Akademia Morska bez patrona. Senat nie chce Maciejewicza

Marek Rudnicki
Archiwum/Marcin Bielecki
Senat Akademii Morskiej uznał, że uczelnia nie musi mieć patrona. Wcześniej rozpisano ankietę wśród studentów i pracowników. Studenci mieli ferie, odpowiedzieli więc tylko nieliczni pracownicy. 71 proc. było przeciw, a tylko 18 proc. za.

- To bardzo przykre, że twórca szkoły morskiej w Szczecinie, kpt. żeglugi wielkiej Konstanty Maciejewicz, człowiek legenda już przed wojną, tak został potraktowany przez uczelnię, którą stworzył po wojnie w tym mieście - mówi z żalem Olgierd Maciejewicz, syn Kapitana Kapitanów. - Gdyby nie to, Akademii Morskiej by dziś nie było.

- W związku z wynikami ankiety Senat AM w Szczecinie przez aklamację przyjął stanowisko społeczności akademickiej i odstąpił od rozpoczęcia procedury o zmianie nazwy, w wyniku której Akademia miałaby w nazwie patrona - wyjaśnia powody odrzucenia wniosku o nadanie patrona rzecznik Akademii, Katarzyna Opalińska.

Klub Kapitanów Żeglugi Wielkiej pisał do uczelni prośby o nadanie imienia kapitana Maciejewicza już od 2002 r. Ostatnio wydawało się, że niechętny stosunek do pomysłu zaczyna się w Akademii zmieniać. Okazało się, że nie.

- Uczelnia jest jednostką niezależną, a jej senat i społeczność może podejmować decyzje autonomiczne - twierdzi Opalińska.

- Nasza Akademia stanie się pośmiewiskiem w całej Polsce - mówi rozgoryczony Piotr Owczarski, przewodniczący Komitetu Społecznego Żeglarski Szczecin, który również wnioskował o nadanie uczelni patrona. - Szkoła morska w Gdyni już prowadzi prace nad nadaniem jej imienia.

Kpt. Wiktor Czapp, prezes Klubu Kapitanów Żeglugi Wielkiej mówi wstrzemięźliwie:
- Wniosek złożyłem. Senat odrzucił. Muszę to uszanować.

We wniosku do rektora Akademii Morskiej, prof. dr hab. inż. kpt. ż.w. Stanisława Gucmy wnioskodawcy napisali, że była to postać niezwykła, legendarna, stanowiąca ważny fundament polskich tradycji, morskiego Szczecina. Maciejewicz już za życia był legendą i jednocześnie symbolem ciągłości naszego trwania nad morzem.

- W sprawach ważnych dla uczelni zabiera głos jej społeczność - uważa rzecznik Akademii.

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
macaj
NIESTETY AKADEMIA BEZ KOMUNISTY W NAZWIE
szkoda tylko że oprócz niewątpliwych zasług dla szkolnictwa morskiego w papierach ma wbite TW. Kto w tamtych czasach mógł mieć władze by zakładać szkoły morskie? Szkoda było by nadawać uczelni imię tak zacnego kapitana a później z niego rezygnować bo czerwony. A panom Wiktorowi i Piotrowi radzę udać się z inicjatywą nadania patrona do jednej z uczelni morskich w Rosji, na pewno przyjmą Waszą propozycje kpt.Maciejewicz przecież do końca życia mówił tylko po rosyjsku, przyjmą go więc jak swojego.
G
Gość
Dokladnie tak, niewazne w jakim stylu, ale promocja wlasnego nazwiska jest. Najlepiej cudzym kosztem, a jesli nie chca to bedzie sie w mediach robic zadyme. Przykre to, ale takie mamy czasy.
c
ciekawy
W dniu 13.03.2009 o 21:46, ~obserwator~ napisał:

A ja mam wrazenie, ze na tej sprawie chciala sie wypromowac jedna osoba. Panie PO - serdecznie gratuluje!!!! Styl moze nie najlepszy, ale za to Panskie nazwisko jest wszedzie.



Czy ten PO nie chciał sie przyssać się do pieniędzy z uczelni bo co mu tak zależy. Co on z choinki sie urawł i myśli że nikt na to nie wpadnie. Chyba, że wierszówki jeszcze z tego ma.
~obserwator~
A ja mam wrazenie, ze na tej sprawie chciala sie wypromowac jedna osoba. Panie PO - serdecznie gratuluje!!!! Styl moze nie najlepszy, ale za to Panskie nazwisko jest wszedzie.

W dniu 12.03.2009 o 23:59, PO napisał:

Jest Pan w błędzie. Nie zna Pan okoliczności i przebiegu wydarzeń zwiazanych z propozycją (podkreślam - propozycją) nadania Akademi im. kpt. Maciejewicza. Tego co w tej sprawie zrobił Pan Rektor i Dział Promocji uczelni. Proszę z nimi porozmawiać. To Kapitanowie żeglugi wielkiej z Klubu Kapitanów - seniorów zwrócili się do Rektora (już czwarty lub piąty raz) z taka propozycją. Zanim Pan będzie pytał pracowników i studentów czy chcieliby zmiany nazwy uczelni na np. Akademię Morską im. Kapitana Konstantego Maciejewicza - proszę im powiedzieć kim był kpt. Maciejewicz - bo oni tego w większości nie wiedzą. Nie tylko On, ale i kpt. Antoni Ledóchowski i wielu innych. A to nie najlepiej świadczy o Waszej uczelni, która odwróciła się plecami od tradycji i osób zasłuzonych dla szkolnictwa morskiego oraz gospodarki morskiej. Nie przekazujęcie tego Panowie. Mimo certyfikatów. Szum medialny niedługo się skończy, media zajmą się innymi wydarzeniami. Już niedługo będzie cisza. Czy to zmieni coś? Wróci dobre samopoczucie...życzę wszystkiego dobregoPo

s
studentka
A ja jestem stusendtka i nie chce patrona. Wogole. Chce, zeby uczelnia byla nasza - studentow. Bylam tez na konferencji, ktora zorganizowala uczelniz. O Kapitanie Kapitanow wlasnie! Chce zeby takich spotkan bylo wiecej i o innych ludziach morza tez.

el

W dniu 12.03.2009 o 18:34, 45 napisał:

Witam internautów!Nie jest prawdą że nie wzięto pod uwagę kosztów zmiany nazwy uczelni. Koalicja organizacji wodnych, która wyszła z tą inicjatywą zdawała sobie z tego sprawę. Proce zmiany nazwy to długi, około 2-3 letni proces. Koszty mogłyby być rozłożone w czasie. Zapłaciłby budżet państwa.Inną sprawą, że propozycja patronatu takiej osobistości jaką jest kpt. Konstanty Maciejewicz była składana wielokrotnie. Również wtedy gdy szkoła zmieniała nazwę z Wyższej Szkoły Morskiej na Akademię Morską. Nawet nie zainteresowano się taką propozycją Klubu Kapitanów ż. w. - wychowanków Kapitana Maciejewicza. Teraz okazuje się to głównym problemem. To nie prawda. Nie ma dobrej woli po stronie władz i pracowników Akademii. Te osoby nie interesuje, z różnych względów postać wielkiego Polaka i kapitana. Dzisiaj ważne są tylko DLA NICH wartości materialne, i to ile pracownicy etatowi Akademii zarobią w tej instytucji. Zasługi kapitana Konstantego Maciejewicza, twórcy polskiego szkolnictwa morskiego po II wojnie światowej, Jego życie, czyny i wartości – są wzorem dla następnych pokoleń ludzi morza i Szczecinian, ale nie obchodzą pracowników tej uczelni. Nie rozumieją oni, że życie (i praca) powinno opierać się na wartościach. I to, że niezwykle ważną sprawą jest aby Akademia Morska wspierała się na tej świetlanej postaci i tworzyła polskie tradycje Szczecina. Nadanie imienia kpt. Konstantego Maciejewicza naszej uczelni podniesie jej prestiż, a studenci będą mieli wzorcową postać godną szacunku i naśladownictwa. Bo jak wiemy, w dziejach polskiej żeglugi jest tylko jeden „Kapitan Kapitanów”. To co się wydarzyło jest smutne i żenujące. Akademia i jej pracownicy wystawili sobie świadectwo... a my na to patrzymy. Na koniec krótka uwaga do pracowników Akademii:Proszę Państwa, - nie przybędzie Wam pensji ani nie ubędzie w związku z nadaniem uczelni imienia kapitana Konstantego Maciejewicza. Pomnę postawę - karygodną - władz uczelni i Działu Promocji w procesie przygotowania nadania imienia. W tej uczelni nie ma wartości, również wychowania morskiego, studenci nie liczą się, ani polski Szczecin, i nasza gospodarka morska. Liczą się posady i sieć wzajemnych powiązań między kadrą. pozdrawiam serdecznie Piotr Owczarski ŻEGLARSKI SZCZECIN

G
Gość
Ludzie, bardzo prosze o spokoj, wprowadzacie zamet w mediach, bez sensu, bez pamieci o prawdziwym czlowieku. Z tego co wiem uczelnia zorganizowala spotkania i konferencję na temat KAPITANA, miala wiedzę szezryć dalej. Naciski na Senat, naciski na media, Wstyd Panowie Pomyslodawcy!!!!!!!!
M
Marynarz
W dniu 12.03.2009 o 22:23, pracownik 1 napisał:

Proszę nie wpływać na życie uczelni, w której Pan nie pracuje.Nie zna Pan realiów, określenie Akademia Morska opisuje kategorię uczelni. Aby nosić tę nazwę uczelnia musiała spełnić wiele wymagań określonych przez ustawę prawo o szkolnictwie wyższym. Niezbędne było zatrudnianie kilkudziesięciu profesorów, wyposażenie uczelni w specjalistyczne laboratoria, nowoczesny statek naukowo-badawczy, uzyskanie praw nadawania stopni naukowych doktora na Wydziale Nawigacyjnym i Mechanicznym. Uczelnia posiada obecnie najlepsze wyposażenie dydaktyczne w Europie. Dla nas liczy sie jakość kształcenia. Mamy pierwszy na świecie certyfikat jakości kształcenia wydany przez LLOYDA. Zmiana nazwy to ukoronowanie rozwoju uczelni. Czy zmiana nazwy na Akademię była konieczna ? Tak Nikt Pana Związkowi nie nadaje na siłę nazwy. Czy kilka osób może dowolnie, jak słyszę, bezpardonowo wpływać na życie uczelni. Wy zmienialiście nazwę w mediach. Chcieliście narzucić nam własną wolę. To nie powinno być tak. Czy próbowaliście pytać pracowników, Samorząd Studencki ? NIENie na tym polega demokracja. Pracownicy i Studenci jednogłośnie sprzeciwiali sie tej ingerencji na posiedzeniu Senatu. Proszę to uszanować. Proszę uszanować autonomię uczelni uznawaną od stuleci na całym świecie. Panowie przesadziliście.


Akademia Morska bez floty, bez bandery i bez żaglowca. Czym się chwalić. Kto z dzisiejszych władz Akademii jest przeciw? Powiedzcie to oficjalnie, a nie ukrywajcie sie za argumentami z sali obrad Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Zostało to co niektórym we krwi. Tej swojej słynnej "ankiety" nie puściliście wśród młodzieży. Nie pokazaliscie jej sylwetki Maciejewicza, bo - nie daj Boze dla was - mogłaby zagłosować za wielkim Kapitanem Kapitanów.
P
PO
W dniu 12.03.2009 o 22:23, pracownik 1 napisał:

Proszę nie wpływać na życie uczelni, w której Pan nie pracuje.Nie zna Pan realiów, określenie Akademia Morska opisuje kategorię uczelni. Aby nosić tę nazwę uczelnia musiała spełnić wiele wymagań określonych przez ustawę prawo o szkolnictwie wyższym. Niezbędne było zatrudnianie kilkudziesięciu profesorów, wyposażenie uczelni w specjalistyczne laboratoria, nowoczesny statek naukowo-badawczy, uzyskanie praw nadawania stopni naukowych doktora na Wydziale Nawigacyjnym i Mechanicznym. Uczelnia posiada obecnie najlepsze wyposażenie dydaktyczne w Europie. Dla nas liczy sie jakość kształcenia. Mamy pierwszy na świecie certyfikat jakości kształcenia wydany przez LLOYDA. Zmiana nazwy to ukoronowanie rozwoju uczelni. Czy zmiana nazwy na Akademię była konieczna ? Tak Nikt Pana Związkowi nie nadaje na siłę nazwy. Czy kilka osób może dowolnie, jak słyszę, bezpardonowo wpływać na życie uczelni. Wy zmienialiście nazwę w mediach. Chcieliście narzucić nam własną wolę. To nie powinno być tak. Czy próbowaliście pytać pracowników, Samorząd Studencki ? NIENie na tym polega demokracja. Pracownicy i Studenci jednogłośnie sprzeciwiali sie tej ingerencji na posiedzeniu Senatu. Proszę to uszanować. Proszę uszanować autonomię uczelni uznawaną od stuleci na całym świecie. Panowie przesadziliście.



Jest Pan w błędzie. Nie zna Pan okoliczności i przebiegu wydarzeń zwiazanych z propozycją (podkreślam - propozycją) nadania Akademi im. kpt. Maciejewicza. Tego co w tej sprawie zrobił Pan Rektor i Dział Promocji uczelni. Proszę z nimi porozmawiać.

To Kapitanowie żeglugi wielkiej z Klubu Kapitanów - seniorów zwrócili się do Rektora (już czwarty lub piąty raz) z taka propozycją. Zanim Pan będzie pytał pracowników i studentów czy chcieliby zmiany nazwy uczelni na np. Akademię Morską im. Kapitana Konstantego Maciejewicza - proszę im powiedzieć kim był kpt. Maciejewicz - bo oni tego w większości nie wiedzą. Nie tylko On, ale i kpt. Antoni Ledóchowski i wielu innych. A to nie najlepiej świadczy o Waszej uczelni, która odwróciła się plecami od tradycji i osób zasłuzonych dla szkolnictwa morskiego oraz gospodarki morskiej. Nie przekazujęcie tego Panowie. Mimo certyfikatów.
Szum medialny niedługo się skończy, media zajmą się innymi wydarzeniami. Już niedługo będzie cisza. Czy to zmieni coś? Wróci dobre samopoczucie...

życzę wszystkiego dobrego

Po
p
pracownik 1
Proszę nie wpływać na życie uczelni, w której Pan nie pracuje.
Nie zna Pan realiów, określenie Akademia Morska opisuje kategorię uczelni. Aby nosić tę nazwę uczelnia musiała spełnić wiele wymagań określonych przez ustawę prawo o szkolnictwie wyższym. Niezbędne było zatrudnianie kilkudziesięciu profesorów, wyposażenie uczelni w specjalistyczne laboratoria, nowoczesny statek naukowo-badawczy, uzyskanie praw nadawania stopni naukowych doktora na Wydziale Nawigacyjnym i Mechanicznym. Uczelnia posiada obecnie najlepsze wyposażenie dydaktyczne w Europie. Dla nas liczy sie jakość kształcenia. Mamy pierwszy na świecie certyfikat jakości kształcenia wydany przez LLOYDA. Zmiana nazwy to ukoronowanie rozwoju uczelni.
Czy zmiana nazwy na Akademię była konieczna ? Tak
Nikt Pana Związkowi nie nadaje na siłę nazwy. Czy kilka osób może dowolnie, jak słyszę, bezpardonowo wpływać na życie uczelni. Wy zmienialiście nazwę w mediach. Chcieliście narzucić nam własną wolę. To nie powinno być tak. Czy próbowaliście pytać pracowników, Samorząd Studencki ? NIE
Nie na tym polega demokracja. Pracownicy i Studenci jednogłośnie sprzeciwiali sie tej ingerencji na posiedzeniu Senatu. Proszę to uszanować. Proszę uszanować autonomię uczelni uznawaną od stuleci na całym świecie.
Panowie przesadziliście.
S
Staruch
W dniu 12.03.2009 o 15:09, pracownik napisał:

Czy wiecie ile kosztuje zmiana tablic pieczątek itpkto w kryzysie za to zapłacinie było podwyżek od dłuższego czasuCi co proponowali patrona o tym nie pomyśleliczy nasze zdanie ma znaczenieja byłem przeciw i wiekszość osób też


A ile kosztowała zmiana nazwy Z WSM na Akademie Morską. Na zachodzie są tylko akademie policyjne i fryzjerskie. Zapewne przyczyną zmiany na AM był narąbany wiceminister, który przyjechał na otwarcie roku akademickiego, a dzień wcześniej był na otwarciu roku akademickiego w Gdyni i wymieszały mu się nazwy uczelni podczas przemówienia inauguracyjnego. Powiedział że w następnym roku, już będą się jednakowo nazywać uczelnie. Wtedy nie było problemów z kosztami! Swoją drogą kiedy Szkoła Morska stała się uczelnią wyższą zaczęły się animozje między uczonymi pracownikami lądowymi, a morskimi. Zaczęły się liczyć publikacje, tytuły, stanowiska i itd. Szkoda że w tej walce przegrała legenda tworząca podwaliny pod szkolnictwo morskie, i flotę polską.
45
Witam internautów!

Nie jest prawdą że nie wzięto pod uwagę kosztów zmiany nazwy uczelni. Koalicja organizacji wodnych, która wyszła z tą inicjatywą zdawała sobie z tego sprawę. Proce zmiany nazwy to długi, około 2-3 letni proces. Koszty mogłyby być rozłożone w czasie. Zapłaciłby budżet państwa.

Inną sprawą, że propozycja patronatu takiej osobistości jaką jest kpt. Konstanty Maciejewicz była składana wielokrotnie. Również wtedy gdy szkoła zmieniała nazwę z Wyższej Szkoły Morskiej na Akademię Morską. Nawet nie zainteresowano się taką propozycją Klubu Kapitanów ż. w. - wychowanków Kapitana Maciejewicza. Teraz okazuje się to głównym problemem. To nie prawda. Nie ma dobrej woli po stronie władz i pracowników Akademii. Te osoby nie interesuje, z różnych względów postać wielkiego Polaka i kapitana. Dzisiaj ważne są tylko DLA NICH wartości materialne, i to ile pracownicy etatowi Akademii zarobią w tej instytucji. Zasługi kapitana Konstantego Maciejewicza, twórcy polskiego szkolnictwa morskiego po II wojnie światowej, Jego życie, czyny i wartości – są wzorem dla następnych pokoleń ludzi morza i Szczecinian, ale nie obchodzą pracowników tej uczelni.

Nie rozumieją oni, że życie (i praca) powinno opierać się na wartościach. I to, że niezwykle ważną sprawą jest aby Akademia Morska wspierała się na tej świetlanej postaci i tworzyła polskie tradycje Szczecina. Nadanie imienia kpt. Konstantego Maciejewicza naszej uczelni podniesie jej prestiż, a studenci będą mieli wzorcową postać godną szacunku i naśladownictwa. Bo jak wiemy, w dziejach polskiej żeglugi jest tylko jeden „Kapitan Kapitanów”.

To co się wydarzyło jest smutne i żenujące. Akademia i jej pracownicy wystawili sobie świadectwo... a my na to patrzymy.

Na koniec krótka uwaga do pracowników Akademii:

Proszę Państwa, - nie przybędzie Wam pensji ani nie ubędzie w związku z nadaniem uczelni imienia kapitana Konstantego Maciejewicza.

Pomnę postawę - karygodną - władz uczelni i Działu Promocji w procesie przygotowania nadania imienia. W tej uczelni nie ma wartości, również wychowania morskiego, studenci nie liczą się, ani polski Szczecin, i nasza gospodarka morska. Liczą się posady i sieć wzajemnych powiązań między kadrą.

pozdrawiam serdecznie

Piotr Owczarski
ŻEGLARSKI SZCZECIN
p
pracownik
Czy wiecie ile kosztuje zmiana tablic pieczątek itp
kto w kryzysie za to zapłaci
nie było podwyżek od dłuższego czasu
Ci co proponowali patrona o tym nie pomyśleli
czy nasze zdanie ma znaczenie
ja byłem przeciw i wiekszość osób też
p
pracownik
W dniu 12.03.2009 o 14:36, Patriota napisał:

To jawny antypolski sabotaż!!!! Germanizacja Szczecina postępuje!!! Zwróćcie uwagę na to, jak dokonano depatronizacji uczeli - rozpisano ankiete w trakcie ferii!!! I na tej podstawie Wielki Kapitan nie jest już patronem szkoły!!!! Ciekawe ile Niemcy zapłacili senatowi uczelni za tę zbrodnię????

P
Patriota
To jawny antypolski sabotaż!!!! Germanizacja Szczecina postępuje!!! Zwróćcie uwagę na to, jak dokonano depatronizacji uczeli - rozpisano ankiete w trakcie ferii!!! I na tej podstawie Wielki Kapitan nie jest już patronem szkoły!!!! Ciekawe ile Niemcy zapłacili senatowi uczelni za tę zbrodnię????
B
Bynio
Bardzo smutne!
Dodaj ogłoszenie