Będą czyścić Łarpię w okolicy Polic. To ratunek dla rzeki zasypanej przez urobek. ZDJĘCIA

Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
W Policach odbyło się drugie spotkanie poświęcone ratowaniu rzeki przed katastrofą ekologiczną. Rzeka została zanieczyszczona urobkiem z pogłębiania portu. Na miejscu pojawi się specjalna maszyna, która ma wydobyć refulat.

W spotkaniu wzięli udział m.in. przedstawiciele inwestora: Grupy Azoty Police, wykonawcy prac przy pogłębianiu polickiego portu: Hyundai Engineering Company oraz przedstawiciele Stowarzyszenia Ekologicznego "Łarpia". Do tej pory udało się umocnić groblę, zmieniając jej przebieg oraz utwardzono teren pomiędzy nią a brzegiem.

- To było bardzo ważne, ale też pamiętajmy, że to był konieczny do spełnienia warunek, żeby kontynuować inwestycję. Czy uda się dzięki temu uniknąć w przyszłości podobnej szkody środowiskowej jak ta, która się wydarzyła? Mam nadzieję – mówi Artur Zagórski, kajakarz i mieszkaniec Polic. - Dobra wiadomość jest taka, że w poniedziałek 22 lutego zaplanowano uruchomienie maszyny, która będzie odsysała refulat z rzeki. Usunięcie refulatu zajmie (jak zapewnia i przewiduje inwestor i wykonawca) ok. 3 tygodni.

Policcy ekolodzy mówią, że po raz drugi dali budowniczym portu kredyt zaufania.

- Liczymy, że na kolejnym spotkaniu, na początku marca prace będą już daleko zaawansowane, otrzymamy też harmonogram przebiegu prac oczyszczenia Łarpi oraz wyniki badań chemicznych refulatu – komentuje Wiesław Gaweł z SE „Łarpia”.

Przypomnijmy, że w połowie grudnia ubiegłego roku hałda urobku z dna rzeki zsunęła się do Łarpi, czyli bocznej odnogi Odry, blokując swobodny przepływ. W efekcie rzeka stanęła. Do awarii przyznał się wykonawca prac w ramach projektu „Polimery Police”, czyli koreańska spółka Hyundai Engineering Company.

Woda w Łarpii była mętna i unosił się z niej odór, a jej głębokość przy ujściu do Odry spadła do zaledwie 20 cm. Sprawa stała się na tyle poważna, że Urząd Morski w Szczecinie sprawdzał dno na torze wodnym i zlokalizowanej pod wyspą Długi Ostrów obrotnicy dla statków, żeby sprawdzić, czy urobek z tych prac nie spowodował wypłycenia na akwenie.

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

Polimery Police. Tak wygląda największa inwestycja w polskie...

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie