na Turcję. Nie będę tego robił, tam jest 16 stopni Celsjusza. Stracę prowizję, ale nie będę miał wyrzutów sumienia. Tak postępuje tylko ta jedna firma. Pozostałe bez problemu oddają pieniądze.

Właściciel twierdzi, że wszyscy klienci biura stawiani są pod murem. Mogą wybrać w tej cenie inny, mało atrakcyjny kierunek. Tam często nie ma już wolnych miejsc.

- Alfa Star robi tak dlatego, bo specjalizuje się głównie w Egipcie. Trzymają klientów do ostatniego dnia. Mówią, że wycieczka jest możliwa do realizacji. Gdyby oni ją odwołali musieliby oddać bez mrugnięcia całą kwotę. Gdy zrezygnują klienci, to rzeczywiście zabierają od osoby 990 złotych.

Słowa te potwierdza Dorota Namirowska-Sznycer, prezes Zachodniopomorskiej Izby Turystyki. W oparciu o ustawę o usługach turystycznych Alfa Star rzeczywiście nie musi zwracać pieniędzy turystom. Prowadzone są w Egipcie działania wojenne, jest to siła wyższa.

- Ale inni operatorzy podchodzą do tego uczciwie i dają możliwość zamiany na inny, atrakcyjny kierunek bądź bez problemu zwracają pieniądze - mówi. - Tylko oni stawiają ludzi pod ścianą i tłumaczą się, że działają zgodnie z prawem. Prawda jest taka, że już w miejscach, gdzie wysyłają ludzi nie jeżdżą pociągi, nie pływają statki. Oni to wszystko wciąż mają w ofercie.

Winą za sytuację obarcza również Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które wciąż nie odradza lotów do Egiptu. Nie ma stanowczego sygnału zabraniającego wylotu.

- Biura wykorzystują tę lukę - mówi.

Skontaktowaliśmy się z przedstawicielami firmy Alfa Star. Nie mają niczego sobie do zarzucenia. 990 złotych, które pobierają od klientów za rezygnację są według nich poniesionymi kosztami. Twierdzą też, że nie proponują zwiedzania Kairu.

- Nie będziemy wozili ludzi do Kairu, gdyż dalej trwają tam demonstracje - mówi Artur Altman, rzecznik prasowy firmy. - Nie ma sensu natomiast rezygnować z wypoczynku, który odbywa się 600-700 kilometrów od miejsc zapalnych. Inna sprawa, że sytuacja w Egipcie powoli się normalizuje. Mamy tam swoich ludzi, którzy na bieżąco analizują sytuację. Oczywiście, jeśli ktoś całkowicie rezygnuje z wyjazdu korzystamy ze wszystkich dobrodziejstw prawa i obciążamy rzeczywistymi kosztami. Klient ma prawo, by przenieść wylot na inny termin. Wszystkie biura podróży mówią, że rezygnują z wylotów. A skąd mają informacje o tym, co tam się dzieje? Tylko dzięki nam. Każdy mówi, że nie lata w tamte rejony. Przyjdzie co do czego, biorą od nas miejsca w naszych samolotach. To oni nie podchodzą uczciwie do klientów, nie my.

Przedstawiciele biura podróży, które sprzedało wycieczkę pani Magdalenie Grzybowskiej dostarczyli nam wiadomość mailową z dnia 9 lutego przesłaną od pracowników Alfa Star. Czytamy w niej, że Kair wciąż znajduje się w ofercie - z pominięciem zwiedzania muzeum.

- Jest już mnóstwo osób, które zamierza skierować sprawę do sądu - mówi Dorota Namirowska-Sznycer. - Ta sprawa z pewnością tak się nie skończy.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja
Bede omijac to biuro podrozy szerokim lukiem... nie wroze im swietlanej przyszlosci!!!
R
Robert
Alfa Star to najgorsze ściągał, które nie liczy się z klientami.
j
ja
Warto wiedzieć... W przyszłości nie skorzystam z oferty tego biura...
m
mar
Alfa Star robi sobie czarny PR
R
Radosław
Biurao Alfa Star bardzo dobrze obsługuje swoich klientów.Jeżeli Alfa Star podacie do sądu to i tak przegracie.Alfa Star wie co robi.
Dodaj ogłoszenie