Bez skrupułów

Agnieszka Tarczykowska, 26 sierpnia 2004 r.
Kamil K. podczas przesłuchania tłumaczył policjantom, że zrobił to, bo kiedyś znalazł się w podobnej sytuacji i teraz chciał wyrównać sobie poniesione straty. Takie tłumaczenie nie jest jednak żadnym usprawiedliwieniem dla oszusta i nie będzie brane pod uwagę w sądzie.
Kamil K. podczas przesłuchania tłumaczył policjantom, że zrobił to, bo kiedyś znalazł się w podobnej sytuacji i teraz chciał wyrównać sobie poniesione straty. Takie tłumaczenie nie jest jednak żadnym usprawiedliwieniem dla oszusta i nie będzie brane pod uwagę w sądzie.
Osiemnastolatek chciał zarobić na tragedii matki, której zaginął syn.

Kilka tygodni temu w Nowogardzie zaginął Krzysztof Stramowski. Chłopak wyszedł z domu i do tej pory nie powrócił. Rodzina od lipca poszukuje Krzysztofa poprzez prasę, telewizję i ogłoszenia rozwieszane w województwie.

Chciał 2 tys. zł

Jedno z takich ogłoszeń przeczytał w Szczecinie Kamil K., mieszkaniec województwa śląskiego, który do Szczecina przyjechał na wakacje do rodziny. 18-letni Kamil K. postanowił zarobić parę groszy wykorzystując dramat rodziny. Wymyślił więc historię o rzekomym przetrzymywaniu zaginionego przez gang i w ten sposób próbował wyłudzić 2 tysiące złotych od rodziny Krzysztofa.

- Kamil K. zatelefonował pod numer podany na plakacie - wyjaśnia nadkomisarz Wiesław Ziemba, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Goleniowie. - Dodzwonił się do siostry zaginionego i oznajmił jej, że wie, gdzie przebywa zaginiony brat.

Oszust chciał w zamian za udzielenie informacji o adresie, pod którym rodzina znajdzie zaginionego, 2 tysiące złotych.

- Podejrzany oświadczył, że ma kontakt z tymi ludźmi i że zanim zaginiony zostanie sprzedany do Niemiec, można go jeszcze wykupić - dodaje nadkomisarz Ziemba. - Oszust na miejsce spotkania z matką i siostrą Krzysztofa wybrał dworzec PKP w
Szczecinie.

Zimna krew

O całym zdarzeniu rodzina powiadomiła policję. Goleniowscy policjanci przygotowali zasadzkę na 18-latka. Wspólnie udali się na szczeciński dworzec we wtorek wieczorem. Przestępca został zatrzymany. Od razu przyznał się do winy i został przewieziony do policyjnego aresztu w Goleniowie. Teraz grozi mu kara pozbawienia wolności do 8 lat.

- Całe szczęście, że w tej tragedii rodzina zaginionego zachowała zimną krew i powiadomiła policję - przyznaje oficer prasowy. - To najlepszy dowód na to, że oszuści i złodzieje nie mają żadnych skrupułów. Potrafią wykorzystać każdą okazje, żeby osiągnąć cel, ale ludzie muszą być rozważni i rozsądni. W takich przypadkach jak ten najlepiej powiadomić od razu policję. Wtedy wielu dramatów i rozczarowań można uniknąć.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie