Armada Szczecin mistrzem II ligi. Defensywa powstrzymała Rebeliantów [ZDJĘCIA]

Jakub Lisowski
Armada (białe koszulki) powstrzymała Silesię Rebels. Sebastian Wołosz
Armada Szczecin pokonała 27:0 Silesia Rebels w finałowym spotkaniu II ligi futbolu amerykańskiego. Wynik sygeruje, że było to jednostronne widowisko, ale... o rozmiarach przesądził finisz spotkania.

- Czujemy się mocno. Nasza defensywa zatrzyma przeciwników, a nasza ofensywa poradzi sobie z ich obroną - mówił przed meczem Roman Łakomiak, trener główny Armady.

I tak było. Zagrały dwa najlepsze zespoły wśród drugoligowców, ale to Armada miała więcej atutów na boisku. Cały czas wyglądało to tak, jakby goście do ataku wprowadzali 11 graczy, a Armada w obronie dysponowała 15. I przyjezdnym ze Śląska ciężko było przeprowadzić skuteczne akcje. Wystarczy powiedzieć, że pod sam koniec II kwarty zanotowali pierwszą, kilkujardową akcję biegową. Wcześniej byli tłamszeni i pozbywali się piłki.

Ale to nie był też spacerek dla Armady. Szczecinianie pierwsze punkty zdobyli w drugiej kwarcie. Paweł Borkowski zaliczył przełożenie po ładnej akcji biegowej. Tuż przed przerwą gospodarze grali nerwowo, popełniali błędy i byli karani ujemnymi jardami, ale w jednej z akcji obronnych powalili rozgrywającego Silesii Julio Vazqueza (Meksyk) w jego polu punktowym i zdobyli kolejne dwa punkty.

Trzecia odsłona znów zacięta, obrony dobrze się spisywały. W połowie tej kwarty Armada otrzymała kolejną karę i teoretycznie powinna zostać cofnięta. Goście zaryzykowali i zalecili, by szczecinianie rozpoczynali swoją ostatnią akcję (czwartą próbę) z okolic 20. jardu. Wiedzieli, że z takiego dystansu nie będzie kopa, a i nie chcieli ryzykować przejęcia piłki przed swoim polem punktowym. Trzeba więc było powstrzymać atak Armady. Akcja miała dziwny przebieg. Terrell Smith długo się wahał, komu zagrać piłkę, w końcu wbił się w gąszcz zawodników. Dziwnym zbiegiem okoliczności się z niego wydostał i zdobył przełożenie.

Z graczy Rebels uszło wtedy już powietrze. Szybko stracili kolejne punkty i to gracze Armady byli polewani szampanem po zakończeniu spotkania. Wygrali 27:0 co jest najlepszym dowodem na ich żelazną defensywę.

Tokio Flesz odcinek 2

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie