MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Akademia Młodych Orłów została zawieszona. PZPN szuka oszczędności

Maurycy Brzykcy
Maurycy Brzykcy
Polski Związek Piłki Nożnej stara się pomagać na wszystkich szczeblach futbolu, ale z pewnych rzeczy musi zrezygnować. Właśnie zawieszono Akademię Młodych Orłów.

Akademia Młodych Orłów (AMO) rekrutowała najzdolniejszych młodych zawodników w trzech kategoriach wiekowych: skrzaty (6-7 lat), żaki (8-9 lat) i orliki (10-11 lat). Ci, którzy przebrnęli przez trenerskie sito, mieli możliwość uczestnictwa w bezpłatnych treningów kilka razy w tygodniu. Wszystko oczywiście pod okiem wykwalifikowanej kadry szkoleniowej.

W obecnym sezonie w zachodniopomorskim działało AMO Szczecin oraz Moblilne AMO. Ta druga forma zajęć, dotyczyła także szkoleń samych trenerów, nauczycieli, które organizowane były w wielu miejscowościach, także tych mniejszych, województwa. W założeniu szkolenia miały trafić do wszystkich powiatów. Drugą częścią Mobilnej AMO były oczywiście także zajęcia dla dzieci - tu chodziło o selekcję i wyłonienie tych najzdolniejszych. Sporo z tych początkujących piłkarzy trafiało od razu do notesów skautów.

W AMO Szczecin trenowało sporo grup młodzieżowych, dwa zespoły orlików (w każdej ekipie jest 16 osób), dwa żaków, dwa skrzatów oraz jedna grupa wakacyjna. Szkoleniowcami w tych kadrach byli Piotr Sochański, Tomasz Bielecki, Alicja Kucharska, Leszek Muskała, Paweł Wesołowski oraz Batłomiej Podyma. W Mobilnym AMO koordynatorami byli trenerzy Maciej Mateńko oraz Tomasz Michalczyszyn.

Szkolenia i treningi w AMO zostaną zawieszone wraz z końcem czerwca, gdyż w obecnym momencie szalejącej pandemii koronawirusa, są zwyczajnie niemożliwe do przeprowadzenia. Podobnie pewnie jak w najbliższych kilku tygodniach. Kolejnym etapem oszczędności w PZPN jest wstrzymanie Pucharu Syrenki, który odbywał się od 1986 roku. Na szczęście piłkarska centrala nie planuje wstrzymania finansowania Centralnych Lig Juniorów (gra się tam w kategoriach do lat 15, 18 i 18). Pojedyncze rozgrywki kosztują PZPN 600 tysięcy złotych i wliczają się w to opłaty za dojazdy i sędziów, które centrala nadal będzie rekompensować klubom, przelewając środki na ich konta. Mimo braku możliwości rozgrywania spotkań.

– Nie wstrzymujemy tej dotacji, mimo że nie ma rozgrywek – zapewnia Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, dla strony sport.interia.pl. – Zapłacimy klubom te pieniądze, niech za nie pokryją inne wydatki, żeby łatwiej im było przetrwać.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński