11-latka utonęła w Głębokim. To był wypadek

Mariusz Parkitny
Dokładnie odtworzono ostatnie chwile przed tragedią i akcję ratunkową. Po pół roku śledztwa umorzono sprawę śmierci małej Kasi

11-latka utonęła 13 sierpnia 2015 roku w jeziorze Głębokie. To była chwila. Dziewczynka straciła grunt pod nogami, wpadła pod wodę, zakrztusiła się i już nie wypłynęła. Nie zdążyła nawet zamachać rękami. Dlatego nikt nie widział jak się topiła. W wodzie było wtedy kilkadziesiąt osób.

- Po drobiazgowym śledztwie, przesłuchaniu wielu świadków podjęliśmy decyzję o umorzeniu sprawy z powodu braku znamion przestępstwa. To był wypadek - wyjaśnia prokurator Małgorzata Wojciechowicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

11-letnia Kasia (imiona dziewczynek zmieniliśmy - red.) przyszła nad jezioro Głębokie ze starszą o trzy lata siostrą Basią i jej koleżanką Natalią. Ustalono, że było to ok. godziny 13.45. Kasia nie planowała się kąpać. Nie wzięła nawet stroju. Dziewczynki rozłożyły koc niedaleko pomostu. Gdy siostra Kasi poszła na chwilę do sklepiku, dziewczynka razem z Natalią weszły do wody. Doszły w okolice czerwonej boi, czyli ok. 10-11 metrów od brzegu. W tym miejscu było ok. metra głębokości. Teren do czerwonej boi był przeznaczony dla osób, które nie umieją pływać.

W pewnym momencie Natalia poczuła, że straciła grunt pod nogami, coś ją szarpnęło za bluzkę i wpadła pod wodę. Szybko udało jej się wypłynąć na powierzchnię. Spojrzała, czy jest z nią Kasia. Nie zauważyła dziewczynki. Nie skojarzyła, że to szarpnięcie za bluzkę, to mogła być siostra jej przyjaciółki. Pomyślała, że 11-latka wyszła już na brzeg, bo planowała iść na plac zabaw. Sama zdenerwowała się nagłą utratą gruntu i koniecznością wypłynięcia. Już na brzegu poinformowała siostrę i ratowników o zaginięciu Kasi. Początkowo dziewczynki sądziły, że 11-latka zaginęła na plaży, dlatego ratownicy zaczęli poszukiwania od przeszukania plaży. Z megafonów podawali komunikaty o zaginięciu.

Podczas tej akcji Natalia skojarzyła, że w wodzie to Kasia mogła ją pociągnąć za bluzkę, bo się topiła. Opowiedziała o tym ratownikom.

Jedni rzucili się do wody, inni wywiesili czerwoną flagę. Ciało dziewczynki znaleziono przy żółtej boi, oddalonej od brzegu o ponad 25 metrów. Prokurator ustalił, że od momentu zgłoszenia zaginięcia do rozpoczęcia reanimacji dziewczynki minęło 20 minut.

Prokurator nie znalazł zastrzeżeń do pracy ratowników. Byli trzeźwi, z ważnymi uprawnieniami, profesjonalnym sprzętem i zareagowali właściwie.

- Nie weszli do wody od razu, bo informacja o tym pojawiła się później - wyjaśnia Wojciechowicz.

Zastrzeżeń nie było też do dziewczynek. Psycholog ocenił, że nie mają skłonności do konfabulowania.

Polecamy na gs24.pl:

>>> [Studniówka 2016: Szczecin, Stargard, Police, Nowogard, Gryfino. WIĘCEJ ZDJĘĆ! »

](http://www.gs24.pl/studniowki/)

Zobacz także: Miss Studniówek 2016. Dodaj zdjęcie!

Gs24.pl

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

z
zdziwiony

Prokurator nie miał zastrzeżeń do działania ratowników. Jeżeli tak ich szkolono i są na to dokumenty - prokurator mógł tylko ale zupełnie prywatnie zastanowić się, czy autor programu szkolenia ratowników ma wszystko po kolei w głowie. Skoro ratownicy - na wieść o zaginięciu dziewczynki - najpierw jej szukali na brzegu a dopiero później w wodzie, to widocznie taka kolejność działania teraz obowiązuje. Widocznie dziś plaża - odwrotnie, niż niegdyś - jest miejscem znacznie niebezpieczniejszym od wody. W wodzie można się utopić. Jakież niebezpieczeństwa czyhają dziś na małoletnie dziewczynki na plaży - aż strach pomyśleć. Ale to Polska a nie Dominikana.

a
arkko

10-11 metrów od brzegu na Głęboikim to jest metr głębokości ????? Żyję w Szczecinie 40 lat od urodzenia znam to jezioro i na pewno na takiej odległości  jest grubo dwa metry głębokości

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3