Absurdy: Kłopot z rejestracją auta z USA

    Absurdy: Kłopot z rejestracją auta z USA

    Marcin Barnowski

    Głos Szczeciński

    Aktualizacja:

    Głos Szczeciński

    Ford Expolorer rocznik 2001

    Ford Expolorer rocznik 2001 ©Ford

    Pech wisi nad Fordem Explorerem sprowadzonym z USA przez panią Angelę ze Szczecina. Od półtora roku auta nie udaje się zarejestrować, bo właścicielce zaginął jeden papierek.
    Ford Expolorer rocznik 2001

    Ford Expolorer rocznik 2001 ©Ford

    Wóz z rocznika 2001 z silnikiem benzynowym o pojemności 4.2 przypłynął z USA jeszcze w 2007 roku, gdy dolar był tani jak barszcz. Ford kosztował panią Angelę 10 tys. zł, a łącznie z opłatami celno-akcyzowymi i transportem - około 30 tys. złotych. Był sprawny, toteż bez problemów przeszedł odprawę celną i badania. Schody zaczęły się później. - W tej wędrówce po różnych urzędach, gdzieś po prostu zagubiłam oryginał dokumentu "Certificate of Title", czyli amerykański dowód rejestracyjny - opowiada szczecinianka. - A bez tego papierka wydział komunikacji nie chce zarejestrować auta.
    WK tłumaczy się przepisem, że aby zarejestrować używany pojazd spoza Unii Europejskiej, trzeba m.in. przedłożyć dowód rejestracyjny lub inny dokument potwierdzający rejestrację auta w kraju jego pochodzenia, wystawiony przez tamtejszy urząd właściwy dla rejestracji pojazdów.

    - O tym, że przedłożyłam taki dokumnent, wiedzą już przecież inne polskie urzędy, np. celny, który odprawiał ten wóz - opowiada pani Angela. - Gdy zwróciłam się do celników o pomoc w potwierdzeniu, że miałam oryginał, wydali mi ksero oryginału "Certificate of Title". W WK mówią jednak, że to za mało, bo ksero to nie to samo, co dokument, a w przepisach napisano wyraźnie, że ma być dokument wystawiony w odpowiednim urzędzie w kraju pochodzenia auta. Próbowałam nawiązać kontakt z poprzednim właścicielem, ale okazało się, że miał wylew i leży sparaliżowany. Co robić? Wóz stoi i rdzewieje już od półtora roku!
    O to, jak pomóc pani Angeli, zapytaliśmy Krzysztofa Jucewicza, właściciela firmy UsaAutoSystem, sprowadzającej "Amerykany". Radzi mimo wszystko skontaktować się z ostatnim właścicielem wozu w USA lub z kimś z jego bliskich. - Wystawienie duplikatu w USA nie będzie problemem, bo jest ksero i wiadomo, który urząd i kiedy wystawił certyfikat - mówi Jucewicz. - Ale musi starać się o to ktoś, kto miał ten wóz w USA. Alternatywą może być próba zdobycia dokumentu za pośrednictwem ambasady amerykańskiej w Polsce, lecz obawiam się, że będzie to długotrwałe i kosztowne.

    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (9) forum.gs24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GS24 poleca:

    Wideo