Bartosz Arłukowicz: Ta kampania okazała się inna, niż...

    Bartosz Arłukowicz: Ta kampania okazała się inna, niż wszyscy zakładali. Dużo większą rolę odegrały w niej wsie, małe miasta, powiaty, gminy

    Agaton Koziński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Bartosz Arłukowicz

    Bartosz Arłukowicz ©Adam Guz

    - Nie ma ludzi niezastąpionych, ale dzisiaj to Grzegorz Schetyna jest przywódcą naszego środowiska - mówi Bartosz Arłukowicz, europoseł Platformy Obywatelskiej.
    Bartosz Arłukowicz

    Bartosz Arłukowicz ©Adam Guz

    Dlaczego przegraliście te wybory?
    Bo nie udało nam się przekonać większej liczby wyborców niż PiS-owi. Musimy jak najszybciej wyciągnąć z tego wnioski i ruszyć z kolejną kampanią.

    Ta przegrana - to był szok dla was?
    Ja swoją kampanię kończyłem w piątek wieczorem w Koszalinie, tam rozdałem ostatnią ulotkę. I naprawdę bardzo liczyłem na to, że uda nam się zwyciężyć. Miałem poczucie, że włożyliśmy w tę kampanię bardzo dużo pracy - i że udało nam się przekonać do siebie większość wyborców. Okazało się trochę inaczej.

    Nie trochę, tylko bardzo inaczej - bo najczęściej przed wyborami obstawiano wynik ze wskazaniem jednej albo drugiej strony, a skończyło się politycznym łomotem. Czego wam zabrakło?
    Ta kampania okazała się inna, niż wszyscy zakładali - dużo większą rolę odegrały w niej wsie, małe miasta, powiaty, gminy. To było zaskoczenie - i to jest element, na który musimy położyć większy nacisk w kolejnych wyborach.

    Skąd się wzięła ta zmiana? Dlaczego nie tylko duże miasta uznały, że warto w tych wyborach wziąć udział?
    Napięcia związane z miejscem Polski w Unii Europejskiej, sytuacja w UE jako takiej, narastające ruchy odśrodkowe w niej po brexicie - to wszystko odegrało swoją rolę.

    Teraz pan mi z serca odpowiada? Czy tak, żeby to ładnie zabrzmiało?
    Napięcia wokół miejsca Polski w Unii były w Polsce bardzo duże. Cała dyskusja o praworządności, wokół artykułu 7 - to wszystko występowało.

    Większy wpływ miały na wynik wyborów samorządowych niż europejskich - zwłaszcza czujnie wrzucone przez opozycję hasło „polexitu” pozwoliło wam osiągnąć przyzwoity w nich wynik.
    Teraz też te czynniki odegrały swoją rolę. One plus cały czas narastający w Polsce spór polityczny. Podział społeczny jest coraz silniejszy. Mam za sobą już wiele kampanii, ale w żadnej nie czułem tak silnie tego sporu jak teraz. Nigdy wcześniej nie było tego napięcia.

    Jak to się objawiało?
    Czuć było wzmożone napięcie wśród wyborców. Ilość nerwowych sytuacji w czasie spotkań wyborczych była wielokrotnie większa niż kiedykolwiek wcześniej.

    We wcześniejszych wyborach polaryzacja wam służyła - podnosiła frekwencję, która zawsze była waszym atutem.
    W tej kampanii PiS położył bardzo duży nacisk na małe miejscowości. Widziałem to na własne oczy. Ich aktywność w niedużych ośrodkach była ogromna - i to pewnie była główna przyczyna takiego wzrostu frekwencji wyborczej.

    A Koalicja Europejska? Są dwie tezy odnośnie jej kampanii. Pierwsza - że od początku przyjęła złą strategię działania. Druga - że w ogóle nie miała żadnej strategii. Jaka jest prawda?
    Koalicja od początku miała jedną strategię, w mojej ocenie dobrą. Polegała ona na zgrupowaniu na jednych listach kandydatów podzielających te same wartości, takie jak silna, demokratyczna, nowoczesna Polska w silnej Europie.

    Wszyscy liberałowie na jednej liście.
    Nie tylko. Ludzie często mnie pytali: jak to możliwe, że jesteście w jednej koalicji z konserwatywnym PSL-em i lewicującymi Zielonymi. A ja odpowiadałem, że odłożyliśmy na bok drobne różnice programowe, bo połączyła nas wspólna chęć walki o praworządność. To była moim zdaniem dobra strategia - choć, niestety, nie udało się.

    Może to był przerost formy nad treścią?
    Raczej za krótka dyskusja o samych wyborach. Nie zdążyliśmy wszystkim wytłumaczyć, jak ważne są te wybory. Gdy rozmawiałem z wyborcami na ulicy, to zdarzały się takie sytuacje, że niektórzy mnie pytali: co ja tu robię, skoro wybory dopiero na jesieni.

    Druga strona wiedziała dobrze, kiedy są wybory. Co ich zmobilizowało? Sprawy europejskie?
    Na pewno kwestie światopoglądowe odegrały dużą rolę. Po filmie o pedofilii w Kościele przez Polskę przetoczyła się ogromna dyskusja o tym problemie - i ona miała wpływ na wynik wyborów.

    Jak się przełożyła na ten wynik?
    Polaryzacja polityczna zaczęła występować także wokół kwestii kościelnych. Politycy obozu rządzącego, przede wszystkim Jarosław Kaczyński, zaczęli wmawiać Polakom, że ręka podniesiona na Kościół to ręka podniesiona na Polskę. Tymczasem wielu Polaków z Kościołem czuje się związanych. Trzeba to przyjąć do wiadomości i szanować.
    « 1 2 3 5

    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Wybory do Parlamentu Europejskiego 2019

    Najważniejsze informacje, terminy, zasady głosowania

    Najważniejsze informacje, terminy, zasady głosowania

    Czym zajmuje się Parlament Europejski?

    Kompetencje, struktura, zasady funkcjonowania, siedziby

    Kompetencje, struktura, zasady funkcjonowania, siedziby

    Polska w Unii Europejskiej

    Najważniejsze daty, ludzie i wydarzenia

    Najważniejsze daty, ludzie i wydarzenia

    Krótka historia Unii Europejskiej

    Idea integracji nie jest nowym zjawiskiem

    Idea integracji nie jest nowym zjawiskiem

    Z którą partią ci po drodze? Test preferencji politycznych

    Z którą partią ci po drodze? Test preferencji politycznych

    Z którą partią ci po drodze? Test preferencji politycznych

    Najczęściej czytane

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej
    Czym zajmuje się Parlament Europejski? Kompetencje, struktura, zasady funkcjonowania, siedziby

    Czym zajmuje się Parlament Europejski? Kompetencje, struktura, zasady funkcjonowania, siedziby