Bierze rentę i wynagrodzenie

Anna Miszczyk, 14 grudnia 2004 r.
- Jak to może być, że burmistrz dostaje równocześnie rentę i wynagrodzenie za pracę w urzędzie? - pyta "Głos" jeden z mieszkańców Myśliborza.

- Ludzie, jak dostają rentę, to już się do pracy zwykle nie nadają - komentuje oświadczenie majątkowe burmistrza za 2003 r. mieszkaniec miasta (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). - A burmistrz, jak do pracy jest zdolny, to nie powinien renty dostać. Wielu ludzi musi wybrać albo rentę, albo pensję.

To było w pracy

Z oświadczenia majątkowego burmistrza wynika, że w ubiegłym roku z tytułu częściowej niezdolności do pracy dostał on 21 716,86 zł renty. W tym samym czasie z kasy Urzędu Miasta i Gminy pobrał 128 063,84 zł pensji (oświadczenie burmistrza publikowaliśmy w październikowym "Głosie"). Co miesiąc dostawał więc z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych 1809,74 zł, a z UMiG - 9227,50 zł.

Roczną rentę burmistrz dostał po wypadku w 2000 r., kiedy to podczas otwarcia turnieju piłkarskiego złamał nogę. ZUS uznał to za wypadek przy pracy, bo burmistrz był tam służbowo. Myśliborzan dziwi, dlaczego - mimo niezdolności do pracy - Roman Matijuk dostawał w czasie pobierania renty całe wynagrodzenie. Zdaniem burmistrza, wszystko jest zgodne z prawem.

Bo dużo zarabia...

- Takie pieniądze? - pyta sprzedawca w jednym z myśliborskich sklepików. - Kto dostaje dziś tak wysoką rentę?

Według ZUS, przy ustalaniu wysokości renty bierze się pod uwagę zarobki i czas zatrudnienia osoby poszkodowanej. Gdyby podobny wypadek zdarzył się burmistrzowi w tym roku, Roman Matijuk dostałby jeszcze wyższą rentę.

W czerwcu br. rada miejska podwyższyła mu bowiem zarobki. Ustalono, że od stycznia 2004 r. będzie on dostawał miesięcznie zamiast 9227,50 zł - 9528 zł (brutto). W tej kwocie jest: wynagrodzenie zasadnicze (4740 zł), dodatek funkcyjny (1860 zł), dodatek za wieloletnią pracę (948 zł) i specjalny (1980 zł).

- Niektórym to się żyje! Większości mieszkańców Myśliborza zarobione grosze nie pozwalają jedynie zdechnąć... - mówi myśliborzanin, który od roku bezskutecznie ubiega się o rentę. On i dwójka dorastających dzieci utrzymują się z pensji żony, która zarabia 900 zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie