reklama

Armada Szczecin szykuje się na burzliwe morze i większe wyzwania

Jakub LisowskiZaktualizowano 
Terrell Smith był gwiazdą drugoligowych rozgrywek, ale Armada chce jeszcze lepszego rozgrywającego.
Terrell Smith był gwiazdą drugoligowych rozgrywek, ale Armada chce jeszcze lepszego rozgrywającego. Andrzej Szkocki
Futbol amerykański. To nie był dobry rok dla szczecińskiego sportu. Mało było dużych sukcesów, a głośno o upadkach klubów. Takim pozytywnym wyjątkiem jest Armada Szczecin.

Armada jest nowym klubem na mapie szczecińskich stowarzyszeń czy spółek sportowych. Powstała ledwie rok temu po połączeniu Husarii i Cougars. To miał być impuls, by rozwój futbolu w naszym mieście znów nabrał przyspieszenia i odpowiedniej jakości. Działając oddzielnie ciekawych perspektyw nie widzieliśmy, po połączeniu sił – klub już odniósł pierwsze sukcesy. Przypomnijmy – seniorzy Armady w pięknym stylu zapewnili sobie awans do elity, a juniorzy wywalczyli brąz mistrzostw Polski.

Sporo pracy przed nimi
- Myślę, że ten sezon wypadł bardzo dobrze. Sportowo wyszło na pewno tak, jak sobie to wymarzyliśmy, a okazałe zwycięstwo w finale nad Silesią Rebels było tego ukoronowaniem. Organizacyjnie pokazywaliśmy z każdym meczem, że jesteśmy coraz mocniejsi, coraz więcej kibiców było na trybunach. Pokazy cheerleaderek, dmuchane zamki, konkursy z nagrodami, to wszystko wyglądało całkiem fajnie. Oczywiście zawsze może być lepiej i to jest dla nas jasne. To co było osiągnięciem w zeszłym roku - teraz musi stać się standardem. Jesteśmy świadomi, ile jeszcze pracy czeka nas w przyszłym roku, aby zająć należne nam miejsce na sportowej mapie Szczecina czy regionu – mówi Tomasz Leszczyński, menedżer Armady.

Nowy klub potrafił wokół siebie skupić grono sponsorów, ale wciąż mówimy o zespole, w którym zawodnicy grają i narażają swoje zdrowie za przysłowiowe przybici piątki.

- Mamy solidnych sponsorów i partnerów, którzy wspierali nas w tym pełnym sukcesów roku i liczymy na pozyskanie kolejnych. Jeśli chcemy być konkurencyjną organizacją w przyszłości i ten element funkcjonowania klubu musi być zabezpieczony. Cały czas pracujemy nad poszerzeniem naszej bazy sponsorskiej – zapewnia menedżer.

Problemem jest boisko
Armada – w miarę swoich możliwości – stara się przekonać opinię publiczną i władze miasta do wsparcia w temacie stadionu dla futbolistów, a przy okazji też rugbystów Kaskady. Dotychczas Armada grała na boisku przy Witkiewicza (sztuczna nawierzchnia), ale tam nie wszyscy sympatycy mogli usiąść na ławkach. Trwają zabiegi, by poprawić swoje „warunki lokalowe”.

- Nie ukrywamy, że boisko jest problemem. W Polsce obserwujemy obiekty z bramkami futbolowymi, liniami na boisku etc. Zazdrościmy! Potrzebujemy pewnych inwestycji w infrastrukturę futbolową i liczymy, że miejscy włodarze będą nam w stanie to zapewnić. Jesteśmy oczywiście realistami, nie potrzebujemy takiego obiektu jak we Wrocławiu (Stadion Olimpijski), czy w Zielonej Górze (obiekt futbolowy), ale jeśli chcemy się dalej rozwijać, to pewne inwestycje muszą zostać poczynione. Pod koniec roku wracamy do rozmów w mieście w tej kwestii i mam nadzieję, że nasze sukcesy, w tym juniorskie, przekonają, że warto dać nam szansę, tak jak piłka nożna. Wiemy, że miasto prowadzi kilka piłkarskich inwestycji o skali kompletnie nieporównywalnej z potrzebami naszymi i rugby – mówi Tomasz Leszczyński.

Rozstanie z admirałem
Przypomnijmy, że Armada zakończyła sezon z bilansem 10:0. Większość spotkań wygrała bardzo wyraźnie. Tyle, że w klubie nie było sentymentów. Z końcem sezonu pożegnany został lider Terrell Smith.

- Terrell znakomicie spełnił swoją rolę w obecnym sezonie, ale jeśli chcemy wznieść się na jeszcze wyższy poziom, to potrzebujemy jeszcze lepszego rozgrywającego, który będzie nie tylko graczem, ale i trenerem dla naszych formacji ataku. Trenerzy szukają obecnie odpowiedniego kandydata. Rozmowy sfinalizujemy, kiedy zamkniemy wszystkie tematy sponsorskie – wyjaśnia Leszczyński. - Stosując analogię morską, to Terrell był naszym Admirałem i doprowadził nas do portu, do którego chcieliśmy dopłynąć. Chwała mu za to. Przed nami jednak znacznie bardziej burzliwe morze i znacznie większe wyzwania, na które musimy być gotowi. Granie przeciwko Panthers Wrocław, czy Lowlanders Białystok to kolejny poziom, na który musimy się wspiąć, żeby wszyscy fani futbolu w naszym mieście byli z nas dumni.

Gotowi na wysiłek
Nowy sezon seniorski rozpocznie się wiosną, ale Armada już szykuje się do tych rozgrywek. Tradycyjnie pracę rozpoczęto od naboru chętnych do gry.

- Pojawiło się kilku ciekawych zawodników, w tym weteranów, którzy mogą nas realnie wzmocnić już na starcie. Teraz mamy miesiąc otwartych treningów i na pierwszych treningach grudniowych będzie można realnie podsumować nasz potencjał graczy krajowych – mówi menedżer. - Już w niedawno zakończonym sezonie frekwencja na naszych treningach i meczach nie była problemem. Po połączeniu rywalizacja o miejsce w składzie wymusiła większą aktywność ze strony zawodników i trenerzy mieli komfort pracy na treningach. Jeśli chcemy w najbliższym roku osiągnąć to, co sobie założyliśmy, to pracy czeka nas jeszcze więcej, ale jesteśmy na to gotowi.

Cegiełka juniorów
„Połączenie” to jedno ze słów kluczowych w kontekście Armady. W 2019 głośno było też o sukcesie klubowych juniorów. Brązowego medalu MP mogłoby nie być, gdyby nie scalenie sił Armady Szczecin i Armii Poznań. W stolicy Wielkopolski też chcieli grać w rozgrywkach młodych, ale skład był zbyt mały, by podejmować się rywalizacji. Do Szczecina trafiła prośba o fuzję, odpowiedź była pozytywna (naszego klubu i związku) i tak powstała Armiada.

Bilans sezonu zasadniczego – 6 zwycięstw, 0 porażek. A mówimy o drużynie, która przeprowadziła raptem trzy wspólne treningi. Później wygrana w ćwierćfinale i dopiero w półfinale Armiada została zatrzymana przez Pantery z Wrocławia.

- Wrocław to najmocniejszy ośrodek w kraju. Większość naszych chłopaków po raz pierwszy zagrało w tak ważnym meczu, na profesjonalnym boisku i z przeciwnikiem, który miał pełne zaplecze, trenerów na słuchawkach itd. Zgubiło nas złe podejście do spotkania, bo przed meczem chłopacy skazali się na porażkę. Zaczęliśmy walczyć, gdy Wrocław już wysoko prowadził – mówi Jerzy Wieczorek, skrzydłowy seniorskiego zespołu oraz główny trener Armiady.

W meczu pocieszenia – o brązowy medal – nasz zespół wygrał 34:30 z Lovelanders Białystok.

- Rywale nas zmobilizowali swoimi przedmeczowymi lekceważącymi wypowiedziami. Postawiliśmy się na boisku, mieliśmy przewagę i w nerwowej końcówce zablokowaliśmy ich może kluczową akcję – mówił Wieczorek. - Cieszyliśmy się z historycznego sukcesu naszego klubu, bo to pierwszy medal na koncie Armady, ale pamiętajmy, że na sukces zapracowała szczecińsko-poznańska drużyna.

Sześć lat temu Wieczorek z zespołem Gryfitów Szczecin zajął 5. miejsce w rozgrywkach. Teraz już nie ma w Szczecinie Husarii, Cougars czy Gryfitów. Wszyscy pracują pod szyldem Armady.

- Nasz zespół też chciał osiągnąć sukces, a przy okazji pokazać władzom miasta, że mogłyby życzliwiej spojrzeć na naszą dyscyplinę i pod futbol amerykański zagospodarować jakiś szczeciński obiekt. Czekamy na dobre wieści, ułożenie współpracy z miastem, byśmy w dobrych warunkach promowali naszą dyscyplinę – stwierdził Jerzy Wieczorek.

W 2020 r. Armiady już nie będzie. Armada samodzielnie ma wystawić drużynę w juniorach. Sytuacja kadrowa jest dobra, ale na wiosnę planowane są kolejne nabory.

Puchar Świata w skokach narciarskich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3