Bartosz Zmarzlik po GP w Toruniu: - Jestem niezmiernie szczęśliwy i dumny

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
W sobotni wieczór Bartosz Zmarzlik odebrał w Toruniu złoty medal indywidualnych mistrzostw świata na żużlu, już trzeci w karierze. Po zawodach o Grand Prix Polski, które kończyły tegoroczny sezon IMŚ, polski żużlowiec nie krył radości z wywalczenia kolejnego tytułu.

- Bartosz Zmarzlik, trzykrotny indywidualny mistrz świata - brzmi to wspaniale, a jak smakuje?
- Smakuje świetnie. Na głębszą ocenę przyjdzie jeszcze czas, jednak jestem niezmiernie szczęśliwy i dumny. Cieszę się, że załatwiłem sprawę w Malili i już wtedy zapewniłem sobie tytuł mistrza świata. Dzięki temu było mi już łatwiej i w ostatnim tygodniu przed Toruniem nareszcie miałem trochę życia. Mimo to i tak chciałem jednak być w tym ostatnim turnieju w finale i to mi się udało. Dotarłem do finału i zająłem w nim drugie miejsce.

Grand Prix Polski w Toruniu 2022

Grand Prix Polski w Toruniu. Bartosz Zmarzlik w złocie, dwóc...

- To był chyba turniej zgodny z Pana mottem - nie muszę, a chcę. Były drugie miejsca, pierwsze, był awans do półfinałów, w końcu podium.
- Cały czas czułem się w miarę dobrze, ale trochę mi brakowało. Naprawdę dobrze było dopiero w dwóch ostatnich biegach rundy zasadniczej i w półfinale. Finał może nie był do końca testem, ale powiedzieliśmy sobie, że już i tak jest bardzo dobrze, więc spróbujmy w nim czegoś innego. Dało to drugie miejsce i z niego też jestem bardzo zadowolony.

- Dziennikarze żartowali, że to nawet dobrze, że przegrał Pan niektóre starty, bo dzięki temu było sporo gonienia rywali i walki na dystansie.
- Tak, coś tam się udawało powyprzedzać. Fajne zawody również pod tym względem.

- W trakcie turnieju padał deszcz. Tor w Toruniu jest zadaszony, ale warunki i tak się trochę zmieniły.
- W Toruniu było cieplej niż to się zdarzało w trakcie niektórych turniejów w poprzednich latach, ale za to było deszczowo. Motoarena ma jednak ten plus, że ma dach, a raczej pół dachu. Tuż przy krawężniku jest rzeczywiście mokro, ale to nie było coś, co by bardzo przeszkadzało. Byłby to problem, jeśli jechałoby się bardzo wąsko, ale tu aż tak wąsko się nie jeździ.

- To kolejny piękny dzień dla polskiego żużla, bo medal, bardzo wyczekiwany, zdobył także Maciej Janowski.
- Już mu gratulowałem i powiedziałem, że na pewno zapamięta ten swój pierwszy medal na naprawdę długo. Niezależnie od tego, jakiego jest koloru, wspomina się go wspaniale, bo jest pierwszy. Maciek pojechał w Toruniu świetny turniej, a i cały sezon miał bardzo dobry. Zasługiwał na ten medal. Przed ostatnim turniejem sytuacja nie była jasna, bo szansę miało wielu zawodników. Maciek ją wykorzystał i raz jeszcze mu gratuluję. Sam wiem, że dni, gdy jedzie się po pierwszy medal, są trudne. Jak już jednak ten medal jest, to wtedy wszystko wspaniale smakuje.

- Każdy sezon to osobna historia, ale tym razem zdobył Pan tytuł ze swoją największą przewagą nad rywalami w historii. Jak można porównać te tytuły?
- Nie było łatwiej. Każdy sezon jest inny, zawsze są inne okoliczności i inne sytuacje. Tak naprawdę nie można porównać żadnego tytułu i żadnego sezonu. Pierwsze złoto smakuje jednak najlepiej. Po drugim byłem mega szczęśliwy, że zdobyłem kolejny tytuł z rzędu. Teraz znów jestem bardzo szczęśliwy, bo wywalczyłem mistrzostwo jeszcze przed ostatnią rundą. Dokonałem więc czegoś mega fajnego.

- To już trzeci tytuł. Rekordziści, Tony Rickardsson i Ivan Mauger, mają ich po sześć. Są coraz bliżej...
- Nie patrzę na takie rzeczy. Piszę swoją historię. Ile się uda zdobyć, tyle się uda. A co to będzie, tego jeszcze dziś nikt nie wie. Chcę pisać własną opowieść i teraz mogę jedynie powiedzieć, że dołożę wszelkich starań, żeby było fajnie i dobrze. Jestem bardzo zadowolony z tego, co mam już teraz. Jeżdżę w Grand Prix siedem lat i mam sześć medali. To jest naprawdę coś miłego i fajnego. Pisanie i mówienie o rekordach zostawiam jednak ekspertom.

- Mateusz Cierniak dzień wcześniej został mistrzem świata juniorów i mówił, że Pana rady są dla niego bardzo cenne.
- Mati jest fajnym i otwartym chłopakiem. Jeśli o coś zapyta, to trzeba młodszemu koledze radzić i mówić prawdę, tym bardziej, że wszyscy się dobrze znamy. W piątek jechał o wielką rzecz i zdobył tytuł. Bardzo mu gratuluję. Pamiętam swój tytuł mistrza świata juniorów. To był 2015 rok, przełomowy dla mnie moment. Miałem wtedy mistrzostwo świata juniorów, mistrzostwo Polski juniorów, a do tego awans do Grand Prix.

W 2014 roku żużlowiec Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik dokonał historycznego wyczynu i został najmłodszym zwycięzcą turnieju z cyklu Grand Prix. Miał wtedy tylko 19 lat, gdy jechał po triumf na gorzowskim torze. To był początek wielkiej międzynarodowej kariery Bartosza Zmarzlika, który w sezonach 2019 i 2020 sięgnął po tytuły mistrza świata. Zobaczcie w naszej GALERII zdjęć zwycięstwo Bartosza Zmarzlika z 2014 roku >>>>POLECAMY: Bartosz Zmarzlik mistrzem świata 2019 [GALERIA]POLECAMY: Pamiętacie Oliwię Brówkę? Pierwszą Miss Startu z FalubazuPOLECAMY: Piękne dziewczyny z grupy SEC Girls towarzyszą żużlowcom

Żużel. Grand Prix w Gorzowie. Pamiętacie pierwszy triumf Bar...

- Tegoroczny sezon był pierwszym, gdy promotorem Grand Prix była firma Discovery Sports Events. Czy, zgodnie z zapowiedziami nowego promotora, rzeczywiście byliśmy świadkami początku nowej ery dla mistrzostw świata?
- Myślę, że będzie można ocenić to dopiero za kilkanaście lat. Na pewno jest jednak pozytywnie.

- Są już jakieś plany wakacyjne?
- Na razie przede mną jest wtorkowy mecz ligi szwedzkiej. Dopiero po nim będzie można się zastanawiać nad wyjazdami.

W Toruniu pytał i notował: Daniel Ludwiński

Bartosz Zmarzlik – dwukrotny mistrz świata na żużlu – rzadko kiedy porzuca sportowy strój. Zdarzają się jednak wyjątki. Tak było przy okazji sesji fotograficznej, której lider Stali Gorzów był bohaterem. Bartosz Zmarzlik jest pasjonatem motoryzacji, a szczególnie dawnych modeli w stylu retro. Zdjęcia do sesji marki Aztorin z udziałem mistrza świata zrealizowano w otoczeniu prawdziwych perełek motoryzacyjnych. Zobaczcie w GALERII zdjęć, jak prezentuje się mistrz świata Bartosz Zmarzlik, elegancji facet z klasą >>>>POLECAMY: Piękne dziewczyny z grupy SEC Girls towarzyszą żużlowcomZOBACZ TEŻ: Żużel retro. Huszcza, Jancarz, Plech podczas treningu w 1984 rokuPOLECAMY: Pięknie prezentowały się podprowadzające na turnieju o Złoty Kask

Elegancki facet z klasą. Takiego Bartosza Zmarzlika nie znaliście

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

TCL

TCL 65P615

3 257,00 zł1 999,00 zł-39%
miejsce #2

Samsung

Samsung QE50Q67A

3 198,00 zł2 199,00 zł-31%
miejsce #3

Samsung

Samsung UE32T4302

1 319,00 zł958,00 zł-27%
miejsce #4

Xiaomi

Xiaomi Mi LED TV P1 32"

1 199,00 zł889,00 zł-26%
miejsce #5

Philips

PHILIPS 65PUS7556

2 472,00 zł1 899,00 zł-23%
miejsce #6

Xiaomi

Xiaomi Mi LED TV P1 43"

1 918,00 zł1 488,00 zł-22%
Materiały promocyjne partnera

Ostatnie przygotowania przed meczem z Arabią Saudyjską - stand-up

Materiał oryginalny: Bartosz Zmarzlik po GP w Toruniu: - Jestem niezmiernie szczęśliwy i dumny - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Zmarzlik - prawdziwy mistrz także poza torem.
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie