7 grzechów Malury

prz, 14 sierpnia 2004 r.
Pavel Malura ma szansę zostać dobrym trenerem. W swojej drodze do kariery zapomniał o jednym istotnym szczeblu - funkcji drugiego szkoleniowca, który uczy się i pomaga pierwszemu.
Pavel Malura ma szansę zostać dobrym trenerem. W swojej drodze do kariery zapomniał o jednym istotnym szczeblu - funkcji drugiego szkoleniowca, który uczy się i pomaga pierwszemu. Andrzej Szkocki
Sierpniowa zmiana trenera w Pogoni jest najszybszą zmianą szkoleniowca w naszej lidze, jaka miała miejsce w tym sezonie.

Czech Pavel Malura prowadził Pogoń tylko w trzech oficjalnych meczach: dwóch ligowych i jednym pucharowym. Wyniki nie były zadowalające. Porażki 1:2 z Legią oraz 0:4 z Górnikiem i zwycięstwo nad Spartą Świdnica (3:2).

Dlaczego Czechowi się nie udało? "Głos" postanowił zdiagnozować przyczyny porażki:

1 Taktyka. Choć Malura jest świetnym teoretykiem, to z przełożeniem tego na praktykę było już gorzej. Pogoń przegrała zarówno z Legią, jak i Górnikiem przez źle opracowaną taktykę. Piłkarsko nie była bowiem gorsza od rywali.

2 Doświadczenie. Malura pracował dotychczas tylko z juniorami oraz z rezerwami Banika Ostrawa. Praca z Pogonią przypominała rzut na głęboką wodę. Tym razem zbyt głęboką.

3 Probierz. Malura optował za jego przybyciem, a potem dał sobie wejść na głowę. Poważny błąd! Mógł się skończyć konfliktem w zespole.

4 Ofensywa. Praktycznie nie istniała. Pogoń miała problemy z wyjściem do ataku. Między strefą obronną a atakiem było 50 metrów wolnej przestrzeni.

5 Odpowiedzialność. Malura zapewne do końca nie wiedział, za co odpowiada, a za co nie. Brak solidnych postaw prowadzi do upadku.

6 Metody. Postronni twierdzili, że Malura więcej na treningach uczył, niż wymagał. Nie brał pod uwagę specyfiki pracy z seniorami.

7 Motywacja. Podobno w przerwie meczu z Górnikiem zalecił piłkarzom przejęcie inicjatywy i przejście do ofensywy. Ci natomiast cofnęli się do obrony i w ogóle nie atakowali. Dlaczego? Czy nie potrafił ich namówić do realizacji założonego planu?

Czy błędów Pavla Malury da się uniknąć w kolejnych spotkaniach. O tym przekonamy się już za tydzień w meczu z Lechem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie