"Antybnkowe" portale społecznościowe. Czy mają szansę w walce z bankami?

RAFAŁ CZABROWSKI rafal.czabrowski@gk24.pl
Jeden z plakatów reklamujących akcję portali społecznościowych.
Jeden z plakatów reklamujących akcję portali społecznościowych. Fot. Peper, internauta
W sieci pojawiła się strona internetowa mStop. pl, na której klienci mBanku domagają się korzystniejszych warunków spłaty kredytów we frankach szwajcarskich. Są także inne portale.

- Założyliśmy także własne forum nabiciwmBank.pl. A to dlatego, ponieważ ze strony internetowej banku znikały niektóre nasze wypowiedzi - mówią twórcy portalu.

Co znajdziemy na stronie mStop? Jest to opis doświadczeń klientów dwóch detalistów grupy BRE - mBanku i Multibanku. O co w tym wszystkim chodzi? - W wielkim skrócie - "bankozaur" (jak nazywają mBank jego klienci nawiązując do reklam tegoż samego banku - dop. red.) udzielał kredytów hipotecznych denominowanych we frankach szwajcarskich co przed wrześniem 2006 roku było bardzo atrakcyjną ofertą.

Oprocentowanie takiego kredytu mogło wynosić np. 2,45%. Doradcy finansowi oraz przedstawiciele "bankozaura" zachęcali do brania takiego kredytu, a ludzie, szukający własnego dachu nad głową - kredyt brali. Kluczowy punkt umowy mówił, że "oprocentowanie kredytu jest ustalane decyzją zarządu". Byliśmy jednak uspokajani - nikt nie będzie narażał się na stratę klientów przez mało racjonalne działania. Klienci wierzyli i podpisywali umowy. Teraz jak wyliczyli użytkownicy mStop, w ciągu 30 lat, oddając swoje kredyty, zapłacą bankowi dodatkowo około miliarda złotych - mówi nam proszący o anonimowość założyciel portalu mStop.

Szwajcaria obniża, BRE nie

W 2008 roku Szwajcaria obniżyła jednak stopy procentowe - łącznie o 2,1%. Oprocentowanie umów kredytowych zaciągniętych po wrześniu 2006 zaczęło spadać - było one oparte na międzybankowej stopie LIBOR.

- Osoby, które podpisały zobowiązania wcześniej, nadal były uzależnione od "decyzji zarządu". A ten nie spieszył się z obniżkami. W końcu bank poinformował, że "starzy" klienci mogą przejść na "nowe" zasady (LIBOR+marża) - dowiedzieliśmy się na forum mstop.

Tymczasem na blogu banku czytamy: "Zgodnie z zapisami w umowach kredytu hipotecznego, które były zawierane przed 1 września 2006 r., oprocentowanie uzależnione jest od decyzji Prezesa Zarządu BRE Banku SA. Decyzje te podejmowane są w oparciu o szerokie analizy rynku makroekonomicznego, z dbałością o stabilną pozycję banku i bezpieczeństwo powierzonych przez klientów finansów". Dalej czytamy, że "o oprocentowaniu decyduje nie tylko LIBOR, ale także koszt pieniądza na rynku bankowym, który znacznie wzrósł. Dlatego obecna sytuacja nie pozwala bankowi na podjęcie decyzji o zmianie oprocentowania kredytów hipotecznych udzielanych przed wrześniem 2006 roku. Mamy na uwadze sugestie klientów i stąd propozycja przejścia na nowe warunki".

"Bankozaur" w natarciu

Starzy klienci banku nie są jednak zadowoleni z takiej propozycji. Uważają, że nowa oferta nie różni się niczym od starej.

- Tu znowu daje znać o sobie perfidia "bankozaura": Proponowane warunki nie różnią się prawie niczym od aktualnej oferty, tzn. przejście na stawkę LIBOR+marża w wyniku daje oprocentowanie i tak zbliżone do 3,45%-4,5%. Łatwo policzyć ile zarabia bank na 3% marży - mówią nam osoby prowadzące portal i dodają, że na stronie mStop.pl, znajduje się licznik kredytów, z którego każdy może skorzystać.

Najdroższy kredyt

Obecnie klienci detalicznych oddziałów BRE mają najdroższy kredyt w CHF spośród ofert rynkowych, a bank nie chce zmniejszyć opłat.

- Widocznie zarząd BRE wychodzi z założenia, że grupa 20 tys. klientów, która zaciągnęła kredyt może wyżywić parę stanowisk w czasie kryzysu. Niech płacą (dosłownie) inni za nasze błędy. Fajnie? Chyba nie do końca dla banku - instytucji, która musi cieszyć się zaufaniem klientów, aby funkcjonować. Jaką strategię przyjmie zarząd w czasach hossy? Jak odwróci kota ogonem wmawiając klientom, że to ich wina? Dlaczego staramy się to nagłośnić? Z wielu powodów. Po pierwsze - ktoś jest robiony "w konia" w świetle prawa. Ktoś = klient. Postawa banku jest bowiem jednoznaczna - zarobić na klientach za cenę straty wiarygodności. Ciekaw jestem na ile mBank wycenił sobie straty wizerunkowe? - mówią nam użytkownicy forum nabiciwmBank.pl.
Nowa oferta

Po spotkaniu z klientami, bank postanowił skierować do klientów kolejną ofertę. Według zapewnień banku ma być korzystniejsza niż poprzednia.

- mBank umieścił w systemie transakcyjnym komunikaty, z których możemy się dowiedzieć, że w ciągu 10 dni zadzwoni do nas konsultant z nową ofertą - mówi jeden z klientów mBanku, który regularnie odwiedza stronę mStop.pl.

Mateusz Żelechowski, rzecznik prasowy Multibanku mówi:

- Przeprowadzaliśmy w przeszłości akcje zachęcające klientów ze "starego portfela" do przejścia na system naliczania oprocentowania w oparciu o zasadę "LIBOR + marża". W najbliższym czasie planujemy ponowne przedstawienie takiej propozycji. Aktualnie dopracowujemy szczegóły oferty dostosowanej do oczekiwań klientów i realiów rynku.

Takich akcji będzie więcej

Tymczasem w sieci pojawiają się kolejne inicjatywy mające na celu poprawienie sytuacji klientów banków z kredytami hipotecznymi. Jednym z takich serwisów jest forum klientów banku Santander nabiciwsantander.unl.pl wzorowany na nabiciwmbank.pl.

Inny ciekawy pomysł, który zebrał już grupę ponad pięciu tysięcy użytkowników, to społeczność kupfranki.pl. Strona zrzesza osoby, które chcą zaoszczędzić na spreadach (różnica pomiędzy kursem kupna, a sprzedaży zaciągniętego zobowiązania), na jakich zarabiają banki przy obsłudze kredytów walutowych. Dziś sięgają one w niektórych bankach nawet do 40-50 groszy. Oznacza to, że osoby mające kredyty we frankach dopłacają w całym okresie spłaty nawet kilkanaście tysięcy złotych. Autor serwisu chce, aby jego społeczność mogła negocjować kurs franka z bankami, co pozwoli na realne obniżenie kosztów kredytu.
10 tysięcy osób

Założyciel portalu ukrywający się pod pseudonimem Franek Kolasa szacuje, że wystarczy zgromadzić 10 tysięcy osób, aby przekształcić portal Kupfranki.pl w serwis transakcyjny, na którym kredytobiorcy będą kupować od banków duże ilości franka, a następnie będą spłacać kredyt bezpośrednio w szwajcarskiej walucie.

Spór z bankiem

Przy Związku Banków Polskich działa arbitraż bankowy, tutaj możemy się zwrócić o pomoc, gdy przedmiot sporu nie przekracza 8 tys. zł, a nasza sprawa nie jest rozpatrywana w sądzie. Komisja Nadzoru Finansowego interweniuje w sprawach indywidualnych i zbiorowych. Zaś Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta interweniuje w sytuacji naruszenia zbiorowych interesów, np. niezgodnych z prawem klauzul w umowach.

Cytrynka z Ustronia Morskiego – świetny biznes z mikropożyczką

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie