Andrzej Duda chce jasno określonych kompetencji prezydenta

Leszek Rudziński AIP
Przemyslaw Swiderski/polska press /dziennik baltycki
Prezydent Andrzej Duda stwierdził, że obecnie kompetencje głowy państwa nie są dość precyzyjnie określone w konstytucji. – Mamy taką specyficzną sytuację, że jest prezydent wybrany w wyborach powszechnych przez naród, najsilniejszy mandat w Polsce, nikt takiego mandatu nie ma i w zasadzie ma niewiele samodzielnych kompetencji – mówił w sobotę na antenie Polskiego Radia. Odniósł się także do reformy sądownictwa.

Podkreślił, że zapisy w konstytucji muszą dokładnie wskazywać „co prezydent może zrobić sam, co musi zrobić w porozumieniu z ministrem obrony czy premierem, czy też w sprawach polityki zagranicznej z ministrem spraw zagranicznych”.

Prezydent zaznaczył, że wielu ekspertów podnosi, że głowa państwa jako urząd „w sensie kompetencji, organ” jest tak ukształtowany w Polsce, że głównymi jego działaniami są „działania negatywne” i ma mało „możliwości kreacji”. - Generalnie powinniśmy pójść w jednym z dwóch kierunków. Albo wzmacniamy pozycję ustrojową prezydenta - prezydent ma silniejsze kompetencje, bo jest wybrany w wyborach powszechnych przez naród i ma ten jeden jedyny w Polsce specyficzny mandat albo osłabiamy prezydenta - czynimy go bardziej elementem, że bardziej służy podkreślaniu wartości, realizuje takie funkcje ceremonialne, symboliczne, ale wtedy może być wybierany w sposób pośredni przez choćby Zgromadzenie Narodowe – mówił Andrzej Duda w „Sygnałach Dnia”.

Zapytany o weta do ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa zapewnił, że zrobił w tej sprawie to, co ,,powinien był zrobić prezydent RP, który chce realizować określony program, ale chce żeby to się działo w atmosferze jednak pewnej, nie chcę mówić zgody społecznej, bo zawsze będą niezadowoleni i ci, którzy uważają, że można było inaczej, lepiej powiedzą, natomiast prawda jest taka, że zdecydowana część społeczeństwa miała wątpliwości, przynajmniej wątpliwości co do tego”. - Również miałem wątpliwości. Wątpliwości miały również osoby, których zdanie jest dla mnie ważne w tych kwestiach związanych z wolnością, przestrzeganiem praw obywatelskich. Myślę przede wszystkim o Zofii Romaszewskiej. Uważam, że wzmocnienie kompetencji ministra sprawiedliwości, który dzisiaj jest także prokuratorem generalnym - o tym trzeba pamiętać - szło tam zbyt daleko. Dodatkowe kompetencje, które miał otrzymać minister sprawiedliwości-prokurator generalny, były zbyt silne, zwłaszcza jeżeli chodzi o jego relacje do SN i sędziów – tłumaczył.

Podkreślił, że zapowiadane przez niego projekty ustaw o sądownictwie muszą mieć elementy „proobywatelskie, służące przywracaniu poczucia sprawiedliwości”, ale potrzebne jest również wzmocnienie „elementów odpowiedzialności dyscyplinarnej”. - Oczywiście chciałbym, żeby projekt został uchwalony w Sejmie. Oczywiście będę się też konsultował. Dzisiaj trwają nad tym prace w Kancelarii Prezydenta. Powiedziałem, że daje sobie dwa miesiące i oczywiście tego terminu dotrzymam – zapewniał prezydent.

Źródło:
TVN 24

Wideo

Materiał oryginalny: Andrzej Duda chce jasno określonych kompetencji prezydenta - Polska Times

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ryszard

Prezydentem to sam się nazywasz a czy ciebie nazywają Polacy głową państwa, bo ja bym cie nazwał marionetka Kaczyńskiego a nie prezydentem, bo na to słowo to trzeba zasłużyć a tyś zasłużył na nazwę miękka faja kurdupla.

k
kkk

Popieram, Prezydent, który albo jest na wczasach, albo na uroczystościach kościelnych, nie jest potrzebny. Chce większych kompetencji, a z tych nie umie poprawnie zgodnie z konstytucją korzystać. Jest szkodnikiem, a nie głową państwa.

?

Na co ciapciakowi większe kompetencje, które i tak nie zrobią z niego odważniejszego faceta.
Za obrazę Polski reprymendę E.Macronowi dała baba Szydło, a nie on chłop Duda.
Na ten urząd potrzebny wojownik-patriota z jajami, jeżdżący walcem drogowym po targowicy i wrogach Polski,
typu Trump, Putin, Erdogan, a nie pozornie patriotyczna miękka faja z Galicji podśpiewująca harcerskie hity przy ognisku,
a niejawnie za plecami Polaków, cichaczem bardziej wspomagająca żydostwo i ukraińszczyznę, niż Polaków.

t
toefl

Nie ma potrzeby zmieniać czegokolwiek ani dodawać kompetencji prezydentowi . MONem zarządza minister a nie prezydent .

G
Gość

Tym razem będzie to ICH konstytucja. Już widzę te rozgorączkowane głowy i załzawione oczy UBywateli
przywiązanych do jedynie słusznej konstytucji.

G
Gość

jedynie prezydentem malowanym, to było dobre dla Kwaśniewskiego i Komorowskiego.
Polska wymaga głębokiej naprawy po czasach PO-stkomunizmu. To wymaga zmiany Konstytucji i o tym
zapewne mówił Prezydent.

G
Gość

1. Nie przeszkadzać rządowi w jego pracy operacyjnej ani się na niego złościć
2. Powinno być zakazane przeprowadzanie osobnych rozmów prezydenta z frakcjami danej partii rządzącej
3. Nigdy nie paktować z partiamii opozycyjnymi. Po to te są w opozycji, aby były opozycyjne, a nie afirmowane
4. Spisywać własne ustawy, prezydenckie, już w czasie przed zamysłem wetowania ustaw rządowych
5. Ustawy o sądownictwie, te zawetowane, powinne już ujrzeć światło dzienne i być procedowane w Sejmie
6. Jedna 5-letnia kadencja dla prezydenta w zupełności wystarczy po czym pozostaje wybierany inny kandydat
7. Prezydent kraju, a Polska kraj nie liliput, powinien legitymować się perfekcyjną znajomością jednego języka z linii zachodniogemańskich. I oczywiście, nie zaszkodzi kiedy prezydent będzie tych znał więcej. Stopień znajomości
języków obcych powinien być sprawdzany przez gremium lingwistów i to przed czasem kandydowania na prezydenta

Notabene, ten ustawowy wymóg, a szczególnie ad. kryterium znajomości jęz. obcych, powinien dotyczyć premierów, marszałków, ministrów, wojewodów, burmistrzów miast, różnych reprezentantów czy przedstawicieli kraju. Otóż, nie może dalej tak być, że zawita inwestor do magistratu i ten zostaje z niego odprawiany z niczym, bo akurat dany burmistrz papla tylko w swoim rodzimym języku, a często i nawet w swoim regionalnym narzeczu. Z kolei magistratu wyedukowana panienka, i od jęz. tłumaczeń, jest na przykład na macierzyńskim czy na zafundowanym dłuższym urlopie.

To są te najważniejsze wymogi, które prezydent powinien w sobie posiadać i je stosować. I nie wspominając już nic o tym, że powinien i znać międzynarodowe kanony savior-vivre. Z tym jednym zastrzeżeniem, otóż, cmokanie przeróżnych dam w rączkę jest stricto anchronizmem i prezydentowi nie przystoi. Ostatecznie, nigdy się do końca nie wie, kim dana obcmokana dama w rzeczywistości jest, co w niej siedzi i co ta może jeszcze poczynić, etc.

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Andrzej Duda chce jasno określonych kompetencji prezydenta

x
x

to może w ogóle nie jest potrzebny? Wybieranie człowieka na 5 letni urlop na koszt podatnika nie ma sensu. Sejm i senat wystarczą.

L
LEJE W pisUAR

Mamy pisDOWATY NIErząd , to zapamiętaj

L
LEJE W pisUAR

Maliniak konstytucji się przestrzega , a nie łamie , zapamiętaj to raz na zawsze

m
marian

mamy prezydenta,mamy premier-rzadzi prezes.

Dodaj ogłoszenie