Bezbramkowe derby

k, dc, stez, jat, 6 września 2004 r.
W sobotę na stadionie przy ul. Bandurskiego odbyły się IV-ligowe derby Szczecina. Niestety, ani arkończycy, ani stalowcy nie zdołali trafić do bramki rywala.

Najgorszym wynikiem (przynajmniej dla kibiców) zakończył się derbowy pojedynek szczecińskich czwartoligowców. Choć mecz odbywał się równolegle z pojedynkiem reprezentacji Irlandii i Polski na stadion Stali przyszło ponad 300 kibiców. Niestety, nie doczekali się goli, choć obejrzeli szybkie widowisko obfitujące w wiele sytuacji podbramkowych.

Straty punktowe zanotowały dwie czołowe ekipy. Klub Piłkarski Police nie potrafił pokonać na własnym boisku Energetyka Gryfino, zaś Darzbór Szczecinek poniósł pierwszą w tym sezonie porażkę. W Goleniowie nie dał rady miejscowej Inie.

TABELA
1. KP Police 7 16 18-8
2. Darzbór 7 14 19-7
3. Pogoń B. 7 13 17-9
4. Błękitni 7 12 16-10
5. Drawa 7 11 14-10
6. Ina 7 11 13-12
7. Osadnik 7 11 9-9
8. Astra 7 11 8-9
9. Arkonia 7 10 14-12
10. Wybrzeże 7 10 12-11
11. Victoria Rolhurt 7 10 9-12
12. Stal 7 8 8-9
13. Leśnik 6 7 13-11
14. Dąb 7 7 12-16
15. Energetyk 7 7 9-15
16. Rega Merida 7 7 5-12
17. Sokół 7 6 6-11
18. Mirstal 6 1 6-25

Victoria 95 Rolhurt Przecław - Astra Ustronie Morskie 2:2 (0:0)

Bramki: Sztadilów (49), Woźniak (60) - Stadnik (70), Lenkiewicz (74).

VICTORIA 95 ROLHURT: Dąbrowski - Wierzbicki (65 Wesołowski), Woźniak, Nowak, Sztadilów, Kuśmirek, Rachwalski, Adamowicz, Chromiński (60 Młynarczyk), Andrzejkowicz, Harbanowicz (46 Miciopulos).

ASTRA: Mordas - Klimorowski (88 Gontek), Tokarski, Rakowski (46 Żolik), Rodak (46 Zwoliński), Chołys, Lenkiewicz, Kwapisz, Dudka, Stadnik, Ristau.

Po zdobyciu drugiego gola gra Victorii Rolhurt siadła. Astra przejęła inicjatywę i na przestrzeni pięciu minut wyrównała stan meczu.

- Sami jesteśmy sobie winni - mówił po meczu Zbigniew Dojlido, prezes Vctorii 95 Rolhurt. - Zamiast grać, zaczęliśmy się bronić. Dobrze, że udało nam się chociaż zremisować.

Zarząd Victorii 95 Rolhurt Przecław podjął również decyzję o rozstaniu się z Markiem Andrzejkiewiczem. W uzasadnieniu napisano, że piłkarz nie spełniał oczekiwań. Miał być liderem zespołu, jednak nie podjął się tej roli.

Sokół Pyrzyce - Osadnik Myślibórz 2:2 (0:2)

Bramki: Muskała 2 (58-karny, 75) - Pawlak (22), Sobczyk (37).

SOKÓŁ: Michalski - Malanowski, Lewandowski, D. Kustra (46 Piguła), M. Kustra, Starzyński, Ogiejko, Muskała, Dubik, Więcek, Pawlik.

OSADNIK: Jarosiński - Gębiak, Dudek, Koneczek, Jodko, Pawlak, Małowiecki, Olszyński (61 R. Baran), K. Weres, Sobczyk (65 I. Baran), Mączyński.

Osadnik miał stuprocentową skuteczność. W drugiej połowie praktycznie nie zagroził bramce Michalskiego, broniąc wyniku sprzed przerwy. Sokół wyrównał dzięki dwóm trafieniom Muskały. Pomocnik pyrzyczan najpierw skutecznie egzekwował "jedenastkę", a na kwadrans przed końcem meczu świetnym uderzeniem z rzutu wolnego w okienko bramki Jarosińskiego wyrównał. Mimo kilku szans, wynik nie uległ zmianie.

Pogoń Barlinek - Mirstal Mirosławiec 6:1 (1:0)

Bramki: Kochan (16), Skop (55), Guraj (80, 88), Milewicz (86, 87) - Duda (59).

POGOŃ: Boniecki - Boroń (69 Ratajczak), Zieliński, Magryta, Pawłowski, Świderski (59 Kądziela), Milewicz, Zdunowski (82 Zwolński), Guraj, Skop, Kochan.

MIRSTAL: Biegański - Wasylków, Komor, Dybaczewski, Biskup (46 Pabian), Lewandowski, Zając, Czyżak, Michałowicz (88 Białas), Duda, Chromiński.

Pogoń rozgromiła zespół z Mirosławca. Mecz mógł się zakończyć nawet remisem, ale końcówka barlinecczan była piorunująca. Cztery gole w 10 minut, z czego trzy - iście filmowe. Dwa trafienia Milewicza (raz z prawej, raz z lewej nogi) i ostatni gol Guraja były godne najlepszych stadionów świata.

STAL Szczecin - ARKONIA Szczecin 0:0

STAL: Judkowiak - Paliwoda, Kikun, Wójtowicz, Pietrzak, Kaszczyniec, Geszka, Grabczak, Kmetyk (90 Jurszo), Majkut (83 Pawlak), Usowicz (46 Kubicki)

ARKONIA: Tomasiewicz - Andrusewicz, Jędrzejewski, Grabicki, Kołtun, Markiewicz (73 Oniszczenko), Michalczyszyn, Kornak, Kaszubowski, Sylwesiuk (90 Bielawski), Trociuk.

Remis jest zasłużonym wynikiem. W pierwszej części gry lepsi byli gospodarze. Największe zagrożenie dla gości powstało po strzałach zza pola karnego Kikuna i Geszki, ale Tomasiewicz zdołał obronić ich strzały. W drugiej części gry więcej z gry miała Arkonia. W 56 minucie uderzenie Kaszubowskiego z lewej nogi zza "16" trafił w poprzeczkę. Później dwie szanse miał Trociuk, lecz jego strzały były nieskuteczne.

KP Police - ENERGETYK Gryfino 0:0

KP: Gumowski - Stachowicz, Zientek, Głowacki (67 Dutkiewicz), Kinczel, Gralewicz, Górniewicz, Tuński, Piotrowski, Gunia, Bitkowski (60 Kurowski).

ENERGETYK: Horodyski - Marat, Minkwitz, Bodnar, Stępień, Para, Łęczewski, Miskis, Pietraszewski, Mielnik (79 Turtoń), Łapiński (84 Krupa).

Niespodziewanie piłkarze lidera tabeli nie zdołali pokonać beniaminka z Gryfina. W 15 minucie Bitkowski strzelił głową, ale trafił w bramkarza gości. W 66 minucie piłka po uderzeniu Kinczela z 20 metrów trafiła w słupek. W 76 minucie silnie strzelali Dutkiewicz i Górniewicz, ale w obu przypadkach Horodyski zdołał odbić piłkę.

W doliczonym czasie gry bramkarz Energetyka obronił uderzenie Kurowskiego, zaś strzał głową Guni był niecelny. Goście ograniczali się do kontr i gdyby wykazali więcej pomyślunku w okolicach pola karnego policzan, to kto wie, czy nie wywieźliby trzy punkty.

Błękitni Stargard - Rega Merida Trzebiatów 4:0 (0:0)

Bramki: Karwowski (61), Jureczko (67), Barański (73), Grzelak (88). Czerwona kartka: Twarzyński (88-druga żółta).

BŁĘKITNI: Chrabański - Grzelak, Karwowski, Pustelnik, Kozieniewski, Krawniak (80 Chochowski), Procyk, Barański, Śniadek (80 Szczepaniak), Jureczko (85 Buda), Zdunek (70 Bielicki).

REGA: Twarzyński - Murawski, Sawa, Ruszczak, Pawski, Dondera, Reimus, Mleczek (60 Koszel), Bogacz (67 Wlaźlak), Hinc (72 Ręplewicz), Jasiewicz.

Już na początku spotkania gospodarze mieli dwie znakomite okazje do zdobycia bramki. Najpierw strzał Jureczki z trudem obronił bramkarz, a Pustelnik przestrzelił. Mimo przewagi do przerwy Błękitni nie zdobyli gola.

Po zmianie stron kontrolę nad wydarzeniami na boisku przejęli podopieczni trenera Jana Juchy. Pierwszą bramkę zdobył z rzutu wolnego Karwowski. Następnie Jureczko, po kontrze całego zespołu, strzelił do pustej bramki. Wielkie brawa zebrał Barański, który wymanewrował całą obronę gości oraz bramkarza. Wynik meczu ustalił Grzelak, skutecznie egzekwując "jedenastkę".

Drawa Drawsko Pom. - Dąb Dębno Lub. 3:0 (1:0)

Bramki: Bogin 2 (12, 73), Korczyński (69). Czerwona kartka: Dłubis (39, uderzenie w słupek).

DRAWA: Piłat - Wyrzykowski, A. Pedrycz, Tabat, Janasiak, Bogin, Walkiewicz (70 Kamiński), Korczyński, Kapeliński, Drapiński (82 M. Pedrycz), Kinczel (46 Klubikowski).

DĄB: Wyka - Kula, Łętowski (65 Stępniak), Grocholski, Kostowiecki, Chojnacki (80 Niparko), Majchrzak, Smaroń, Kucyk (40 Dziadosz), Dłubis, Majewski.

Prowadzenie dla Drawy zdobył strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Bogin. Na 2:0 podwyższył Korczyński po wejściu między dwóch obrońców i płaskim strzale w długi róg. Wynik ustalił Bogin uderzając z 12 metrów po akcji Klubikowski. Dąb mimo wysokiej porażki zostawił korzystne wrażenie.

Z młodego zespołu, grający pod wodzą nowego trenera Zbigniewa Gumiennego, Majewski trafił raz w słupek, a raz piłka uderzyła w poprzeczkę. Na drodze strzałom dębnian stał też dobrze dysponowany bramkarz Drawy Piłat.

INA Goleniów - Darzbór Szczecinek 3:1 (2:1)

Bramki: Winiarski (10-karny), Młynarczyk (33), Stefański (72) - Bernatek (44)

INA: Pakul - Winiarski, Kopaczewski, Sobański, Młynarczyk, Kinik, Makarewicz, Siara, Pracowity (46 Laskowski), Pędziwiatr (70 Stefański), R. Paszkowski (82 B. Paszkowski).

DARZBÓR: Bykowski - Brzeziński (70 Węglowski), Kubiak, Bernatek, Sochalski, Mikołajewicz (80 Niezgoda), Hrymowicz, Kozłowski (55 Fijołek), Gehrke, Adamowicz, Bęben.

W 10 minucie w polu karnym gości sfaulowany został Pędziwiatr, który został zamieniony przez Winiarskiego na gola. W 33 minucie Winiarski wykonał rzut wolny, który wykorzystał Młynarczyk. Tuż przed przerwą Bernatek wykończył zespołową akcję gości, ale w 72 minucie Stefański tuż po swoim wejściu na boisko zamienił na gole centrę Mlynarczyka.

Leśnik Rossa Manowo - Wybrzeże Rewalskie 2:2 (1:1).

Bramki: Berkowski (27), Duda (72 - karny) - Stokowiecki (15 - samobójcza), Górski (60).

LEŚNIK: Mamrot - Pelikan, Husejko, Małecki, Wenerski (68 Cieślak) - Stokowiecki (75 Łuczak), Marczak, Duda, Ignasiak - Perkowski, Berkowski,

WYBRZEŻE: Jabłoński - Gołaszewski, Ginau (46 Laszkiewicz), Kapczyński, Dąbrowski - Kustrzyk, Wilejto (80 Kowalczyk), Górski (75 Włodarczyk), Szmit, Paszkowicz, Woźniak (85 Schuhanau).

- To było bardzo dobre spotkanie - powiedział nam członek zarządu Wybrzeża Rewalskiego - Piotr Dubnicki. - Szkoda tylko, że widowisko popsuli sędziowie, którzy faworyzowali zespół gospodarzy - dodał. Prowadzenie dla gości padło po strzale samobójczym. Po uderzeniu z woleja Górskiego piłkę musnął Stokowiecki i tym samym zaskoczył swojego bramkarza. Rega wyrównała po stałym fragmencie gry.

Piłkę bitą z rzutu wolnego głową do siatki skierował Berkowski. W II połowie znowu z dobrej strony pokazał się Górski - pociągnął prawą stroną i celnie strzelił. Gospodarze wyrównali po problematycznym rzucie karnym.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie