Ateiści wygrali bój o tablicę

Marek Rudnicki marek.rudnicki@mediaregionalne.pl
W tym miejscu ułożona zostanie tablica poświęcona patronowi polskich ateistów, Kazimierzowi Łyszczyńskiemu.
W tym miejscu ułożona zostanie tablica poświęcona patronowi polskich ateistów, Kazimierzowi Łyszczyńskiemu. Andrzej Szkocki
Ogólnopolski Ruch Ateistyczno - Lewicowy będzie miał w Szczecinie miejsce, gdzie będzie mógł świętować. To Aleja Kwiatowa. O ile ZDiTM nie wniesie sprzeciwu.

Kim był Kazimierz Łyszczyński

Kim był Kazimierz Łyszczyński

Kazimierz Łyszczyński to bardzo ciekawa postać: szlachcic, żołnierz w chorągwiach Sapiehów, filozof, a obecnie patron Internetowej Listy Ateistów i Agnostyków. Cztery lata temu z okazji 375 rocznicy urodzin wprowadzono na Białorusi do obiegu kartkę pocztową ze specjalnym znaczkiem i jego podobizną.
Kłopoty Łyszczyńskiego zaczęły się od konfliktu z biskupem Janem Stanisławem Witwickim. Ten zarzucił filozofowi, że nie miał prawa żenić się z Jadwigą Żelichowską ze względu na zbyt duże pokrewieństwo. Domagał się unieważnienia małżeństwa, na co usłyszał, że wara biskupowi od rodziny, za co został ekskomunikowany. Los Łyszczyńskiego przypieczętował donos dłużnika, Jana Kazimierza Brzoski, który nie chciał Łyszczyńskiemu zwrócić pożyczonych pieniędzy. Ukradł mu też rękopis traktatu "De non existentia Dei" (O nieistnieniu Boga), który stał się podstawą oskarżenia i skazania szlachcica na śmierć 30 marca 1689 r.

Urząd miejski wyraził zgodę na ulokowanie w obszarze placu Żołnierza Polskiego tablicy upamiętniającej patrona ateistów, Kazimierza Łyszczyńskiego.

- Bardzo nas cieszy decyzja prezydenta, ale nie do końca rozwiewa obawy - mówi Tomasz Dalski, prezes Ogólnopolskiego Ruchu Ateistyczno-Lewicowego. - A to z tego względu, że już raz spółka miejska, Zakład Usług Komunalnych, kategorycznie odmówił zgody na umieszczenie tablicy w przestrzeni miasta. Mam nadzieję, że tym razem nie jest to chwyt polityczny dla "uspokojenia nastrojów", a ostateczna decyzja pana prezydenta.

Ateiści zaproponowali cała listę miejsc, gdzie tablica mogłaby spocząć i gdzie chcieliby zbierać się obchodząc rocznicę śmierci swojego patrona.

- Skoro w Szczecinie są miejsca, które mogą czcić osoby w wierze katolickiej, to dlaczego z tak dużą niechęcią podchodzi się do nas, ateistów - pyta Dalski. - Konstytucja zapewnia Polakom równość światopoglądową, nie można więc wyróżniać tylko jednych, bo to rodzi niepotrzebne niepokoje społeczne.

- Możliwa jest lokalizacja tablicy w nawierzchni Placu Żołnierza na wysokości Klubu 13 Muz - informuje o decyzji magistratu Tomasz Klek z biura prasowego, ale jednocześnie zaznacza, że musi na to wyrazić zgodę Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego oraz konserwator zabytków.
Tłumaczy też, dlaczego wcześniej odmówiono ateistom lokalizacji na placu Mickiewicza, o co wnosili na początku.

- Plac jest wpisany do rejestru zabytków, stanowi zamkniętą kompozycję zieleni i ma już swojego patrona.

- Proponowaliśmy ten plac, gdyż Adam Mickiewicz był ateistą, co się przemilcza, bo to wieszcz narodowy - mówi Tomasz Dalski, prezes Ogólnopolskiego Ruchu Ateistyczno-Lewicowego. - Rozumiemy opór, aby tablica nie została wyeksponowana w alei Jana Pawła II, co mogłoby rodzić napięcia, ale Mickiewicz z Łyszczyńskim pasowaliby obok siebie. Skoro jednak nie można inaczej, wierzymy, że ZDiTM nie będzie robił trudności z Aleją Kwiatową.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

z
zdziwiony
W dniu 22.11.2013 o 22:39, Gość napisał:

 patron – w starożytnym Rzymie patrycjusz sprawujący opiekę nad wyzwolonymi niewolnikamiOdpuść mentorski ton, to był sarkazm,Non capire? 

OK.

G
Gość
W dniu 22.11.2013 o 21:38, zdziwiony napisał:

A także: patronimik (otczestwo) czy monarchia patrymonialna. Patron to nie ojciec w sensie biologicznym ale społecznym i prawnym. Proponuję wyjść poza lekturę Wiki. Np "Ojciec chrzestny".

patron – w starożytnym Rzymie patrycjusz sprawujący opiekę nad wyzwolonymi niewolnikami

Odpuść mentorski ton, to był sarkazm,

Non capire?

z
zdziwiony
W dniu 22.11.2013 o 18:42, Q100sz napisał:

 patron – opiekun, protektor, osoba lub instytucja roztaczająca opiekępatron – osoba (zwykle nieżyjąca) darzona wielkim szacunkiem, której imię jest nadawane jakiejś instytucji (szkole, jednostce wojskowej) lub jakiemuś miejscupatron – symboliczny religijny opiekun kraju, miasta, profesji, obiektu budowlanego, ludzi itp.patron – w starożytnym Rzymie patrycjusz sprawujący opiekę nad wyzwolonymi niewolnikamipatron – w dawnym polskim prawie termin oznaczający płatnego zastępcę procesowego (adwokata)patron - szef pułku w Armii Imperium Rosyjskiegoładunek (hist. patron) – nabój w historycznej broni odprzodowejpatron – szablon wykonany z tektury, metalu, drewnaDefinicja w/g wikipedii, Polecam lekturę czwartej wersji. :)   

A także: patronimik (otczestwo) czy monarchia patrymonialna. Patron to nie ojciec w sensie biologicznym ale społecznym i prawnym. Proponuję wyjść poza lekturę Wiki. Np "Ojciec chrzestny".

G
Gość
W dniu 22.11.2013 o 13:46, Gość napisał:

Ja już sama nie wiem.....Znalazłam tu przed chwilą stronę na której można sprawdzić w jakim miejscu aktualnie znajduje się dana osoba, wystarczy podać jej nr telefonu :DSprawdziliście?Nie wiem na jakiej zasadzie to działa ale jest zajebiste :D

 

 

Nie kłam śmieciu. Nie ma żadnej lokalizacji. Są za to przychodzące płatne SMS-y.

 

Podając swój numer telefonu zapisujesz się do SUBSKRYPCJI w której będziesz otrzymywał wiadomości z linkiem do aukcji serwisu ALEKLIK każda odebrana wiadomość to koszt 2.46 zł z VAT

Q
Q100sz
patron – opiekun, protektor, osoba lub instytucja roztaczająca opiekępatron – osoba (zwykle nieżyjąca) darzona wielkim szacunkiem, której imię jest nadawane jakiejś instytucji (szkole, jednostce wojskowej) lub jakiemuś miejscupatron – symboliczny religijny opiekun kraju, miasta, profesji, obiektu budowlanego, ludzi itp.patron – w starożytnym Rzymie patrycjusz sprawujący opiekę nad wyzwolonymi niewolnikamipatron – w dawnym polskim prawie termin oznaczający płatnego zastępcę procesowego (adwokata)patron - szef pułku w Armii Imperium Rosyjskiegoładunek (hist. patron) – nabój w historycznej broni odprzodowejpatron – szablon wykonany z tektury, metalu, drewna

Definicja w/g wikipedii, Polecam lekturę czwartej wersji. :)  

z
zdziwiony

 

Skąd ta pewność, że nie był? Mechanizm manipulacji: przypisuje się komuś poglądy, słowa, których tamten nigdy nie wypowiedział, powtarza się wielokroć, aż nastąpi jednoznaczne skojarzenie aby następnie krytykować je, wykpiwać jako błędne czy niekonsekwentne. Co to jest czarny pr, jak go stosować - wiedziano, zanim powstało samo określenie czy definicja.

Patron - to Misiu Puchatku - znaczy tyle co ojciec. I w tym znaczeniu funkcjonuje. Ciekawostka - kiedy Kościół kradł od innych wszystko, się dało,  to w porządku? Kiedy ktoś pojęciu nadaje szerszy niż tylko religijny (czyli - przywraca pierwotny) kontekst, to zamach na religię, obrażanie Boga i coś tam jeszcze.

Ateiści niczego nie świętują. Napisałem i powtórzę - trzeba mieć zdrowo we łbie poprzewracane, by świętować czyjąś męczeńską śmierć. Idź ty do swego księdza, katechetki - kto cię uczył katechezy - i zabierz pieniądze. Chyba, że sugerujesz, że katolicy czczą pamięć męczennika zaś mękę Chrystusa jako symbol zaś ateiści cieszą się, że kogoś zamordowano.

Widzę,że poważnie przejmujesz się dylematami ateistów. Wobec tego zapytam: - nie masz większych zmartwień? Jeżeli nie, to kup sobie słonia.

Podobno Bóg kocha ateistów. Bo mu wciąż d... głowy nie zawracają swoimi problemami.

r
realysta

skoro mickiewicz był ateistą to dlaczego ateiści nie będą tam świętować. co to w ogóle za oksymoron "patron ateistów"? :) ja sam jestem ateistą ale w moim kalendarzu nie ma dni świętych i patronów.

a
aassdd

 

s
spree

Poczytaj sobie o wzorcach dla rozwoju ludzkosci jakie zafundowało  nam chrześcijaństwo

 

  KARLHEINZ DESCHNER - KRYMINALNA HISTORIA CHRZEŚCIJAŃSTWA tom V strona 327 -, 330  

         " Wiosną  963 r. dotarły do Ottona w Pawii wiesci o rozpustnym zyciu Ojca ŚWIETEGO JANA XII , który zamienił pałac papieski w burdel a na swoje dziwki przepuszczał całe miasta, gdy tymczasem przez zapadnięte dachy kościołów deszcz lał się na ołtarze, a żadna szanowana kobieta nie odważyła się na piegrzymkę do Rzymu z obawy, że wpadnie w ręce Jego Świątobliwosci  OTTON zwołał synod dla wyboru nowego papieża
       Synod wylicył starannie długi rejestr grzechów namiestnika Chrystusa, świętokradztw wszelkiego rodzaju, masę najcięższych przwin: zaniedbywanie komunii, kanonicznych czasów modlitwy,  nieprawidłowosci przy przeprowadzaniu  ordynacji, handel urzędami, sprzeniewierzenie dóbr  kościelnych, okazywanie pogardy Ukrzyżowanemu, szydzenie z sakramentów, powrót do pogaństwa, sojusz  z szatanem, namiętność w polowaniu i hazardzie, różne przestępstwa przeciw obyczajności, cudzołóstwo, kazirodztwo, stosunki seksualne z konkubin,a ojca, z jej siostrami, i inne rękoczyny wobec pątniczek w Św. Piotrze, krzywoprzysiestwo, grabież kościołów, podpalenie, okaleczenie, kastracja i zabójstwo kardynała, oślepienie ojca chrzestnego, morderstwa duchownego etc.
   Po wyjeżdzie Ottona z Rzymu i powrocie Jana XII na tron papieski   po krotkim okresie czasu  Jan XII uciekł znowu do Kampanii . I tam zmarł " w sprawie honorowej" jeszcze 14 maja 964 roku kilka dni po cudzołóstwie, " gdy zabawiał sie z żoną pewnego męża"/ Liutprand/    , prawdopodobnie z ręki zdradzonego małżonka - lub jak to się ładnie mówi ,z powodu "udaru mózgu. I to nawet nie przyjąwszy św. wiatryku.

      A Johannes  Haller , wielki historyk  papiestwa , konstatuje" NIE BYŁO TO PRZECIEZ NICZYM INNYM:, to co zostało nazwane wówczas świętym  apostolskim rzymskim kosciołem, jawi sie obserwatorowi jako budowla bardzo świeckiego  panowania, gdzie pod przykrywką Swiętego Piotra o tron i urzędy rywalizuja ambicja i chciwość, gdzie jest używana ta sama broń, co wszędzie, i gdzie walka o władzę  przyjmuje jeszcze surowsze, bardziej odpychajace formy, niż gdziekolwiek indziej"

 

s
spree

spree do myslacego / mało wiedzacego/

 

  . Wcześniej Kościół sam sobie dawał radę w wykonywaniu kościelnych morderstw. W roku 1315 spalono w Świdnicy przeszło 50 husytów. Kardynał Oleśnicki donosił swym przełożonym: "...podejrzanych o herezję palimy lub w wieczystym każemy im umierać więzieniu." Tak został zamordowany w więzieniu biskupa krakowskiego Marcin Krowicki. Krwiożerczy nuncjusz Lippomano usiłował zorganizować zamach na życie Frycza Modrzewskiego: "Tylko dzięki ostrzeżeniu przyjaciół i znalezieniu bezpiecznego schronienia na dworze Jana Tarnowskiego udało mu się uniknąć przedwczesnej śmierci w lochach któregoś z więzień biskupich."3) Więzienie biskupie - wymowne skojarzenie, prawda?
Popatrzmy teraz na pojedyncze przypadki. W roku 1611 w Bielsku Podlaskim socynianin Iwan Tyszkowic wzgardził przysięgą na Trójcę Świętą; wyrwano mu język, odrąbano rękę i nogę, potem ścięto i trupa spalono. W tymże roku w Wilnie Włoch Francus de Franco publicznie zawołał, że eucharystia to nic innego jeno chleb; wydarto mu język, ciało poćwiartowano i wbito na pal. W roku 1689 w Warszawie ścięty został ateista Kazimierz Łyszczyński. W roku 1699 w Nowogródku spalony ateista szlachcic Przyborowski. Darto zeń pasy. W roku 1712 oficer wojsk koronnych nazwiskiem Kehler za jakieś obelżywe słowo o księżach skazany na wyrwanie języka i śmierć. Został ścięty.4)
W roku 1715 starosta wałecki, szambelan dworu Augusta II i pułkownik wojsk koronnych Zygmunt Unrug, dopisał w rękopiśmiennej książce zdanie: "La Verit salutaire n'est elle donc descendue du Ciel, que pour etre aux habitans de notre Globe une occasion perpetuelle d'erreur de guerre, de haine et de division?" Wyrok na Unruga brzmiał: "rękę na spalenie, język na wyrwanie tylną stroną przez kark, głowę na ścięcie mieczem."5) Dopisek Unruga po polsku: "Prawda zbawienia - czyż nie po to zstąpiła z nieba na ziemię, by dla mieszkańców naszego globu stać się nieustanną okazją do wojen, nienawiści i niezgody?" W roku 1724 tzw. krwawa łaźnia toruńska: za splądrowanie przez tłum protestantów świątyni katolickiej ścięto burmistrza Torunia i dziesięciu rajców. W roku 1753 w Kijowskiem stracono po straszliwych torturach 13 Żydów za zamęczenie dziecka chrześcijańskiego na krew do Paschy.
W roku 1775 w miejscowości Doruchowo w Poznańskiem stracono czternaście kobiet za czary. Egzekucji asystowało trzech księży zakonnych. O jakiejże tolerancji w zasięgu katolictwa mogła być mowa, kiedy arcybiskup Połocka Jozafat Kuncewicz uważał, że ma prawo pieczętować i zamykać cerkwie prawosławne, a unitów, którzy powrócili do prawosławia, topić i głowy im rąbać. Zasieczenie batogami na śmierć prawosławnego popa za to, że nie chciał się nawrócić na wiarę świętą i jedynie prawdziwą - to uchodziło za czyn chlubny w oczach Karola Radziwiłła. "To głupie bydlę" - tak go sklasyfikował francuski pułkownik Dumouriez.
Chyba dość o tej naszej osławionej tolerancji.
 

 

 

 

z
zdziwiony
W dniu 20.11.2013 o 21:54, ateista ale wieżący ? napisał:

Ogólnopolski Ruch Ateistyczno - Lewicowy będzie miał w Szczecinie miejsce, gdzie będzie mógł świętować. - co za basurd :unsure:Czy ateiści cokolwiek świętują :DSkoro ktoś coś świętuje to już nie ateista :lol:Ateiści WIEŻĄ w ateizm , czyli w coś WIEŻĄ :lol:Ateista leży na wieży i nie wieży że wieży :lol:

Tak robi się manipulację. To tylko małe niedomówienie, ot, taki skrót - przecież nic się nie stało. Możliwe, że autor jest dumny z siebie - informację zamieścił ale tak ją sformułował by ruch ateistyczny ośmieszyć, wykpić. Co się udało, sądząc po wpisach. Ateiści a świętują. Czyli - ateizm to wiara. Zamieszcza notatkę o Kazimierzu Łyszczyńskim ale o kaźni nie wspomina. Można by przypuszczać, że za swe "zbrodnie" został tradycyjnie wygnany z Polski. Tymczasem: "Wprowadzono go na miejsce stracenia. Pastwiono się naprzód na języku i ustach, którymi "srogo skrzywdził Boga". Potem spalono rękę, to narzędzie najszkaradniejszego płodu, dalej papiery bluźniercze; na koniec on sam "potwór tego wieku, Bogobójca i Prawołomca" Zaś oskarżał - z ramienia Kościoła, człowiek właściwy na właściwym miejscu - prymas Michał Stefan Radziejowski, którego nawet bigot Sienkiewicz nie był w stanie pozytywnie przedstawić. A wszystko dzieje się pod koniec XVIIw, za rządów Jana III Sobieskiego. Po pustoszącej wojnie trzydziestoletniej Europa się reformuje i szybko odrabia straty. Zostaje skonstruowana maszyna parowa - rewolucja, która przewartościuje świat, stoi u wrót Europy. W tolerancyjnej i kosmopolitycznej dotychczas Polsce za głoszenie poglądów, które w Europie nie były niczym nowym, na stosie płonie człowiek. Szlachta, elity władzy świeckiej i kościelnej śnią swój sen o potędze, o husarii rozbijającej każdego przeciwnika. Panuje przekonanie, że w potrzebie Królowa Korony Polskiej OSOBIŚCIE przybędzie na czele hufców anielskich, by pognębić heretyków i schizmatyków - to diabelskie nasienia, samym swym istnieniem obrażających Boga.

Polscy ateiści nie chcą niczego świętować, jak bredzi red Marek Rudnicki.
Trzeba mieć naprawdę poplątane w głowie, by świętować dzień czyjejś śmierci, dokonanej w tak bestialski (albo - właśnie ludzki, zwierzęta nie znęcają się nad sobą) sposób. Polscy ateiści chcą uczcić pamięć o człowieku, który zginął za poglądy. Kościół chętnie by zapomniał o tamtej epoce, o roli, jaką odegrał w procesie utraty niepodległości Polski. O poświęceniu i zaangażowaniu, z jakim właził w tyłek zaborcom, zwłaszcza znienawidzonej, schizmatyckiej Rosji. Polska musiała utracić niepodległość, by ktoś zauważył, jaką rolę w tym procesie odegrali hierarchowie Kościoła oraz, że polityka Watykanu nie ma nic wspólnego z polityką jakiegokolwiek państwa. I uznał, że czas położyć kres władzy Kościoła.  Wszechwładzy butnej i aroganckiej, bez kontroli, bez prawa do krytyki. Gdzie Kościół, nierzadko narodowy służy ludziom, państwo buduje potęgę, ludzie są uczciwi i radośni. Gdzie Kościół twierdzi, że jest Bogiem na Ziemi a ludzie muszą mu służyć - dochodzi do dramatycznych konfliktów. Z których Kościół nie wyciąga żadnych wniosków. Katolicy - dlaczego tak się boicie idei, które głosił Kazimierz Łyszczyński? Czyżby znów były aktualne?

s
spree

Twierdzenie, ze wierzący czuje się szczęśliwszy od niewierzacego, nie znaczy nic wiecej jak to, ze pijany jest szczęśliwszy od trzeżwego.

a
adalberth

W Polsce bezwstydnie wykorzystuje się t.

 zw męczenników i ofiary po to aby  zbijać na nich kapitał. Robia to ludzie żywi, zywotni i zywiacy jak najbardziej  ziemskie apetyty, organizujacy najbardziej cyniczne  szwindle. Potęzni  karłowaci egoisci i egotycy, podczepiajacy sie pod nieżywych altruistów, pod tych , którzy  wydali swoje ciało za swoich przyjaciół.

 Próbuja ukraść ich chwałę aby zrobic z niej sobie złotą koronę.

 

  To zaden wstyd być ateistą Możesz i powinieneś szczycic sie tym, ze jako ateista  kroczysz przez swiat z podniesionym czołem, śmiało kierujac wzrok ku najdalszym horyzontom. Wszak ateizm  we wszystkich przypadkach oznacza niezależnosć myslenia, a w istocie własciwie myslenie w ogóle.

a
asiek
W dniu 20.11.2013 o 21:54, ateista ale wieżący ? napisał:

Ogólnopolski Ruch Ateistyczno - Lewicowy będzie miał w Szczecinie miejsce, gdzie będzie mógł świętować. - co za basurd :unsure:Czy ateiści cokolwiek świętują :DSkoro ktoś coś świętuje to już nie ateista :lol:Ateiści WIEŻĄ w ateizm , czyli w coś WIEŻĄ :lol:Ateista leży na wieży i nie wieży że wieży :lol:

Aby coś świętować nie trzeba w to wierzyć :) Polacy dużo "Świąt" obchodzą, co nie równa się wierze :) skoro Wy stawiacie świeczki przed Janem Pawłem, My możemy postawić przed naszym patronem, kimkolwiek on jest :), mnie to akurat nie obchodzi, ale rzeczywiście, katolicy myślą, że tylko im się wszystko należy :)

ach...a pamiętajmy Państwo ma być Świeckie :)

z
zdziwiony
W dniu 20.11.2013 o 22:15, myślący napisał:

Ale heca salonowa! Wara od ,,rodziny" będacej związkiem kazirodczym! Mamy rodaka prekursora! Nie wyszło z Warneńczykiem, to znaleźli inną ofiarę.

Warneńczykiem????? A co on miał wspólnego z ateizmem? Albo kazirodztwem? - dość częstym w rodach królewskich, ale Jagiellonowie, jako litewskie dzikusy mieli czystą krew i wnieśli ją w murszejące od bliskich związków królewskie rody Europy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3