9 lat w sądzie

Mariusz Parkitny, 22 lutego 2005 r.
Przez dziewięć lat stargardzka prokuratura ciągała po sądach mężczyznę, którego oskarżyła o spowodowanie wypadku. Teraz okazało się, że 30-letni Tomasz D. jest niewinny. Na początku lutego uprawomocnił się wyrok sądu okręgowego.

- Ten czas to dla mnie stracone lata życia - mówi Tomasz D. - Nic mi ich nie zwróci. Ze świadka zdarzenia stałem się oskarżonym.

Dwie wersje

21 sierpnia 1995 r. doszło do wypadku na drodze między Chociwlem a Lisowem. Mitsubishi Tomasza D. najechało na kobietę. Według prokuratury Wanda P. stała na poboczu, a kierowca spowodował wypadek bo "nienależycie obserwował drogę". Wanda P. doznała urazu głowy, wstrząśnienia mózgu, stłuczenia klatki piersiowej i otwartego złamania podudzia.

W wyniku infekcji amputowano jej lewą nogę. Wersja Tomasza D. i jadącego z nim kolegi była od początku inna. Według nich kobieta wyszła na jezdnię zza jadącego przed nimi tira. Mimo gwałtownego hamowania kierowcy nie udało się uniknąć zderzenia.

- Zobaczyłem jak wchodzi na jezdnię, gdy byłem dziesięć metrów przed nią. Używałem klaksonu, ale nie dałem rady jej ominąć - opowiada Tomasz D.

Ze świadka - oskarżony

Początkowo mężczyzna występował w sprawie jako świadek. Policjanci, którzy pierwsi przyjechali na miejsce zdarzenia stwierdzili, że winę za wypadek ponosi Wanda P. Pod koniec grudnia 1995 r. prokuratura rejonowa w Stargardzie oskarżyła Tomasza D. o nieumyślne spowodowanie wypadku. Trzy lata później sąd rejonowy w Stargardzie i sąd okręgowy w Szczecinie orzekły, że Tomasz D. jest winny. Głównymi dowodami były zeznania pokrzywdzonej oraz opinia sporządzona przez rzeczoznawcę.

Nowe fakty

Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Zlecono nowe opinie biegłych. Według badań Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie kobieta jednak wyszła na jezdnię zza tira. W kwietniu ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Stargardzie uniewinnił Tomasza D. Prokurator wniósł apelację. Sąd Okręgowy w Szczecinie oddalił zażalenie prokuratury potwierdzając, że oskarżony jest niewinny. Wyrok jest prawomocny.

- W świetle zgromadzonych dowodów, przyjęcie, że oskarżony nie zachował należytej ostrożności, byłoby oceną dowolną, której trafności nie sposób dowodzić - czytamy w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego. - Żaden też z przeprowadzonych dowodów nie pozwala na snucie tezy, jakoby oskarżony poruszał się z nadmierną prędkością.

Prokuratura swoje

Stargardzka prokuratura broni decyzji o oskarżeniu Tomasza D.

- Sąd jest niezawisły i ma prawo orzekać inaczej niż my. Według prokuratury były dowody, aby oskarżyć kierowcę - mówi Adam Szurek, szef prokuratury rejonowej w Stargardzie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie