Akcja "Ostatni gwizdek - nic o nas bez nas". O co chodzi i co dalej?

Tomasz BilińskiZaktualizowano 
Przez tysiące serpentyn lecących z trybun na murawę większość meczów w weekend była opóźniona. Tak kibice protestują przed wprowadzeniem zmian w postępowaniu dyscyplinarnym Komisji Ligi. O co chodzi w akcji "Ostatni gwizdek - nic o nas bez nas" i co dalej?

W ostatniej kolejce fazy zasadniczej Lotto Ekstraklasy wszystkie mecze miały rozpocząć się o tej samej godzinie. Zamiar sparaliżowali jednak kibice na stadionach, którzy zaczęli rzucać na murawę głównie serpentyny. To zorganizowana akcja, prowadzona też podczas spotkań w niższych ligach. Wszędzie na trybunach wisiał transparent: „Ostatni gwizdek - nic o nas bez nas”. Gdzieniegdzie z dopiskiem „ciąg dalszy nastąpi”.

Za wszystkim stoją grupy kibicowskie klubów ekstraklasy (w tym trzy małopolskie, z wyjątkiem Termaliki Bruk-Bet Nieciecza), I ligi i wielu drużyn z niższych szczebli rozgrywkowych. Sprawa ponad podziałami. W drugiej połowie marca spotkali się przedstawiciele aż 41 klubów. Wspólnie wypracowali stanowisko wobec nowych pomysłów Komisji Ligi. Proponowane wytyczne trafiły do klubów. W którymś momencie mieli je dostać w ręce kibice. Zmiany się nie spodobały, ponieważ dotyczą postępowań dyscyplinarnych wobec nich i klubów.

Organ niezależny od Ekstraklasy S.A. chce zmian w regulaminie. Głównie dlatego, żeby w przyszłości nie dochodziło do takich scen, jak podczas meczu Piasta Gliwice z Górnikiem Zabrze na początku marca, czy Cracovii z Wisłą Kraków w grudniu. W przypadku pierwszym grupa fanów gości spaliła na trybunach skradzioną kibicom Piasta flagę. W odpowiedzi gospodarze wyrwali płot. W efekcie na boisku piłkarzy zastąpiła policja, a mecz został przerwany. Jeśli chodzi o derby Krakowa, to ultrasi „Pasów” rzucali w sektor zajmowany przez wiślaków race i petardy.

W każdym razie mecze były przerywane na przynajmniej kilkanaście minut. Podobnie jak po odpaleniu rac czy świec dymnych, po których długo trzeba czekać na wznowienie gry. A władzom ekstraklasy zależy na tym, by do takich sytuacji nie dochodziło. Żeby nic nie miało wpływu na przebieg meczu.

Z drugiej strony kibice twierdzą, że zmiany są za ostre. Akcję wyjaśniają na stronie www.ostatnigwizdek.pl. Fani nie zgadzają się m.in. na: - stosowanie odpowiedzialności zbiorowej, - zakaz sprzedaży w dniu meczów biletów kibicom, którzy są spoza miasta gospodarza, - na wysokie kary finansowe lub zamykanie stadionów za niewspółmierne do tego przewinienia. Dlatego kibice „wzywają” Ekstraklasę S.A. i PZPN do „natychmiastowego wycofania” proponowanych zmian. Inaczej protest będzie trwał.

Chyba że plany zmieni spotkanie Ekstraklasy z przedstawicielami stowarzyszeń kibiców. Spotkanie planowane, choć przyspieszone przez protest. Ma się ono odbyć w czwartek. Dopiero później wspólnie wypracowany projekt ma trafić do PZPN, który zaakceptuje go lub nie.

Sebastian Szymański: Skupialiśmy się na sobie

Wideo

Materiał oryginalny: Akcja "Ostatni gwizdek - nic o nas bez nas". O co chodzi i co dalej? - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
W
WW

O co chodzi? No przecież widać jak na dłoni - żeby nie wprowadzać/podwyższać kar za chuligańskie zachowania na i z okazji meczów. "Zorganizowane grupy kibiców" a także kluby nie sa zainteresowane/zdolne do zapewnienia porządku, komisja postanowiła wyciągnąć kija.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3