"Bił mnie i mógł zatłuc"

Piotr Jasina, 28 marca 2006 r.Zaktualizowano 
- Zostałem napadnięty, skopany i pobity przy swoim domu. - opowiada emeryt z osiedla Nad Rudzianką. - Interweniujący policjanci nie spisali danych ani nie przesłuchali naocznych świadków, a w komisariacie proponowano mi zrobienie obdukcji na własny koszt i dochodzenie sprawiedliwości w postępowaniu cywilnym.

18 marca, kwadrans po godz. 23 Jan M. wyszedł na spacer ze swoją suczką. Kiedy wracał, w pobliżu domu zauważył hondę civic z włączonym silnikiem. Obok stał mężczyzna. Krzyczał na kobietę.

- Ona nie chciała wsiąść do samochodu, "jesteś pijany, nie pojadę z tobą", krzyczała - relacjonuje pobity Jan M. - Było widać, że mężczyzna jest pod wpływem alkoholu, albo środków odurzających. Przeszedłem obok, nawet nie zerknąłem w ich kierunku by nie prowokować wzrokiem. Kiedy byłem już jakieś 50 metrów od swojej klatki, usłyszałem: "Nie wsiądziesz? No to zobacz, co ja zrobię!". Odwróciłem się instynktownie i zobaczyłem, że mężczyzna pędzi rozjuszony, z zaciśniętymi pięściami w moim kierunku. Udało mi się zrobić unik i drugi. Ale kiedy mnie kopnął w klatkę, upadłem. Zaczął mnie okładać pięściami i kopać, po ciele, głowie. Gdyby nie kobieta, która podjechała autem, wysiadła, narobiła krzyku i zaczęła odciągać bandytę, to chyba by mnie zatłukł.

Świadkowie nieważni?

Dziewczyna zmusiła go by wsiadł do samochodu.

- Sąsiad widząc przez okno, co się dzieje, wybiegł by mi pomóc - kontynuuje pan Jan. - otworzył drzwi auta, stanął na progu, próbował zatrzymać samochód do przyjazdu policji.

Mężczyzna wypchnął go, ten przekoziołkował kilka razy, ale nie doznał poważniejszych obrażeń. W tym czasie jego żona zadzwoniła po policję. Zdążyli też spisać numery rejestracyjne samochodu napastnika. To była szczecińska rejestracja.

- Przyjechał radiowóz - kontynuuje Jan M. - Policjanci spytali, co się działo. Opowiedziałem, podałem im numer tablic. Było dwóch świadków, mój sąsiad i człowiek z parkingu. Chcieli zeznawać, ale policjanci nie byli zainteresowani. Nie spisali nawet i ich danych. Powiedzieli by następnego dnia zgłosić zdarzenie w komisariacie. Chcieli też, bym z nimi pojechał, szukać sprawcy. Nie byłem w stanie, byłem cały poobijany. Wydawało mi się, że mając numery rejestracyjne bez problemu ustalą właściciela samochodu i go odnajdą.

Na koszt własny

Następnego dnia Janowi M. w szpitalu w Zdunowie założono szynę gipsową na prawej ręce. Lekarz na pisme zalecił nosić gips co najmniej dwa tygodnie. Pobity pojechał do komisariatu w Dąbiu.

- Przesłuchujący mnie policjant zapytał, czy mam złamaną rękę. Odpowiedziałem, że nie okazując zaświadczenie - mówi Jan M. - Stwierdził, że będę niezdolny do pracy poniżej 7 dni. A jeśli chcę mieć obdukcję, to badania muszę wykonać na własny koszt (150 zł - dop. P.J.). O ile dobrze zrozumiałem, powiedział, że swojej krzywdy mogę dochodzić z powództwa cywilnego. Mimo nalegań, skierowania do Zakładu Medycyny Sądowej na obdukcję, nie otrzymałem.

Dopiero w miniony czwartek w mieszkaniu Jana M. zjawił się policjant z komisariatu w Dąbiu. Przesłuchał ponownie poszkodowanego i wypisał skierowanie na badania do Zakładu Medycyny Sądowej.

Biegła z Zakładu Medycyny Sądowej, jak zapewnia Jan M., stwierdziła, że obrażenia, jakie odniósł powodują znacznie dłuższa niezdolność do pracy niż minimalny wymóg 7 dni.

- Gips mam 9 dni, ręka nadal mnie boli - przyznaje Jan M.

podkom. Katarzyna Legan, z Zespołu Prasowego KM Policji w Szczecinie:

- Na miejscu zdarzenia policja nie zastała już sprawcy, ustalono jedynie nr rejestracyjny auta, którym odjechał. Pan Jan M. powiedział, że nic mu nie jest, i by nie wzywać karetki pogotowia. Nie chciał też wsiąść do radiowozu by z policjantami spenetrować okolice. Drugiego dnia zjawił się w komisariacie z ręką w gipsie. Z zaświadczenia nie wynikało, czy ręka jest złamana czy pęknięta. Dokonano już kwalifikacji wstępnej, materiały trafią do prokuratora, który zdecyduje czy było to zagrożenie ciała z zagrożeniem życia, czy też nie. To zdecyduje, czy będzie prowadzone postępowanie z urzędu czy też policja umorzy postępowanie i poszkodowany będzie musiał skarżyć sprawcę w postępowaniu cywilnym.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3