10 miesięcy więzienia dla urzędniczki z Białogardu w sprawie 5-latka, który utonął w niezabezpieczonej studni kanalizacyjnej

Jakub Roszkowski
Jakub Roszkowski
Sprawa ma swój początek w 2017 roku. 5-latek bawił się na placu zabaw, niedaleko swojego rodzinnego domu. Nagle zniknął.
Sprawa ma swój początek w 2017 roku. 5-latek bawił się na placu zabaw, niedaleko swojego rodzinnego domu. Nagle zniknął. archiwum
10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na jeden rok - taki wyrok usłyszała 40-letnia urzędniczka z Białogardu. W środę zapadł wyrok w sprawie 5-letniego chłopca z Białogardu, który wpadł do niezabezpieczonej studni kanalizacyjnej i - mimo natychmiastowej akcji ratunkowej - utonął.

Zarzuty usłyszała urzędniczka z białogardzkiego ratusza.

Naczelniczka wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej została wczoraj skazana na 10 miesięcy więzienia, ale w zawieszeniu na rok. Jeśli wyrok się uprawomocni, będzie musiała odejść z pracy. Wyrok zapadł w Sądzie Rejonowym w Białogardzie i adwokat urzędniczki już zapowiedział odwołanie się od tego wyroku.

Zobacz także: Tragedia w Białogardzie. Dziecko wpadło do studzienki

Zgodnie z orzeczeniem, oprócz kary więzienia, kobieta ma też zapłacić poszkodowanym - rodzicom 5-letniego chłopca - 3 tysiące złotych zadośćuczynienia oraz opłacić koszty postępowania. Wyrok - jak już wspomnieliśmy - nie jest jednak prawomocny.

Sprawa ma swój początek w 2017 roku. 5-latek bawił się na placu zabaw, niedaleko swojego rodzinnego domu. Nagle zniknął. Okazało się, że Szymon wpadł do niezabezpieczonej studzienki. Nie udało się go uratować. Po dwóch latach od zdarzenia prokuratura postawiła zarzuty naczelniczce wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej.

40-latce groziło do nawet pięciu lat więzienia. Te zarzuty dotyczyły niedopełnienia obowiązków i spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa zagrożenia życia 5-letniego chłopca.

Przypomnijmy też, że oskarżeni byli również rodzice Szymona: zarzucono im nieumyślne spowodowanie śmierci syna. Oboje nie przyznali się zarzucanego czynu. W styczniu 2019 roku sąd uniewinnił matkę chłopca, a wobec ojca warunkowo umorzył postępowanie na rok, zmieniając przy tym kwalifikację zarzucanego mu czynu na bezpośrednie narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia.

Tragedia w Białogardzie. Dziecko wpadło do studzienki

Wideo

Materiał oryginalny: 10 miesięcy więzienia dla urzędniczki z Białogardu w sprawie 5-latka, który utonął w niezabezpieczonej studni kanalizacyjnej - Głos Koszaliński

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Czytając uzasadnienie sądu to ta Pani nadaję się na naczelnika ekipy sprzątającej.

G
Gość

Czas najwyższy aby urzędnik ponosili odpowiedzialność za to co robi lub nie robi.

G
Gość
19 listopada, 10:29, Gość:

Wreszcie urzędnik za coś odpowie karnie. Nie wróci to życia temu dziecku, ale być może uratuje kilka innych, bo będzie to przestrogą dla opieszałych urzędasów.

Szkoda tylko że obecna naczelnik która jest sądzona objęła urząd po tej tragedii. A poprzedni naczelnik spokojnie odpoczywa na emeryturze nie niepokojony przez nikogo.

G
Gość

Wreszcie urzędnik za coś odpowie karnie. Nie wróci to życia temu dziecku, ale być może uratuje kilka innych, bo będzie to przestrogą dla opieszałych urzędasów.

Z
Zenon P

Znowu niechlujstwo w dziennikarskiej bazgraninie.

W końcu 10 lat, czy 10 miesięcy?

A może daj Pan sobie spokój z pisaniną? Choćby na 10 dni?

Dodaj ogłoszenie